Wizyta Niebiańskiego Cesarza w Bundżadarze

Władze chanatu
Awatar użytkownika
Andrzej Ordyński Stempel
Posty: 2081
Rejestracja: 04 lip 2023, 22:01
Kontakt:

ODZNACZENIA NANDYJSKIE

Wizyta Niebiańskiego Cesarza w Bundżadarze

Post autor: Andrzej Ordyński »

Obrazek
Pałac Chański w Manszalsan, kilkanaście kilometrów od Hedongu, pochodząca z XIX wieku dawna rezydencja nandińskiego rodu arystokratycznego Xi-Ling, który z nadania Niebiańskich Cesarzy kontrolował Ordę Wewnętrzą aż do wygaśnięcia głównej linii rodziny w latach 30. XX w.

To tutaj wódz Nowej Ordy Andżej-chan oczekuje na wizytę Niebiańskiego Cesarza. Władca bratniego Nan Di przybędzie wraz ze swym orszakiem z lotniska w Hedongu, ochraniany wspólnie przez wojska nandijskie i ordyjskie. Towarzyszyć mu będzie między innymi Wielki Marszałek Ronon Dex. Komentatorzy polityczni spekulują, że może oznaczać to, iż prowadzone będą rozmowy na temat współpracy wojskowej.

Narada cesarsko-chańska będzie nie tylko wielkim wydarzeniem politycznym, ale i kulturalnym. Na Syna Niebios czekają atrakcje takie jak pokaz baletu ordyjskiego, tradycyjna uczta z udziałem ordyjskich elit oraz występy najwybitniejszych śpiewaków gardłowych.


Obrazek
/-/ Andrzej Płatonowicz Ordyński,
Chan Nowej Ordy, katechon Venomanii, ajatollah w Zielonym Kościele
Awatar użytkownika
Juraj Zvolynský Stempel
Posty: 840
Rejestracja: 04 lip 2023, 21:06
Kontakt:

RÓD

ODZNACZENIA NANDYJSKIE

Re: Wizyta Niebiańskiego Cesarza w Bundżadarze

Post autor: Juraj Zvolynský »

WIZYTA
NIEBIAŃSKIEGO CESARZA


Na dwór Najjaśniejszego Białego Chana zbliżał się orszak Niebiańskiego Cesarza. Gwardia Honorowa z Nan Di odziana była w historyczne pancerze, których używano w antycznych czasach, gdy Imperium Czerwonego Smoka było władane jeszcze przez półlegendarną dynastię Xin. Decyzję o umundurowanie w zbroje żołnierzy Gwardii podjął były brodryjski pułkownik Iwan Szirko, który uważał, że tradycję spotkań między Nan Di, a Ordą powinno się świętować w sposób nietypowy, bowiem narody te łączy ogrom wspólnej historii.

Ze strony ordyjskiej wyjechał szwardon konnicy odzianej w pradawne tutejsze stroje. Ludzie przyglądali się całemu zajściu z ogromnym zainteresowaniem. W oczach lokalnych dzieci wywołało to bardzo miłe i ciepłe nastroje, gdyż zainteresowało to historią regionu, w którym się wychowały. Natomiast dorośli wiwatowali i cieszyli się z tego historycznego spotkania, które po raz kolejny odbyło się po prawie 600 latach od ostatniej takiej okazji.

Cesarz Piotr wjeżdżając do Bundżaru witał tutejszych na szybko wyuczonymi ordyjskimi zwrotami. Nie ukrywał, że jest mu ciężko, gdyż od objęcia władzy w Nan Di nie nauczył się tego języka, a teraz na poczekaniu musiał się przygotować na to, że trafi do całkiem odmiennego narodu. Miał tylko nadzieję, że zastanie swojego przyjaciela Andrzeja tak jak go zapamiętał i będzie z nim w stanie rozmawiać w języku brodryjskim, czy bialeńskim, które znał.
(poza Bastionem Peetri Romanaav)
Awatar użytkownika
Andrzej Ordyński Stempel
Posty: 2081
Rejestracja: 04 lip 2023, 22:01
Kontakt:

