Rozważania nt. struktur wojskowych na Wyspie.

Moderator: Piotr de Zaym

Awatar użytkownika
Ronon Dex Stempel
Posty: 1611
Rejestracja: 05 lip 2023, 06:35
Kontakt:

RÓD

ODZNACZENIA NANDYJSKIE

Rozważania nt. struktur wojskowych na Wyspie.

Post autor: Ronon Dex »

W związku z faktem, że zostały podjęte kluczowe dla tworzenia sił zbrojnych decyzje...
Piotr de Zaym pisze: 03 kwie 2025, 16:28 Wyspa liczy 31.020 mieszkańców.[...]
Rozporządzenie Prefekta Generalnego Wyspy Świętej Małgorzaty

art. 1.
Powołuję Ronona Dexa na urząd Doradcy Prefekta Generalnego ds. bezpieczeństwa narodowego - w randze dyrektora departamentu Dyrektoriatu, a także Głównego Inspektora Sił Zbrojnych.

art. 2.
Powierzam Rononowi Dexowi organizację Sił Zbrojnych Wyspy Świętej Małgorzaty.
... przystąpiłem do analizy potrzeb i możliwości dotyczących utworzenia Sił Zbrojnych.



Nasze przyszłe siły zbrojne będą z konieczności niewielkie, a raczej mikroskopijne - bo skoro Wyspa liczy ok. 31 tys. mieszkańców to liczebność żołnierzy zawodowych (służby stałej) wyniesie ok. 310 czyli wg przelicznika 1 żołnierz na 100 mieszkańców. Dodatkowo pewne liczba rezerwistów...

Przy takiej liczebności trudno zakładać, że Siły Zbrojne są w stanie samodzielnie obronić Wyspę przed typowym najazdem zbrojnym. Typowy, współczesny okręt desantowy może przewieźć i desantować około 700 żołnierzy (rozbudowany batalion), a duże okręty lotniczo-desantowe mają możliwości przewozu i desantowania nawet 1800 żołnierzy i jeszcze mogą zapewnić wsparcie lotnicze.

300 żołnierzy (z czego tylko część może walczyć na lądzie, bo część to załogi jednostek pływających), nawet jak zostanie wsparte rezerwistami nie ma szans przeciwstawić się takiemu desantowi, szczególnie, że zwykle będzie on wsparty przez ogień z okrętów nawodnych i lotnictwo.

Zadaniem Sił Zbrojnych Wyspy Św. Magdaleny będzie więc obrona przed piractwem morskim lub ewentualną próbą dokonania zajęcia Wyspy przy pomocy jakiś sił najemnych (przewrót sterowany zewnętrznie). Oczywiście jeżeli zawrzemy jakieś sojusze z innymi państwami lub sami wykorzystamy "siły najemne" np. elementy "Wolnej Floty" to kwestie obrony przed typowym atakiem zbrojnym są jak najbardziej realne.

Podział sił.

Wstępnym założeniem jest utworzenie około 170-osobowej kompanii piechoty morskiej, która miałaby element zmechanizowany oraz trzy plutony lekkiej piechoty.

Ze względu na ograniczoną liczbę żołnierzy te plutony posłużą zarówno do działania na wyspie (jako zmotoryzowane piechota - transport samochodami), jak i do tworzenia grup bojowych (abordażowych) na pokładach jednostek pływających.

Wymusi to po pierwsze konieczność stworzenia dość uniwersalnych struktur. Analiza możliwości planowanego sprzętu wskazuje na konieczność planowania w układzie 4-8-16, gdzie najmniejszy element to 4-osobowa sekcja, dwie tworzą 8-osobową drużynę, a dwie takie drużyny mogą się łączyć w jeden półpluton.

Po drugie przy planowaniu kwestii uzbrojenia i wszelkiego wyposażenia będzie konieczność stworzenia różnej wariantowości dla poszczególnych żołnierzy i pododdziałów. Bo przecież inne potrzeby będzie miał żołnierz działający jako piechota na wyspie, a zupełnie inne gdy działa jako element grupy abordażowej na okręcie czy kutrze patrolowym.

