... przystąpiłem do analizy potrzeb i możliwości dotyczących utworzenia Sił Zbrojnych.Piotr de Zaym pisze: 03 kwie 2025, 16:28 Wyspa liczy 31.020 mieszkańców.[...]
Rozporządzenie Prefekta Generalnego Wyspy Świętej Małgorzaty
art. 1.
Powołuję Ronona Dexa na urząd Doradcy Prefekta Generalnego ds. bezpieczeństwa narodowego - w randze dyrektora departamentu Dyrektoriatu, a także Głównego Inspektora Sił Zbrojnych.
art. 2.
Powierzam Rononowi Dexowi organizację Sił Zbrojnych Wyspy Świętej Małgorzaty.
Nasze przyszłe siły zbrojne będą z konieczności niewielkie, a raczej mikroskopijne - bo skoro Wyspa liczy ok. 31 tys. mieszkańców to liczebność żołnierzy zawodowych (służby stałej) wyniesie ok. 310 czyli wg przelicznika 1 żołnierz na 100 mieszkańców. Dodatkowo pewne liczba rezerwistów...
Przy takiej liczebności trudno zakładać, że Siły Zbrojne są w stanie samodzielnie obronić Wyspę przed typowym najazdem zbrojnym. Typowy, współczesny okręt desantowy może przewieźć i desantować około 700 żołnierzy (rozbudowany batalion), a duże okręty lotniczo-desantowe mają możliwości przewozu i desantowania nawet 1800 żołnierzy i jeszcze mogą zapewnić wsparcie lotnicze.
300 żołnierzy (z czego tylko część może walczyć na lądzie, bo część to załogi jednostek pływających), nawet jak zostanie wsparte rezerwistami nie ma szans przeciwstawić się takiemu desantowi, szczególnie, że zwykle będzie on wsparty przez ogień z okrętów nawodnych i lotnictwo.
Zadaniem Sił Zbrojnych Wyspy Św. Magdaleny będzie więc obrona przed piractwem morskim lub ewentualną próbą dokonania zajęcia Wyspy przy pomocy jakiś sił najemnych (przewrót sterowany zewnętrznie). Oczywiście jeżeli zawrzemy jakieś sojusze z innymi państwami lub sami wykorzystamy "siły najemne" np. elementy "Wolnej Floty" to kwestie obrony przed typowym atakiem zbrojnym są jak najbardziej realne.
Podział sił.
Wstępnym założeniem jest utworzenie około 170-osobowej kompanii piechoty morskiej, która miałaby element zmechanizowany oraz trzy plutony lekkiej piechoty.
Ze względu na ograniczoną liczbę żołnierzy te plutony posłużą zarówno do działania na wyspie (jako zmotoryzowane piechota - transport samochodami), jak i do tworzenia grup bojowych (abordażowych) na pokładach jednostek pływających.
Wymusi to po pierwsze konieczność stworzenia dość uniwersalnych struktur. Analiza możliwości planowanego sprzętu wskazuje na konieczność planowania w układzie 4-8-16, gdzie najmniejszy element to 4-osobowa sekcja, dwie tworzą 8-osobową drużynę, a dwie takie drużyny mogą się łączyć w jeden półpluton.
Po drugie przy planowaniu kwestii uzbrojenia i wszelkiego wyposażenia będzie konieczność stworzenia różnej wariantowości dla poszczególnych żołnierzy i pododdziałów. Bo przecież inne potrzeby będzie miał żołnierz działający jako piechota na wyspie, a zupełnie inne gdy działa jako element grupy abordażowej na okręcie czy kutrze patrolowym.
Oprócz trzech plutonów piechoty (zmotoryzowanej oczywiście - w sensie transportowym), które mają liczyć po 34 żołnierzy, jest planowany jeszcze pluton "kawalerii pancernej".
Będzie to 44 żołnierzy, którzy będą używali ciężkich samochodów terenowych (11 pojazdów, z różnym uzbrojeniem).
Dlaczego tak? Rozważałem użycie lekkich pojazdów terenowych - bo taki pododdział musi mieć możliwość szybkiego przemieszczania się, a na Wyspie zwykle będzie to jazda wzdłuż wybrzeży, a to trochę kilometrów jednak jest.
Ale co nam daje lekki pojazd? Owszem szybko się przemieszcza, a nie zapewnia żołnierzom żadnej ochrony i jego możliwości transportowe są przeciętne. Znowu cięższy pojazd terenowy w sumie to iluzoryczna ochrona - bo opancerzenie nie będzie zbyt wytrzymałe, a sam pojazd stanie się mniej mobilny (nadmiernie obciążony) i w sumie "urośnie".
A jak ma "urosnąć" to niech urośnie tak, aby w pewnym zakresie mógł zastąpić opancerzone pojazdy bojowe, których na wyspie nie mamy i mieć nie będziemy - bo przecież czołgów czy bojowych wozów piechoty sobie na małej wyspie nie zafundujemy.
Dlatego moim wyborem są pojazdy o masie całkowitej prawie 15-ton (własna 12,5 tony), ale dające ochronę przed ogniem broni wielkokalibrowej i odłamkami wybuchów (ochrona tez przed bezpośrednim wybuchem 10 kilogramów TNT pod kołem). Do tego mające możliwość przenoszenia lekkiego uzbrojenia (wkm-y, granatniki automatyczne, działka 30 mm, PPK i lekkie wyrzutnie przeciwlotnicze) w wieżyczkach sterowanych z wnętrza wozu.