ODZNACZENIA NANDYJSKIE

Re: Wizyta Niebiańskiego Cesarza w Bundżadarze

Post autor: Andrzej Ordyński »

Orszak Niebiańskiego Cesarza przyjęty został przez dwór chański z wielką pompą. Orkiestra odgrywała nandińskiego, brodryjskie i batawskie marsze, by oddać hołd zacnemu gościowi. Andżej-chan wyszedł z pałacu na spotkanie Cesarza wraz z najznamienitszymi dworzanami. Zaraz po serdecznym powitaniu, do monarchów podeszła służba wodza, by prowadząc prezydent dla imperatora - czystej krwi konia ordyjskiego.

Obrazek

Po ceremonii powitalnej, monarchowie wraz ze swoimi świtami udali się na pokaz baletu ordyjskiego oraz występy śpiewaczy gardłowych. Są to dwa najbardziej charakterystyczne elementy kultury ordyjskiej, które cenione są w całym świecie. Po części artystycznej odbędzie się uczta, a dopiero później rozmowy polityczne i militarne.
/-/ Andrzej Płatonowicz Ordyński,
Chan Nowej Ordy, katechon Venomanii, ajatollah w Zielonym Kościele
Awatar użytkownika
Juraj Zvolynský Stempel
Posty: 840
Rejestracja: 04 lip 2023, 21:06
Kontakt:

RÓD

ODZNACZENIA NANDYJSKIE

Re: Wizyta Niebiańskiego Cesarza w Bundżadarze

Post autor: Juraj Zvolynský »

Gdy tylko Niebiański Cesarz otrzymał wszystkie podarunki od swojego przyjaciela, Białego Chana natychmiast kiwnął do swej świty, aby Ci przynieśli podarunek. Do rąk Niebiańskiego Cesarza trafiła skrzynka średnich rozmiarów, a w niej kryło się coś czego wielu nandijskich obywateli uznałoby za szczególny akt wyróżnienia.


Romanow wyciągnął z pojemnika ebbi, nazywane też przez obcokrajowców niezapoznanych z kulturą i systemem władzy Cesarskiej Nan Di, berłem biurokratów. Symbol ten nadawany był już przed wiekami przez Niebiańskich Cesarzy dla zasłużonych urzędników Nan Di. Ostatnia taka ceremonia miała miejsce, aż 200 lat temu. Gdy to ostatni Niebiański Cesarz z dynastii Puyi nadał ten symbol swojemu najbardziej zaufanemu urzędnikowi ebbi jako symbol jego ogromnego zaufania.

Niebiański Cesarz wręczając Białemu Chanowi ebbi wypowiedział słowa; "Ius est ars boni et aequi" co miało znaczyć, " Prawo jest sztuką tego, co dobre i sprawiedliwe.".
(poza Bastionem Peetri Romanaav)
Awatar użytkownika
Andrzej Ordyński Stempel
Posty: 2081
Rejestracja: 04 lip 2023, 22:01
Kontakt:

ODZNACZENIA NANDYJSKIE

Re: Wizyta Niebiańskiego Cesarza w Bundżadarze

Post autor: Andrzej Ordyński »

Po przekazanie sobie podarków, części artystycznej oraz uczcie, Niebiański Cesarz oraz Biały Chan udali się wraz ze swymi najwyższymi urzędnikami oraz najmądrzejszymi doradcami do sali Pałacu Chańskiego w Manszalsan, by omówić zasady dobrosąsiedzkiej współpracy.
Obrazek
Do głównych tematów rozmów należały kwestie paktu wojskowego, wymiany gospodarczej oraz współpracy na niwie kulturalnej. Nan Di i Nowa Orda ze względu na bliskie sąsiedztwo i długą granicę muszą poprawnie ułożyć swoje stosunki, chcąc stać się podstawą pokoju i ładu na Nordacie Wschodniej. W rozmowach uczestniczył także @Ronon Dex jako główny doradca Cesarza ds. wojska i infrastruktury.
/-/ Andrzej Płatonowicz Ordyński,
Chan Nowej Ordy, katechon Venomanii, ajatollah w Zielonym Kościele
Awatar użytkownika
Ronon Dex Stempel
Posty: 1672
Rejestracja: 05 lip 2023, 06:35
Kontakt:

RÓD

ODZNACZENIA NANDYJSKIE

Re: Wizyta Niebiańskiego Cesarza w Bundżadarze

Post autor: Ronon Dex »

Rozmowy co prawda były na razie wstępne... ale bardzo owocne.

Współpraca militarna Nan Di i Nowej Ordy jest ze wszech miar wskazana. Oba kraje jeszcze w czasach brodryjskich łączyła przyjaźń i współpraca - też na polu militarnym. Jest to bardzo logiczne, wszak znajdujemy się w tym samej części Nordaty, graniczymy ze sobą i reprezentujemy podobne poglądy na kwestie funkcjonowania państw wirtualnych. Nie wspominając, że personalnie łączyna mikronacyjna przyjaźń od prawie 10 lat.

Co prawda oba kraje... w zasadzie wtedy jeszcze nie do końca kraje, a raczej terytoria - toczyły ze sobą zmagania militarne o kwestie terytorialne. Jednak była to w sumie dziwna wojna... toczona była bez nienawiści, w sposób bardzo humanitarny i z przestrzeganiem wszelkich cywilizowanych zasad konfliktu zbrojnego. Nie odnotowano zbrodni wojennych, obie strony traktowały z godnością i honorowo pokonanego czy schwytanego przeciwnika oraz ludność cywilną, a medycy obu stron udzielali pomocy rannym bez względu na noszony przez nich mundur. Co więcej... tak naprawdę walki nie były zbyt intensywne. Zdecydowanie słabsze i mniej liczne siły ordyjczyków często odnosiły sukcesy, bo żołnierze nandyjscy (pozbawieni jeszcze wtedy swojego dowódcy) po prostu często oddawali teren bez walki - nie chcąc dopuszczać do bratobójczych walk. Przecież wcześniej żyli zgodnie z Ordyjczykami zamieszkującymi Protektorat Nan DI.

Zresztą wielu Ordyjczyków służyło w Siłach Samoobrony Nan Di, bo mieszkali w granicach Protektoratu. Gdy wybuchły walki wielu z nich opuściło szeregi nandyjskiego wojska. Jednak te dezercje były dziwne... niespecjalnie im to utrudniano, a wiele nieoficjalnych doniesień stwierdzało, że odbywało się to za wiedzą i zgodą dowódców niższego szczebla, a czasem miały miejsce dość huczne pożegnania z dawnymi kolegami.

Wcześniejsze granice pomiędzy naszymi obecnymi krajami nie były dziełem narodów Odry i Nan Di - przecież to Carowie Brodrii o nich zadecydowali, a nie ludzie zamieszkujący Nową Ordę i Nan Di. Gdy tylko powrócili prawowici przywódcy naszych państw to działania wojenne szybko się zakończyły oraz ustalono nowe, sprawiedliwe granice pomiędzy naszymi, już obecnie niepodległymi krajami.

Obecnie mamy wspólne militarne cele... jest nim obrona i utrzymanie naszych niepodległych krajów. Naszego położenie geograficzne jest jakie jest i niejako zmusza nas to do współpracy, też na polu militarnym.

Nan Di ma potężny przemysł zbrojeniowy (zawsze taki miała, a obecnie został odbudowany i jeszcze rozbudowany) i nowoczesne uzbrojenie (które unowocześniamy jeszcze bardziej), a dotychczas siły zbrojne Nowej Ordy (zamierzenie) nie były szczytem nowoczesności (delikatnie mówiąc). Co można zobaczyć na dawnym forum Brodrii.