Oprócz trzech plutonów piechoty (zmotoryzowanej oczywiście - w sensie transportowym), które mają liczyć po 34 żołnierzy, jest planowany jeszcze pluton "kawalerii pancernej".

Będzie to 44 żołnierzy, którzy będą używali ciężkich samochodów terenowych (11 pojazdów, z różnym uzbrojeniem).

Dlaczego tak? Rozważałem użycie lekkich pojazdów terenowych - bo taki pododdział musi mieć możliwość szybkiego przemieszczania się, a na Wyspie zwykle będzie to jazda wzdłuż wybrzeży, a to trochę kilometrów jednak jest.

Ale co nam daje lekki pojazd? Owszem szybko się przemieszcza, a nie zapewnia żołnierzom żadnej ochrony i jego możliwości transportowe są przeciętne. Znowu cięższy pojazd terenowy w sumie to iluzoryczna ochrona - bo opancerzenie nie będzie zbyt wytrzymałe, a sam pojazd stanie się mniej mobilny (nadmiernie obciążony) i w sumie "urośnie".

A jak ma "urosnąć" to niech urośnie tak, aby w pewnym zakresie mógł zastąpić opancerzone pojazdy bojowe, których na wyspie nie mamy i mieć nie będziemy - bo przecież czołgów czy bojowych wozów piechoty sobie na małej wyspie nie zafundujemy.

Dlatego moim wyborem są pojazdy o masie całkowitej prawie 15-ton (własna 12,5 tony), ale dające ochronę przed ogniem broni wielkokalibrowej i odłamkami wybuchów (ochrona tez przed bezpośrednim wybuchem 10 kilogramów TNT pod kołem). Do tego mające możliwość przenoszenia lekkiego uzbrojenia (wkm-y, granatniki automatyczne, działka 30 mm, PPK i lekkie wyrzutnie przeciwlotnicze) w wieżyczkach sterowanych z wnętrza wozu.

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Pojazdy tego typu ma w dyspozycji obecnie leocki DEXMOBIL w Ronino - a że należy do mnie to się je szybko sprowadzi. Z zakupem broni też nie będzie problemu bo załatwi to DEXGUN ze wspomnianego już Ronino.

Oczywiście na co dzień nie trzeba będzie jeździć ciężkimi pojazdami - zakupimy pewną ilość normalny, uwojskowionych (czyli po prostu pozbawionych nadmiaru cywilnych wodotrysków) terenówek cywilnych.

Obrazek

Obrazek

No i oczywiście trochę ciężarówek terenowych. Przy czym wojskowa będzie tylko logistyka bezpośrednia (szef kompanii i jego pomocnicy) - stworzona zostanie jedna, zbiorcza logistyka dla całości sił zbrojnych. Cywilna i mobilizowana na czas wojny.


Siły morskie

Zgodnie z wcześniejszymi planami zostanie nabyty i wcielony do Sił Zbrojnych Wyspy Św. Małgorzaty okręt patrolowy - jednostka 94-metrowa, o wyporności 3000 ton.

Przy czym zwiększeniem możliwości jednostki nie będzie załogowy śmigłowiec, a bezzałogowy o sporych możliwościach bojowych.

Obrazek

Jest to spowodowane faktem, że nasze małe siły zbrojne nie mogą sobie pozwolić na mnożenie typów śmigłowców... dlatego opieramy się tylko na dwóch:
- wielozadaniowy śmigłowiec transportowy z wymiennymi modułami kabinowymi,
- bezzałogowa maszyna szturmowa.

Ten uniwersalny śmigłowiec nie mieści się w hangarze niewielkiego przecież okrętu, ale może z powodzeniem operować z jego pokładu.

Obrazek

Natomiast hangarowany będzie szturmowy śmigłowiec-dron. W razie potrzeby można zabrać dwie takie maszyny - jedna do hangaru, a drugą na pokład.

