Piotr Romanow pisze: 13 paź 2024, 11:19
Szanowni,
Moja wizja, to trochę może być przez Was nazwana strasznym "podziałem", ale w odrodzonym Świętym Cesarstwie Brodryjskim, a raczej w Imperium Nordaty Wschodniej jak to widzę w swoim planie moglibyśmy postawić na ograniczony parlamentaryzm. Jak dobrze wiemy, że nie stać nas na pełne możliwości jeżeli chodzi o demokratyzowanie kraju nie mniej mam już tam jakąś swoją wizję.
Akurat do Parlamentaryzmu jestem sceptyczny... mam złe doświadczenia, to się źle kończy.
Choć jakieś "ciało doradcze" przy Cesarzu mogło by mieć sens.
Piotr Romanow pisze: 13 paź 2024, 11:19
Proponuję, aby Nan Di (wraz z Imperium Anxi) i Nowa Orda weszły w skład wcześniej nazwanego Imperium. Tutaj proponuję wrócić do symboliki trochę bardziej brodryjskiej, ale może nie typowo 1:1 wracać do tego co było, nie mniej coś w tym temacie moglibyśmy pokombinować.
Ale dlaczego mamy wracać do symboliki brodryjskiej? Brodrii już nie ma... i chyba nie zamierzamy jej wskrzeszać? Bo po co po raz kolejny próbować wskrzeszać trupa?
Pewne odniesienia do brodryjskiej symboliki mamy w symbolice Nan Di czyli w godle. Przyznam, że mi się symbolika nandyjska podoba.
Do tego przecież mamy już pewną historię tym ziem i wiele kwestii narracyjnie opisanych i nie wiem czy jest jakiś zmian w tej materii. Brodria była klimatem nawiązująca do Rosji, Nowa Orda do Mongolii, a Nan Di do Chin - co nawet pasowało położeniem. Tyle, że został nam ten teren "mongolsko-chiński" i pozostałbym przy tej narracji...
Bo generalnie jestem za tym zachowywać spójność oraz kontynuować dawne narracje... zresztą to dotyczy nie tylko Nan Di czy Nowej Ordy, w każdym innym przypadku również.
Piotr Romanow pisze: 13 paź 2024, 11:19
Jeżeli chodzi o ten jak to nazwałem wcześniej określony Ograniczony Parlamentaryzm, to widzę w tym pomysł na ożywienie, życia politycznego u nas w kraju. Opierałby się on zarówno na tytułach, jak i aktywności danych "posłów". Przykładowo do Parlamentu wchodziliby na początku głowy państw członkowskich Rzeszy Nordackiej (może skorzystamy z wzorca Rzeszy Wielkomorawskiej i tak nazwiemy to państw), a później jeżeli pozwoli nam na to aktywność społeczeństw moglibyśmy modelować ten nasz własny parademokratyczny ustrój.
Co sądzicie Wielmożni?
Nie oszukujmy się i bądźmy realistami... kombinujemy z połączeniem, bo jest nas po prostu niewielu i widoków na więcej po prostu nie ma... Nie ma więc sensu rozbudowywać systemu rządów, tworzenie parlamentu czy czegoś podobnego.
W praktyce jak to połączymy to będziemy mieli Nan Di, Nową Ordę i Anxi... w każdej powiedzmy jakiś regionalny przywódca oraz nad tym wszystkim Cesarz. Więcej nas nie ma... zresztą gdyby po prostu było to rozbudowane na bazie Nan Di to wtedy można ograniczyć ta liczbę do Cesarza Nan Di, Wielkiego Chana Nowej Ordy jako wodza autonomicznego regionu oraz przywódcę Imperium Anxi. Jeżeli do tego dodałbym siebie jako Dowódcę połączonych sił zbrojnych to są to cztery etaty i jest nas czterech.
Po prostu postawmy na realizm, a nie na mrzonki o jakiejś rozroście liczby ludzi, bo to nierealne - no może ktoś tam, kiedyś dołączy, ale to wątpliwe.
Andżej-chan pisze: 13 paź 2024, 13:22
W zasadzie byłbym gotów zaakceptować, żeby skróconą nazwą wspólnego państwa pozostawało "Nan Di", ale chciałbym, żeby "Nowa Orda" zaznaczana była na mapach podobnie jak prowincje w FN.
Załatwione... i bez żadnych dodatkowych formalności.
Andżej-chan pisze: 13 paź 2024, 13:22
Moglibyśmy nazwać się np. Imperium Nowobrodryjskim (łac. Novum Imperium Brodricum), a w skrócie używać nazwy Nan Di - dzięki temu Ronon uniknąłby dodatkowej roboty.
Co Wy z tą Brodrią? Tam teraz jest ZKRR i tyle... u nas mamy trochę brodryjskich emigrantów i tyle.
Zostawmy Nan Di, z jego symboliką (przynajmniej z flagą), a nazwać to faktycznie możemy nie Cesarstwo Nan Di, a Wschodnionordackie Imperium Nan Di czy jakoś podobnie, albo po prostu Imperium Nan Di.