Natomiast Cesarska Armia gwałtownie się unowocześnia i rozbudowuje... siłą rzeczy mamy spore zapasy po okresie Protektoratu Nan Di oraz produkcję również unowocześnionego sprzętu (ale na bazie tego z okresu Protektoratu) w Zakładach przemysłu Zbrojeniowego Yakutarii (obecnie Ronon Arms jest całkowicie zajęte produkcją sprzętu dla Cesarskiej Armii).

Szacujemy, że możemy wyposażyć w nowoczesny sprzęt siły około dwóch dywizji... co w przypadku kilkumilionowej Nowej Ordy wydaje się być rozsądną liczebnością wojsk lądowych.

Przykładowy sprzęt, który możemy przekazać (kwestię rozliczeń itp. - pozostawiam przywódcom obu państw):
Czołgi ZZT-51

Obrazek


Bojowe wozy piechoty BZC-30 i transportery specjalistyczne na ich podwoziach.

Obrazek

Obrazek

Samobieżne zestawy przeciwlotnicze ZFX-33

Obrazek


Działa samobieżne ZLP-50

Obrazek

... i wiele innego sprzętu (w tym logistycznego). Jest to sprzęt nowoczesny, choć w Cesarskiej Armii będzie stanowił wyposażenie dywizji rezerwowych (z racji podziału produkcji pomiędzy dwa zakłady zbrojeniowe), ale zdecydowanie podniesie możliwości sił zbrojnych Nowej Ordy. W kwestii sprzętu lotniczego musimy jeszcze kilka spraw rozpatrzyć w RAT, ale jak najbardziej możemy wyposażyć Was w dość nowoczesny sprzęt, choć pewnie nieco starszego typu niż w Cesarskich Siłach Zbrojnych.

Możemy też udzielić pomocy od strony organizacyjnej... ale wszelkie szczegóły to już do odrębnego dogrania i ustaleń.

W każdym razie musimy zadbać o pełna kompatybilność obu armii, by w razie konfliktu móc sprawnie i skutecznie współdziałać w obronie naszego "skrawka Nordaty".
Obrazek
Ronon Dex
Archont Rodecji oraz Gubernator Oceanii Leockiej
Awatar użytkownika
Andrzej Ordyński Stempel
Posty: 2081
Rejestracja: 04 lip 2023, 22:01
Kontakt:

ODZNACZENIA NANDYJSKIE

Re: Wizyta Niebiańskiego Cesarza w Bundżadarze

Post autor: Andrzej Ordyński »

Nowa Orda w pełni zdaje sobie sprawę z własnego zacofania militarnego, dodatkowo pogłębionego na skutek zniszczenia części sprzętu podczas brodryjskiej wojny domowej. Jesteśmy wdzięczni Nan Di za gotowość partnerskiej współpracy w rozwoju naszych sił zbrojnych i wolę wspólnej obrony granic.

Sądzę, że najkorzystniejsze dla naszych państw byłoby zawiązanie sojuszu obronnego. Socjalistyczna Brodria dzięki pomocy swoich sojuszników szybko się odbudowuje, rozwijając między innymi przemysł zbrojeniowy. Mieszkańcy Nowej Ordy nie mogą spać spokojnie, widząc rozrastającą się armię brodryjską. Widzimy potrzebę rozbudowy naszego potencjału defensywnego.

Choć nasza armia nie jest potężna, nasze położenie geograficzne jest strategiczne. Silna Orda to bezpieczne Nan Di. Odgradzamy Cesarstwo zarówno od Brodrii (przynajmniej na większej części granicy), jak i od wciąż niepewnej strefy insulijsko-repujersko-klindońsko-noklezyjskiej). Bezpieczeństwo Ordy jest istotne także ze względu na interes narodowy Nan Di.