Ponadto siły morskie zostaną wyposażone w kilka kutrów patrolowych - tutaj jeszcze jest rozważane czy będą jednego typu czy dwa różne.

Ogółem siły morskie to około 100 marynarzy.

Przy czym cała portowa logistyka będzie cywilna... w takim sensie, że nie tylko portowa logistyka, ale w ogóle logistyka naszych powstających sił zbrojnych będzie złożona w pracowników cywilnych. Będą to etaty cywilno-wojskowe czyli w czasie pokoju będzie to pracownik cywilny, a w czasie mobilizacji zostaje on jako rezerwista zmobilizowany na swoje dotychczasowe miejsce pracy i dalej pełni swoje zadania, ale już jako wojskowy.

Statki powietrzne.

Jak już wspomniałem będą tylko dwa typu statków powietrznych - śmigłowiec wielozadaniowy i dron bojowy. Przy tak małej liczebności Sił Zbrojnych nie da się stworzyć nawet małej jednostki lotniczej. Co najwyżej sobie możemy jakiś najemnych lotników nająć wraz ze sprzętem... :lol:

Nie mamy już wielkiego limitu ludzi, a więc te pozostałych 40 żołnierzy to będzie tylko personel latający oraz zespoły operatorskie dronów - mechanicy i logistyka to cywile, podobnie jak w innym miejscach mobilizowani jako rezerwiści na czas zagrożenia i wojny.

To tak tytułem wstępu... jeżeli jest zgoda (?) na to- to ruszam dalej czyli szczegółowe struktury, odpowiednia modyfikacja wizualna (bo na tych obrazkach to tylko na wzór - sprzęt trzeba "pomalować i oznakować", a to czasochłonne, więc dopiero po akceptacji), opisy detaliczne, wybór umundurowania i sprzętu.

PS. @Piotr de Zaym Warto by pomyśleć (w odrębnym temacie) o symbolice SZ Wyspy Św. Małgorzaty.
Obrazek
Ronon Dex
Archont Rodecji oraz Gubernator Oceanii Leockiej
Awatar użytkownika
Piotr de Zaym Stempel
Posty: 288
Rejestracja: 26 lip 2023, 14:24
Kontakt:

OBYWATEL

Re: Rozważania nt. struktur wojskowych na Wyspie.

Post autor: Piotr de Zaym »

Wszystko to wygląda ciekawie. Co do sojuszy - trzeba się zastanowić. Podobnie jak w kwestii pozyskania wsparcia od własnych rezerwistów.
Generalnie - zgoda jest.
Muszę sprawdzić stan konta w Banku Pollinu, poza tym przekażę Wyspie darowiznę w sarmackich libertach. Na koncie w Banku Sarmacji mam 1 669 983,43 lt i myślę że Wyspa dostanie ode mnie pół miliona.
W tym celu powołam instytucję finansową - Towarzystwo Finansowe Port de Joies (TFPJ) która wyemituje czeki w talarach o wartości 1 TWSM = 5 lt, a więc 100 tys. talarów. Talary będą konwertowane na liberty wypłacane przeze mnie za pośrednictwem Banku Sarmacji osobom i instytucjom które mogą je przyjąć.
Piotr de Zaym
arcyksiążę hasselandzki
Prefekt Generalny Wyspy św. Małgorzaty
Awatar użytkownika
Ronon Dex Stempel
Posty: 1611
Rejestracja: 05 lip 2023, 06:35
Kontakt:

RÓD

ODZNACZENIA NANDYJSKIE

Re: Rozważania nt. struktur wojskowych na Wyspie.

