W idealnym mikroświecie mogłaby istnieć organizacja międzynarodowa (jakiś odpowiednik ONZ) regulująca status OBPP na których lokacja jest możliwa tylko pod pewnymi warunkami. Na ten moment wszystkie "zastrzeżenia" są bardzo umowne, bo jeśli ktoś się ulokuje w "szarej strefie" i projekt ten wypali, to i tak kwestią (niedługiego) czasu jest międzynarodowe uznanie tego państwa.Ronon Dex pisze: 21 paź 2024, 11:47 Domagano się zabezpieczenia przez jakiś "ród", ale coś takiego to luźny/nieformalny związek kilku (trzech jak słyszałem) kolegów-mikronautów. Moim zdaniem to jest przesada by na podstawie takich pomysłów blokować status ziem jako OBPP. Zabezpieczenia moim skromnym zdaniem może dokonać państwo lub grupa państw.
O ile jeszcze Pakt Bundżadarski mógłby podjąć przynajmniej narracyjne działania zbrojne przeciwko państwu niepożądanemu na ziemiach dawnej Bialenii, to już w przypadku jakiegoś rodu ciężko nawet o spójną narrację. Bo co mają zrobić? Przyjść we trzech i zatańczyć bredgensa? (taniec na głowie, jak ktoś nie wie).