Współpraca militarna powinna pociągnąć za sobą także współpracę gospodarczą. Nowa Orda to nie tylko step, ale i uprzemysłowione miasta oraz złoża surowców naturalnych. Połączenie naszych gospodarek może być korzystne dla obu stron, przy czym oczywiście Orda jest świadoma, że w układzie tym będzie pełnić rolę "junior partnera".
/-/ Andrzej Płatonowicz Ordyński,
Chan Nowej Ordy, katechon Venomanii, ajatollah w Zielonym Kościele
Awatar użytkownika
Ronon Dex Stempel
Posty: 1672
Rejestracja: 05 lip 2023, 06:35
Kontakt:

RÓD

ODZNACZENIA NANDYJSKIE

Re: Wizyta Niebiańskiego Cesarza w Bundżadarze

Post autor: Ronon Dex »

Jak najbardziej sojusz militarny byłby korzystny dla obu stron.

Wasze położenie faktycznie jest dla nas strategiczne, a również na odwrót - nasze dla Was również. W razie ataku z północy Nan Di ze swoim potężnym przemysłem i duża armią stanowi doskonałe zaplecze logistyczne... a współczesne wojny wygrywa lepsza logistyka.

Zasadniczo Nowa Orda jest z trzech stron oddzielona od potencjalnego przeciwnika górami i pozostaje tylko około 400-kilometrowy pas (na północnym-wschodzie) przez który może nastąpić natarcie jakiś znaczniejszych sił nieprzyjacielskich. W przypadku Nan Di te możliwości są jeszcze mniejsze - nieco ponad 150 km na wybrzeżu.

Przy czym ten 400-kilometrowy pas na północnym-wschodzie Nowej Ordy też graniczy z Nan Di, a więc atakujący Nowa Ordę jest narażony na uderzenie wojsk nandyjskich ze skrzydła. Bo po tej stronie gór stacjonuje nandyjski korpus pancerny.

Znowu na zachodzie Nowa Orda ma niewielką powierzchnię wolną od gór, ale "za plecami" kolejny nandyjski korpus pancerny. Wystarczy tylko nieco spowolnić przeciwnika by dostał się pod atak naszych wojsk pancernych. Co więcej ten teren (czyli odryjski dostęp do morza) jest zabezpieczony przez Nan Di, bo po drugiej stronie zatoki mamy naszą "strefę okupacyjną" (zresztą będę zabiegał u niebiańskiego Cesarza by przyłączył ją do Nan Di), a więc możemy łatwo po prostu "zamknąć" zatokę. To maksymalnie 150 km szerokości... jeżeli na obu brzegach będziemy mieli odpowiednie wyrzutnie rakiet przeciwokrętowych (oraz stosowne lotnictwo) to dotarcie jakichkolwiek wrogich sił do portów Nowej Ordy jest mocno problematyczne. A do tego cały czas mamy sporo portów na "wolnym" (otwartym na ocean) wybrzeżu (ma ono około 2250 km). Długie wybrzeże Nan Di oraz mnogość portów powoduje, że raczej trudno jest nas w tej materii obezwładnić. Nowa Orda nie musi więc inwestować w Marynarkę Wojenną, poza lekkimi siłami na zatoce - bo te sprawy może załatwić Nan Di z planowaną potężną flotą.

Macie około 7 mln mieszkańców (mam rację?), a Nan Di 50 milionów ludzi i około 350 tysięcy żołnierzy. Wychodzi mi, że przy takim samym stosunku żołnierzy powinniście mieć około 50 tysięcy. Czyli tak jak sugerowałem - dwie dywizje zmechanizowane (podobne) oraz jakieś lotnictwo... na marynarkę "marnować" zasobów specjalnie nie musicie. Dla lotnictwa proponuję znane Tobie jeszcze z czasów bialeńskich F-2 (no, obecnie się u nas inaczej będą nazywać) oczywiście w znacznie zmodernizowanej wersji. Możemy też dorzucić trochę (również Tobie znanych) A-2... nie powalają osiągami, ale to doskonałe "niczyciele czołgów" i co więcej są znacznie prostsze w eksploatacji, co nie powinno nastręczyć trudności mniej przemysłowo rozwiniętej Ordzie. Jak się zgadzasz to przygotuję propozycję...