Post autor: Ronon Dex »

Piotr de Zaym pisze: 09 kwie 2025, 17:32 Muszę sprawdzić stan konta w Banku Pollinu, poza tym przekażę Wyspie darowiznę w sarmackich libertach. Na koncie w Banku Sarmacji mam 1 669 983,43 lt i myślę że Wyspa dostanie ode mnie pół miliona.
Nigdy nie lubiłem się bawić w te wirtualne banki... ze swojej strony zrobię darowizny rzeczowe z moich przedsiębiorstw w mikroświecie:
- GUNDEX (Leocja) przekaże stosowną ilość broni,
- DEXMOBIL (Leocja) załatwi pojazdy,
- Stocznia w Oceanii Leockiej (to w sumie stocznia jachtowa, ale która produkowała też niewielkie jednostki patrolowe) wykona te kutry patrolowe,
- Śmigłowce zbuduje oddział RONON AIR TECH w Leocji.

Problem będzie ten patrolowiec... co prawda produkowała takie moja stocznia RONON SHIPYARD w Renzai, w Nan Di - ale z oczywistych względów pozostawiłem majątek trwały w Nan Di, do którego to kraju dostępu już definitywnie nie mam. Co prawda wszelka dokumentacja techniczna i wykonawcza oraz prawa produkcyjne są moją własnością, ale brakuje miejsca gdzie można stworzyć 94-metrową jednostkę. Stocznia w Oceanii Leockiej może zbudować 17-metrowe (czy podobne, nawet nieco większe) kurty patrolowe, ale nie "pełnowymiarowy" partolowiec.

Ponieważ mam (chyba) niezłe stosunki z (posiadającym przemysł stoczniowy) Voxlandem - wymieniamy się przysługami od pewnego czasu to spróbuję tam załatwić tą sprawę. Damy radę... pogadam z Anastazją.

Muszę też zastanowić się nad uruchomieniem moich (ugruntowanych w mikroświecie od lat) zakładów przemysłowych np. w Bolivarii.
Obrazek
Ronon Dex
Archont Rodecji oraz Gubernator Oceanii Leockiej
Awatar użytkownika
Piotr de Zaym Stempel
Posty: 288
Rejestracja: 26 lip 2023, 14:24
Kontakt:

OBYWATEL

Re: Rozważania nt. struktur wojskowych na Wyspie.

Post autor: Piotr de Zaym »

Za darowizne serdecznie dziękuję :D
Co do budowy okrętu - cóż, liczę na to, że znajdzie się stocznia gotowa się tego podjąć. Ostatecznie, nie chodzi o lotniskowiec czy pancernik...
Piotr de Zaym
arcyksiążę hasselandzki
Prefekt Generalny Wyspy św. Małgorzaty
Awatar użytkownika
Ronon Dex Stempel
Posty: 1611
Rejestracja: 05 lip 2023, 06:35
Kontakt:

RÓD

ODZNACZENIA NANDYJSKIE

Re: Rozważania nt. struktur wojskowych na Wyspie.

Post autor: Ronon Dex »

Piotr de Zaym pisze: 10 kwie 2025, 17:57 Co do budowy okrętu - cóż, liczę na to, że znajdzie się stocznia gotowa się tego podjąć. Ostatecznie, nie chodzi o lotniskowiec czy pancernik...
Rozwiążemy wkrótce ten problem... viewtopic.php?p=9059#p9059 i to bez konieczności angażowania czegokolwiek spoza forum Bastionu.
Obrazek
Ronon Dex
Archont Rodecji oraz Gubernator Oceanii Leockiej
Awatar użytkownika
Ronon Dex Stempel
Posty: 1611
Rejestracja: 05 lip 2023, 06:35
Kontakt:

RÓD

ODZNACZENIA NANDYJSKIE

Re: Rozważania nt. struktur wojskowych na Wyspie.

Post autor: Ronon Dex »

Ze względu na nieco większą ilość jednostek morskich niż pierwotnie zakładaliśmy jestem zmuszony dokonać pewnej korekty dotyczącej planowanej struktury i podziału limitu żołnierzy.