Pojazdy tego typu ma w dyspozycji obecnie leocki DEXMOBIL w Ronino - a że należy do mnie to się je szybko sprowadzi. Z zakupem broni też nie będzie problemu bo załatwi to DEXGUN ze wspomnianego już Ronino.
Oczywiście na co dzień nie trzeba będzie jeździć ciężkimi pojazdami - zakupimy pewną ilość normalny, uwojskowionych (czyli po prostu pozbawionych nadmiaru cywilnych wodotrysków) terenówek cywilnych.


No i oczywiście trochę ciężarówek terenowych. Przy czym wojskowa będzie tylko logistyka bezpośrednia (szef kompanii i jego pomocnicy) - stworzona zostanie jedna, zbiorcza logistyka dla całości sił zbrojnych. Cywilna i mobilizowana na czas wojny.
Siły morskie
Zgodnie z wcześniejszymi planami zostanie nabyty i wcielony do Sił Zbrojnych Wyspy Św. Małgorzaty okręt patrolowy - jednostka 94-metrowa, o wyporności 3000 ton.
Przy czym zwiększeniem możliwości jednostki nie będzie załogowy śmigłowiec, a bezzałogowy o sporych możliwościach bojowych.

Jest to spowodowane faktem, że nasze małe siły zbrojne nie mogą sobie pozwolić na mnożenie typów śmigłowców... dlatego opieramy się tylko na dwóch:
- wielozadaniowy śmigłowiec transportowy z wymiennymi modułami kabinowymi,
- bezzałogowa maszyna szturmowa.
Ten uniwersalny śmigłowiec nie mieści się w hangarze niewielkiego przecież okrętu, ale może z powodzeniem operować z jego pokładu.

Natomiast hangarowany będzie szturmowy śmigłowiec-dron. W razie potrzeby można zabrać dwie takie maszyny - jedna do hangaru, a drugą na pokład.
Ponadto siły morskie zostaną wyposażone w kilka kutrów patrolowych - tutaj jeszcze jest rozważane czy będą jednego typu czy dwa różne.
Ogółem siły morskie to około 100 marynarzy.
Przy czym cała portowa logistyka będzie cywilna... w takim sensie, że nie tylko portowa logistyka, ale w ogóle logistyka naszych powstających sił zbrojnych będzie złożona w pracowników cywilnych. Będą to etaty cywilno-wojskowe czyli w czasie pokoju będzie to pracownik cywilny, a w czasie mobilizacji zostaje on jako rezerwista zmobilizowany na swoje dotychczasowe miejsce pracy i dalej pełni swoje zadania, ale już jako wojskowy.
Statki powietrzne.
Jak już wspomniałem będą tylko dwa typu statków powietrznych - śmigłowiec wielozadaniowy i dron bojowy. Przy tak małej liczebności Sił Zbrojnych nie da się stworzyć nawet małej jednostki lotniczej. Co najwyżej sobie możemy jakiś najemnych lotników nająć wraz ze sprzętem...
Nie mamy już wielkiego limitu ludzi, a więc te pozostałych 40 żołnierzy to będzie tylko personel latający oraz zespoły operatorskie dronów - mechanicy i logistyka to cywile, podobnie jak w innym miejscach mobilizowani jako rezerwiści na czas zagrożenia i wojny.
To tak tytułem wstępu... jeżeli jest zgoda (?) na to- to ruszam dalej czyli szczegółowe struktury, odpowiednia modyfikacja wizualna (bo na tych obrazkach to tylko na wzór - sprzęt trzeba "pomalować i oznakować", a to czasochłonne, więc dopiero po akceptacji), opisy detaliczne, wybór umundurowania i sprzętu.
PS. @Piotr de Zaym Warto by pomyśleć (w odrębnym temacie) o symbolice SZ Wyspy Św. Małgorzaty.