A ten step... no cóż przeciwnikowi trudno się będzie na nim schować i będzie narażony na nasze ataki lotnicze.
Obrazek
Ronon Dex
Archont Rodecji oraz Gubernator Oceanii Leockiej
Awatar użytkownika
Andrzej Ordyński Stempel
Posty: 2081
Rejestracja: 04 lip 2023, 22:01
Kontakt:

ODZNACZENIA NANDYJSKIE

Re: Wizyta Niebiańskiego Cesarza w Bundżadarze

Post autor: Andrzej Ordyński »

Ronon Dex pisze: 17 lip 2023, 20:04 Macie około 7 mln mieszkańców (mam rację?)
Z ostatnich wyliczeń wynika, że mamy 5,25 mln mieszkańców.
Ronon Dex pisze: 17 lip 2023, 20:04 na marynarkę "marnować" zasobów specjalnie nie musicie.
Myślę, że fajnie byłoby, gdybyśmy mieli przyynajmniej niewielką, symboliczną wręcz flotę. W końcu nie po to uzyskiwaliśmy dostęp do morza, żeby tego w ogóle nie wykorzystywać. ;)
Ronon Dex pisze: 17 lip 2023, 20:04 Dla lotnictwa proponuję znane Tobie jeszcze z czasów bialeńskich F-2 (no, obecnie się u nas inaczej będą nazywać) oczywiście w znacznie zmodernizowanej wersji. Możemy też dorzucić trochę (również Tobie znanych) A-2... nie powalają osiągami, ale to doskonałe "niczyciele czołgów" i co więcej są znacznie prostsze w eksploatacji, co nie powinno nastręczyć trudności mniej przemysłowo rozwiniętej Ordzie. Jak się zgadzasz to przygotuję propozycję...
Oczywiście zgadzam się. Myślę, że na początek na potrzeby Nowej Ordy wystarczą, a w przyszłości będzie można pomyśleć o modernizacji.
/-/ Andrzej Płatonowicz Ordyński,
Chan Nowej Ordy, katechon Venomanii, ajatollah w Zielonym Kościele
Awatar użytkownika
Ronon Dex Stempel
Posty: 1672
Rejestracja: 05 lip 2023, 06:35
Kontakt:

RÓD

ODZNACZENIA NANDYJSKIE

Re: Wizyta Niebiańskiego Cesarza w Bundżadarze

Post autor: Ronon Dex »

Andżej-chan pisze: 18 lip 2023, 21:12
Ronon Dex pisze: 17 lip 2023, 20:04 Macie około 7 mln mieszkańców (mam rację?)
Z ostatnich wyliczeń wynika, że mamy 5,25 mln mieszkańców.
Czyli przy 50-tysięcznym wojsku wychodzi 1 żołnierz na 105 mieszkańców kraju. Nie jest to żadne przegięcie... taki Izrael ma stosunek 1 do 50 - jest to co prawda kraj nieustannie walczący o swoje przetrwanie i nieustannie zagrożony atakiem. Ale tak bardziej "azjatycko" to np. Korea Południowa ma stosunek 1 do 86 i to licząc tylko zawodowych żołnierzy... też wiadomo dlaczego.

Możemy założyć, ze skutkiem niedawnej wojny na wschodzie Nordaty u nas również panuje sytuacja nie do końca stabilna, co zmusza nas do utrzymywania sporych armii. Zresztą możesz zdecydować o stopniu rozwinięcia sił zbrojnych...

To sięgnijmy do pewnego rodzaju wzorca Ordy... Mongolia ma tylko 11 tys. zawodowych żołnierzy, ale 137 tys. rezerwistów czyli po mobilizacji ten stosunek (wojskowych do cywili) wynosi 1 do 21.