Skład jednostek pływających to:

- okręt patrolowy P-1
- okręt patrolowy P-2
- sześć kutrów patrolowo-bojowych K-11... K-16
- barka desantowa B-21
- łodzie patrolowe M-31... M-33

Przy okazji P-1 i P-2 warto by jakoś nazwać... pozostałym wystarczą numery taktyczne.

Obrazek

Te jednostki mają stałą obsadę złożoną z marynarzy zawodowych (w czynnej służbie) - w liczbie zgodnej z rysunkiem.

Przy czym oprócz ścisłych załóg będzie jeszcze:

1/ Dowództwo czyli personel dowódczo-administracyjny oraz personel obsługujący bazę morską (wydzieloną część portu).

W tym przypadku tylko 13 to oficerowie i marynarze służby czynnej. Pozostały personel to rezerwiści, którzy normalnie są zatrudnienie jako cywilni pracownicy sił zbrojnych, a w razie mobilizacji zostają powołani na swoje stanowiska pracy już jako żołnierze.

W czasie pokoju nie ma potrzeby (przy ograniczonych zasobach ludzkich) by administracją, zaopatrzeniem, kwestiami technicznymi itp. zajmowali się żołnierze służby czynnej. Równie dobrze wykona to cywilny pracownik, który jednocześnie jest rezerwistą. Taki układ pozwala na w zasadzie ciągłe szkolenie tych ludzi, bo oni cały czas wykonują to co w razie potrzeby będą robili jako żołnierze, a w ramach ich czasu pracy wygospodarowuje się parę godzin na przeprowadzenie szkolenia bojowego np. strzelania itd.

W dowództwie (szeroko pojętym, bo obejmuje też logistykę) będzie więc 13 oficerów i podoficerów zawodowych oraz około 100 cywilnych pracowników/rezerwistów.

2/ Załogi okrętów

Z wyliczenia wynika, że to 114 oficerów i marynarzy, ale nie możemy mieć ich "na styk" - bo ludzie chorują, mają urlopy itd.

Dodatkowo przewiduję więc 24 ludzi, którzy będę uzupełniali braki. Można powiedzieć, że to za mało - bo tylko około 20 procent. Jednak o ile na okrętach patrolowych załoga musi być pełna, to kutry patrolowo-bojowe nie muszą (w czasie pokoju) działać wszystkie na raz... zresztą to niemożliwe, bo jednostki trzeba też obsługiwać technicznie. W zasadzie "w normalny dzień" to dwa w na patrolu i w gotowości wystarczą.

Faktycznie więc tych rezerw jest więcej... bo nawet jeżeli oba okręty patrolowe są w morzu to przy założeniu dwóch kutrów w gotowości i dwóch łodzi bojowych oraz jakiś czynności do których używamy barki desantowej mamy w zapasie około 50 marynarzy.

3/ Pododdział płetwonurków

Będzie liczył 24 ludzi i to będą tylko nurkowie... kwestiami technicznymi i logistycznymi zajmuje się ta wspomniana przy kwestii dowództwa setka ludzi (pracowników cywilnych/rezerwistów). Część z nich oczywiście będzie brała udział w rejsach jednostek patrolowych, bo zakładam że na patrolowcu zawsze tych dwóch nurków będzie.

4/ Klucz śmigłowców

Zakładam powstanie formacji liczącej 4 śmigłowce - z założeniem, że tylko personel latający (oraz dowódca i inżynier klucza) będzie w czynnej służbie. Kwestie techniczne i logistyczne to (podobnie jak w przypadku bazy morskiej) pracownicy cywilni/rezerwiści. Łącznie 20 zawodowych i 60 pracowników cywilnych.

Łącznie daje to 195 oficerów i marynarzy służby czynnej oraz około 160 pracowników cywilnych/rezerwistów.

Zostaje nam więc powiedzmy 120 ludzi na stworzenie naszej formacji "piechoty morskiej"...

Dużego pola manewru nie ma... przeznaczę więc 102 na małą kompanię piechoty morskiej, która w razie mobilizacji otrzyma drugie tyle rezerwistów.

