W chwili gdy Nan Di szykowało się do emigracji na informatyczne pastwiska Waksmanlandu dopiero powracałem z dalekiej, paromiesięcznej podróży do nieistniejącego reala. Z przyczyn chyba oczywistych dalsze zamieszkiwanie w kraju, którego podwaliny sam stworzyłem (jeszcze jako Protektorat Nan Di pod władzą nieboszczki Brodrii) stało się niemożliwe - bo przecież gdzie jak gdzie, ale w na forach FN miejsca dla mnie nie ma i nie będzie.
Z dnia na dzień stałem się bezpaństwowcem – przynajmniej na Bastionie, bo Oceanię Leocką nadal mam choć aktywność w Leocji jest słaba. No i pewnie mógłbym dostać gościnę w paru miejscach, ale one też są poza Bastionem.
I oczywiście nie mogę mieć pretensji ani do Niebiańskiego Cesarza Nan Di, ani do Wielkiego Chana Nowej Ordy – bo moja (spowodowana ciężką realiozą) nieaktywność, na pewno przyczyniła się do problemów mojego kraju czego skutkiem była decyzja o kolaboracji Nan Di z FN. Sam zawiniłem… zaniechaniem.
Zacząłem zastanawiać się nad przyszłością postaci Ronona Dex na Bastionie…
Najprościej byłoby wziąć kawałek OBPP i coś stworzyć… tylko czy warto tworzyć kolejne jednoosobowe państewko? Chyba nie. Zresztą po co „spieprzyć” kolejny kraj?
Jednak coś ze sobą trzeba zrobić i dlaczego nie zostać „koczownikiem”… Ale nie takim zwyczajnym, przywiązanym do lądu, ale koczownikiem morskim – pływającym pod bezkresnych oceanach mikroświata. A miejsca tam nie brakuje, wszak na Pollinie oceany zajmują znacznie większy procent powierzchni niż na reglowej Ziemi. To pewnie ok. 85-90% powierzchni planety. Trochę to uproszczona realizacja dawnych pomysłów (jeszcze z Bialenii) o „podróżach w kosmosie” – ale stwierdziłem, że nasze oceany są w sumie mało eksploatowane, to zdecydowałem się właśnie na „koczownictwo morskie”…
Realne to pewnie nie będzie… ale w mikro przecież większość rzeczy od realizmu jest dalekie. No i bardzo dobrze…
Zobaczymy co z tego wyniknie, ale na tej zasadzie mogę sobie funkcjonować bez tworzenia jednoosobowego państwa oraz opuszczania Bastionu po to by zamieszkać w jakimś istniejącym.
I tutaj zaczynamy naszą opowieść…
W chwili gdy Nan Di nawiązało współpracę z Waksmanlandem, Ronon Dex nie mógł w nim pozostać. Jednak chociaż nie rościł sobie praw do tego co wykonał dla swojego dawnego kraju to postanowił ocalić przynajmniej część swojego majątku oraz wykorzystać swoje udziały w nandyjskich przedsiębiorstwach.
W chwili gdy upadła Arcadia w andyjskich stoczniach ukończono budowę wielu jednostek morskich, przeznaczonych zarówno dla Marynarki Wojennej Arcadii, jak i na potrzeby cywilnego transportu (w tym dla należącego do Ronona Dex przedsiębiorstwa DEXMOR).
Z tymi arkadyjskimi jednostkami był problem, bo zostały zbudowane, nie miał ich kto odebrać oraz nie miał już kto za to zapłacić. Ronon Dex spieniężył więc cały swój nandyjski majątek (wszak nie był już potrzebny, bo nie mógł do Nan Di przecież powrócić) i odkupił te okręty, które były już gotowe do przekazania odbiorcy.
A nie było tego mało… Arcadia miała ambitne plany morskie…
viewtopic.php?p=6025#p6025
Zamówiono więc 2 lotniskowce, 16 niszczycieli i 8 okrętów podwodnych – wszystkie jednostki to duże (w swojej klasie) i nowoczesne jednostki z napędzane przez reaktory jądrowe, a więc jednostki w zasadzie o nieograniczonym w praktyce zasięgu. Takie jednostki idealnie nadają się do planowanego „morskiego koczownictwa”, a część z nich było już gotowa…
Ronon Dex przejął więc ten jeden, gotowy lotniskowiec, sześć dużych niszczycieli i dwa okręty podwodne… co z pozostałymi, które były w fazie wykańczania? Nie wiadomo, ale może zdecyduje się na nie New Olympia jako w pewnym sensie kontynuator Arcadii…
Dodatkowo znalazł się jeszcze jeden (produkowany na inne zamówienia) okręt lotniczo-desantowy i dwa duże okręty desantowe-doki, osiem dużych patrolowców i pięć mniejszych. Oprócz tego jeden mniejszy, klasyczny okręt podwodny, kilka okrętów pomocniczych i desantowych.
Do tego dołączyły jednostki cywilne ze składu nandyjskiej filii DEXMORU w Datan, też zostały już zbudowane w Nan Di i nie zdążyły zasilić floty przedsiębiorstwa.
Nie było problemu ze skompletowaniem załóg i nie tylko… z chwilą gdy Nan Di poszła do Waksmanlandu nie wszyscy mieszkańcy to akceptowali. Część z nich była wiązana z morzem czy Cesarską Armią, a więc mieli doświadczenie i znali przejęte okręty (te same typy były eksploatowane w Cesarskiej Marynarce). Dodatkowo dołączyła spora grupa Arcadyjczyków, którzy akurat przebywali w Nan Di i szkolili się w obsłudze okrętów przeznaczonych dla arkadyjskiej marynarki. Byli też emigranci z nieboszczki Bialenii, ci którzy pochodzili z Razorna (dawnego lenna Ronona Dex) przybyli do Nan Di za swoim przywódcą, a gdy ten musiał Nan Di opuścić postanowili podążyć dalej z nimi na morza i oceany Mikroświata.
I tak powstała Wolna Flota Ronona Dex
Wolna Flota składa się z elementu militarnego oraz elementu cywilno-logistycznego.
W skład elementu militarnego wchodzi lotniskowiec floty, okręt lotniczo-desantowy, dwa duże jednostki desantowe oraz sześć niszczycieli i dwa atomowe okręty podwodne.
Element cywilno-logistyczny to w sumie cztery okręty logistyczne (dwa duże i dwa mniejsze), cztery okręty desantowe do przewozu pojazdów, które jednak pełnią głównie rolę przewozu elementów do budowy tymczasowych baz lądowych. Pięć tankowców zapewnia dostawy paliw i dla jednostek z napędem klasycznym – przy czym wybrano jednostki niezbyt duże, które bez trudu mogą pobierać ładunek z małych portów. Ważnym elementem są dwa duże statki wycieczkowe (zbudowane dla andyjskiego Dexmor-u), które stanowią pływającą bazę hotelową (część marynarzy zabrała ze sobą rodziny). Do Wolnej Floty dołączyły też trzy duże trawlery rybackie… pozyskiwanie pożywienia z morza jest ważnym elementem logistyki. Logistyki, którą pewnie trzeba będzie jeszcze rozbudować…
Do ochrony i różnych zadań komunikacyjnych służy średniej wielkości klasyczny okręt podwodny, sześć dużych i nowoczesnych okrętów patrolowych oraz pięć mniejszych jednostek pomocniczych tej klasy.
Szczegóły składu i organizacji Wolnej Floty zostaną przestawione wkrótce… w dziale nazwanym „Technikalia”.
Wolna Flota została sformowana, skompletowana i opuściła porty Nan Di udając się w swoją podróż.
