Możemy trochę ograniczyć liczebność pokojową dywizji (zakładamy dwie) i np. stworzyć je tak, by były one w czasie pokoju dwubrygadowe, a trzecia brygada jest mobilizowana. Dywizja ma natychmiastową zdolność operacyjną (dwoma brygadami + wsparcie i logistyka), a jak jest czas na mobilizację to staję się "pełnowymiarową" dywizją z trzema brygadami. W ten sposób "oszczędzamy" z 6-8 tysięcy ludzi.
Andżej-chan pisze: 18 lip 2023, 21:12
Ronon Dex pisze: 17 lip 2023, 20:04 na marynarkę "marnować" zasobów specjalnie nie musicie.
Myślę, że fajnie byłoby, gdybyśmy mieli przyynajmniej niewielką, symboliczną wręcz flotę. W końcu nie po to uzyskiwaliśmy dostęp do morza, żeby tego w ogóle nie wykorzystywać.
Pisząc, że nie musicie specjalnie "marnować" zasobów nie miałem na myśli braku marynarki, ale dostosowanie jej do warunków geograficznych Nowej Ordy.

Dostęp do morza Nowa Orda ma poprzez zatokę, która w zasadzie jest morzem (musimy chyba to jakoś ładnie nazwać?) w rodzaju realowego Bałtyku. Tyle, że ma szerokość zwykle około 120 km (najszersze miejsce ma niecałe niecałe 170 km) i długość około 750 km - czyli mniej więcej dwa razy mniejsze wymiary od tych znanych z Bałtyku.

Nie jest to więc akwen, który jest dobry do operowania po nim dużymi okrętami - jednostek w stylu dużych niszczycieli czy atomowych okrętów podwodnych to raczej nie potrzebujesz... bo co byś z nimi robił? Na niewielkim akwenie byłby stale zagrożone atakiem z powietrza i z lądu.

Tutaj pewnym wzorcem powinna być np. realowa Szwecja... ma nowoczesną marynarkę wojenną, ale dostosowaną do operowania na Bałtyku. Czyli powinieneś mieć okręty w klasie korwety (i to takie do góra wyporności 1000 ton, wskazane nawet mniejsze ok. 500-700 ton) i małe okręty podwodne. Nie pochłoną zbyt wielkiej liczby ludzi, bo takie jednostki to mają załogi złożone z kilkudziesięciu ludzi.
Andżej-chan pisze: 18 lip 2023, 21:12 Oczywiście zgadzam się. Myślę, że na początek na potrzeby Nowej Ordy wystarczą, a w przyszłości będzie można pomyśleć o modernizacji.
To, że płatowiec będzie taki jak F-2, to nie oznacza, że będą to nienowoczesne samoloty. Jest to w sumie odpowiednik realowego F-16... i w podobny sposób rozwijany (wcześniej w Bialenii). W przypadku RB była to najpierw odmiany A/B, potem C/D, a my możemy dla Ordy wytworzyć odpowiedniki wersji E/F, a nawet lepiej np. coś w rodzaju F-21 (to ten proponowany Indiom czyli Block 70 - z niektórymi systemami odpowiadającymi tym w F-35). To byłoby nawet logiczne... bo produkujemy w dużej liczbie F-12/J-50, to oferta eksportowa takiego rozwiniętego o podobne systemy F-2 jest jak najbardziej uzasadniona. Ponieważ i tak zmieniamy nazwy (by były inne od RB, z którą przecież moja firma RAT zerwała całkowicie jakiś czas temu) to mógłby to być jakiś J-25 czyli taki odpowiednik F-2,5 (dwa i pół... :lol: ), a dla starego F-2 (ale w wersji E/F) nazwę zmienimy na J-20.
Obrazek
Ronon Dex
Archont Rodecji oraz Gubernator Oceanii Leockiej
ODPOWIEDZ

Wróć do „Jurta Chana”