Powinno to wystarczyć by na co dzień była grupa w gotowości do zabrania ich kutrami patrolowo-bojowymi (przewożą po 12 dodatkowych ludzi) w razie konieczności przejęcia jakieś jednostki morskiej oraz do zaokrętowania pododdziału abordażowego na patrolowcu P-1.

Na co dzień, w czasie pokoju nie ma potrzeby prowadzenia patroli zmotoryzowanych na wyspie (wojsko to nie policja) - reszta dostępnych ludzi może się szkolić na lądzie.

Pozostałych 18 żołnierzy służby czynnej będzie stanowiło personel (dowódczy) małego dowództwa i kompanii techniczno-logistycznej. Natomiast w czasie pokoju ta kompania będzie po prostu komórką złożoną z pracowników cywilnych, którzy będą zabezpieczali funkcjonowanie sił zbrojnych - a w razie mobilizacji (podobnie jak gdzie indziej będą to rezerwiści) utworzą pododdział techniczno-logistyczny.

Dojdzie nam kolejnych około 150 rezerwistów (przecież nawet kierowca ciężarówki wożącej paliwo na potrzeby wojska w czasie pokoju żołnierzem być nie musi).

Finalnie mamy więc to zgodne z założeniami czyli 315 osób w czynnej służbie wojskowej i około drugie tyle rezerwistów zatrudnionych jako cywilni pracownicy sił zbrojnych.

Oczywiście przy założeniu około 30 tysięcznej populacji Wyspy...
Piotr de Zaym pisze: 03 kwie 2025, 16:28 1. Założenie podstawowe: Wyspa liczy 31.020 mieszkańców.
... mamy na pewno jeszcze z 800-1000 osób "zdolnych do noszenia broni".

Nie ustaliliśmy demografii, ale nawet w bardzo rozwiniętych cywilizacyjnie społeczeństwach, gdzie jest duży odsetek osób starszych to mamy około 10 procent (około 3000) populacji mężczyzn w wieku 20-40 lat. Część z nich służy w siłach zbrojnych, część już jest rezerwistami, a trochę pracuje w służbach policyjnych, służbie zdrowia czy ratownictwie (szeroko pojętym). Część odpada zdrowotnie... niech nawet połowa to na pewno pozostanie 1000 osób zdolnych do służby.

Można więc się zastanowić nad całkowicie mobilizowaną formacją "wyspiarskiej lekkiej piechoty" - wystarczy mieć dla nich sprzęt, uzbrojenie i umundurowanie w magazynach oraz od czasu do czasu organizować ćwiczenia dla wybranej pewnej grupy tych ludzi.
Obrazek
Ronon Dex
Archont Rodecji oraz Gubernator Oceanii Leockiej
Awatar użytkownika
Piotr de Zaym Stempel
Posty: 288
Rejestracja: 26 lip 2023, 14:24
Kontakt:

OBYWATEL

Re: Rozważania nt. struktur wojskowych na Wyspie.

Post autor: Piotr de Zaym »

Wstępna decyzja jest taka:

- okręty patrolowe, obecnie P-1 oraz P-2, będą nosić nazwy związane z historią Wyspy.
- kutry patrolowo-bojowe, obecnie K-11... K-16, też będą nosić nazwy. Istotnie, są niewielkie, ale cała nasza flota jest mała. Użyjemy nazw geograficznych.
- barka desantowa B-21 - zapewne też będzie mieć nazwę, ale trzeba się zastanowić, jaką.
- łodzie patrolowe M-31... M-33 - pozostaną przy takich oznaczeniach.

Po określeniu nazw, nastąpi ich uroczyste nadanie.
Piotr de Zaym
arcyksiążę hasselandzki
Prefekt Generalny Wyspy św. Małgorzaty
Awatar użytkownika
Piotr de Zaym Stempel
Posty: 288
Rejestracja: 26 lip 2023, 14:24
Kontakt:

OBYWATEL

Re: Rozważania nt. struktur wojskowych na Wyspie.

