Andżej-chan pisze: 18 lip 2023, 21:12
Ronon Dex pisze: 17 lip 2023, 20:04
Macie około 7 mln mieszkańców (mam rację?)
Z ostatnich wyliczeń wynika, że mamy 5,25 mln mieszkańców.
Czyli przy 50-tysięcznym wojsku wychodzi 1 żołnierz na 105 mieszkańców kraju. Nie jest to żadne przegięcie... taki Izrael ma stosunek 1 do 50 - jest to co prawda kraj nieustannie walczący o swoje przetrwanie i nieustannie zagrożony atakiem. Ale tak bardziej "azjatycko" to np. Korea Południowa ma stosunek 1 do 86 i to licząc tylko zawodowych żołnierzy... też wiadomo dlaczego.
Możemy założyć, ze skutkiem niedawnej wojny na wschodzie Nordaty u nas również panuje sytuacja nie do końca stabilna, co zmusza nas do utrzymywania sporych armii. Zresztą możesz zdecydować o stopniu rozwinięcia sił zbrojnych...
To sięgnijmy do pewnego rodzaju wzorca Ordy... Mongolia ma tylko 11 tys. zawodowych żołnierzy, ale 137 tys. rezerwistów czyli po mobilizacji ten stosunek (wojskowych do cywili) wynosi 1 do 21.
Możemy trochę ograniczyć liczebność pokojową dywizji (zakładamy dwie) i np. stworzyć je tak, by były one w czasie pokoju dwubrygadowe, a trzecia brygada jest mobilizowana. Dywizja ma natychmiastową zdolność operacyjną (dwoma brygadami + wsparcie i logistyka), a jak jest czas na mobilizację to staję się "pełnowymiarową" dywizją z trzema brygadami. W ten sposób "oszczędzamy" z 6-8 tysięcy ludzi.
Andżej-chan pisze: 18 lip 2023, 21:12
Ronon Dex pisze: 17 lip 2023, 20:04
na marynarkę "marnować" zasobów specjalnie nie musicie.
Myślę, że fajnie byłoby, gdybyśmy mieli przyynajmniej niewielką, symboliczną wręcz flotę. W końcu nie po to uzyskiwaliśmy dostęp do morza, żeby tego w ogóle nie wykorzystywać.
Pisząc, że nie musicie specjalnie "marnować" zasobów nie miałem na myśli braku marynarki, ale dostosowanie jej do warunków geograficznych Nowej Ordy.
Dostęp do morza Nowa Orda ma poprzez zatokę, która w zasadzie jest morzem (musimy chyba to jakoś ładnie nazwać?) w rodzaju realowego Bałtyku. Tyle, że ma szerokość zwykle około 120 km (najszersze miejsce ma niecałe niecałe 170 km) i długość około 750 km - czyli mniej więcej dwa razy mniejsze wymiary od tych znanych z Bałtyku.
Nie jest to więc akwen, który jest dobry do operowania po nim dużymi okrętami - jednostek w stylu dużych niszczycieli czy atomowych okrętów podwodnych to raczej nie potrzebujesz... bo co byś z nimi robił? Na niewielkim akwenie byłby stale zagrożone atakiem z powietrza i z lądu.
Tutaj pewnym wzorcem powinna być np. realowa Szwecja... ma nowoczesną marynarkę wojenną, ale dostosowaną do operowania na Bałtyku. Czyli powinieneś mieć okręty w klasie korwety (i to takie do góra wyporności 1000 ton, wskazane nawet mniejsze ok. 500-700 ton) i małe okręty podwodne. Nie pochłoną zbyt wielkiej liczby ludzi, bo takie jednostki to mają załogi złożone z kilkudziesięciu ludzi.
Andżej-chan pisze: 18 lip 2023, 21:12
Oczywiście zgadzam się. Myślę, że na początek na potrzeby Nowej Ordy wystarczą, a w przyszłości będzie można pomyśleć o modernizacji.
To, że płatowiec będzie taki jak F-2, to nie oznacza, że będą to nienowoczesne samoloty. Jest to w sumie odpowiednik realowego F-16... i w podobny sposób rozwijany (wcześniej w Bialenii). W przypadku RB była to najpierw odmiany A/B, potem C/D, a my możemy dla Ordy wytworzyć odpowiedniki wersji E/F, a nawet lepiej np. coś w rodzaju F-21 (to ten proponowany Indiom czyli Block 70 - z niektórymi systemami odpowiadającymi tym w F-35). To byłoby nawet logiczne... bo produkujemy w dużej liczbie F-12/J-50, to oferta eksportowa takiego rozwiniętego o podobne systemy F-2 jest jak najbardziej uzasadniona. Ponieważ i tak zmieniamy nazwy (by były inne od RB, z którą przecież moja firma RAT zerwała całkowicie jakiś czas temu) to mógłby to być jakiś J-25 czyli taki odpowiednik F-2,5 (dwa i pół...

), a dla starego F-2 (ale w wersji E/F) nazwę zmienimy na J-20.