Post autor: Piotr de Zaym »


PREFEKT GENERALNY
Wyspy Świętej Małgorzaty


ogłasza konkurs na nazwę

barki desantowej B-21


w języku polskim, związana z morzem, niezwiązana z żadną tradycyjną nazwą polskich okrętów wojennych w realu

I miejsce - nagroda - dyplom honorowy i 100 liwrów (liwr to umowna jednostka przeliczeniowa, w przyszłości wymienialna)

II miejsce - nagroda - dyplom honorowy i 50 liwrów
Piotr de Zaym
arcyksiążę hasselandzki
Prefekt Generalny Wyspy św. Małgorzaty
Awatar użytkownika
Ronon Dex Stempel
Posty: 1611
Rejestracja: 05 lip 2023, 06:35
Kontakt:

RÓD

ODZNACZENIA NANDYJSKIE

Re: Rozważania nt. struktur wojskowych na Wyspie.

Post autor: Ronon Dex »

Piotr de Zaym pisze: 12 cze 2025, 21:08 ...w języku polskim, związana z morzem, niezwiązana z żadną tradycyjną nazwą polskich okrętów wojennych w realu
Barka desantowa to jednostka pływająca, która może dobijać do plaży czyli w pewnym sensie "wychodzi na brzeg"... proponowałbym więc nazwę "KRAB". Pasuje do jednostki tej klasy... nieduże, pływa po morzu, ale "na brzeg wylezie"... ;) jak krab. :lol:

- jest w języku polskim,
- jest związana z morzem, bo krab to stworzenie morskie (które wychodzi na brzeg),

Pewnym problemem (jakby się kto czepiał) mogłaby być tylko ta nazwa "niezwiązana z żadną tradycyjną nazwą polskich okrętów wojennych", ponieważ istniał (fakt, krótko... przejęty w kwietniu 1945, a zatonął 6.07.1945 - wszedł na minę) holownik Krab. Jednak nie był on formalnie okrętem czyli jednostką Marynarki Wojennej, bo takowa wtedy nie istniała - rozkaz NDWP o utworzeniu Marynarki Wojennej wyszedł dzień po zatopieniu jednostki czyli 7.07.1945. Pomimo faktu, że "Krab" wykonywał m.in. (pewnie głównie) zadania związane z wojskowością (w chwili zatopienia przewoził na holowanej barce m.in. radzieckich żołnierzy i niemieckich jeńców, ale też milicjantów i cywili) to formalnie był jednostką Urzędu Morskiego - urzędu cywilnego. Oczywiście w połowie 1945 to takie granice urzędów cywilnych i jurysdykcji wojskowej się trochę zacierały... Jednak formalnie holownik "Krab" okrętem PMW nie był czyli moim zdaniem się na to ograniczenie nie łapie.

O ile się nie mylę to w PMW nie było i nie ma okrętu o tej nazwie... chociaż na 100% pewny nie jestem, bo zawsze jakaś mała pomocnicza jednostka mogła się "ukryć" w masie informacji o PMW.

Przy okazji może jakieś oznaczenie dla okrętów wojennych? NP. OWSM = Okręt Wyspy Św. Małgorzaty...
Obrazek
Ronon Dex
Archont Rodecji oraz Gubernator Oceanii Leockiej
Awatar użytkownika
Karol Keane
Posty: 846
Rejestracja: 26 sie 2024, 15:31
Kontakt:

Re: Rozważania nt. struktur wojskowych na Wyspie.

Post autor: Karol Keane »

Specjalny okręt desantowy powinien mieć nazwę adekwatną, do zadania! Wydaje się, że najlepiej nazwać go Komandos, a ze skrótem OWSM Komandos.
redaktor SOKN Webpress
Strona Obywatelska Królestwa Nowal
ODPOWIEDZ

Wróć do „Siły Zbrojne i inne służby.”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość