Arcadyjski sędzia, a może "szeryf"?
: 25 sie 2024, 09:47
W dyskusji pozaforumowej z paroma osobami pojawiła się sprawa wyboru Sędziego w Konfederacji Stanów Arcadii.
Co prawda w Deklaracji Niepodległości "stoi napisane":
Kongres wspólnie z Prezydentem powołać mogą do życia niezawisły Sąd Najwyższy, ustalając uprzednio zasady jego funkcjonowania.
Co jednak nie znaczy, że to Prezydent i Kongres mają sędziego wybierać... tylko, że mogą (nie jest to zatem obligatoryjne) powołać sąd (w sensie instytucji) i ustalić zasady jego funkcjonowania czyli w zasadzie sprawa jest otwarta.
W mikro działamy w małym gronie, a więc pewne kwestie trzeba łączyć. W śp. republice Bialeńskiej, w czasach jej prosperity, gdy było kilkunastu obywateli i kolejne kilka osób regularnie się udzielających można było mieć i sędziego, i policję krajową, a do tego zakazy łączenia stanowisk.
Obecnie w mikro to aż tylu ludzi już nie ma, choć i tak naszych około 10 obywateli to niezły wynik, na tle wielu 2-3 osobowych państw. Jednak nie sądzę by sensownym było rozdrabnianie się na wiele instytucji.
Pomyślałem więc, że można by powołać taki urząd, który byłby jednocześnie czymś w rodzaju szeryfa i pełnił rolę sędziego. Takie dwa w jednym... wszak nie jesteśmy w realu, gdzie coś takiego jest z oczywistych powodów niemożliwe.
Aby taka osoba miała odpowiednie "zaufanie społeczne" to uważam, że powinna być wybierana w wyborach powszechnych - tak jak w np. wybiera się w realowym USA szeryfów w hrabstwach. Przy czym jedynym stanowiskami, które wykluczałyby z możliwości kandydowania na sędziego/szeryfa byłyby Prezydent (i wiceprezydent jeśli jest powołany) i Spiker. Inne stanowiska w państwie można by łączyć z funkcją sędziego/szeryfa.
Oczywiście na Bastionie istnieje coś w rodzaju "forumowej policji", bo taką rolę pełni Izba Architektoniczna, ale reaguje tylko w przypadkach naruszania realowego prawa polskiego lub drastycznych naruszeń współżycia ogólno-forumowego - w konflikty wewnątrz państw z oczywistych powodów nie wnikamy.
Do rozstrzygania sporów wewnątrz Arcadii... a w końcu się takie pojawią, nie ma co się oszukiwać (choć oby było ich jak najmniej) - powinien być organ wewnątrz państwa.
Co sądzicie o takim pomyśle?
Co prawda w Deklaracji Niepodległości "stoi napisane":
Kongres wspólnie z Prezydentem powołać mogą do życia niezawisły Sąd Najwyższy, ustalając uprzednio zasady jego funkcjonowania.
Co jednak nie znaczy, że to Prezydent i Kongres mają sędziego wybierać... tylko, że mogą (nie jest to zatem obligatoryjne) powołać sąd (w sensie instytucji) i ustalić zasady jego funkcjonowania czyli w zasadzie sprawa jest otwarta.
W mikro działamy w małym gronie, a więc pewne kwestie trzeba łączyć. W śp. republice Bialeńskiej, w czasach jej prosperity, gdy było kilkunastu obywateli i kolejne kilka osób regularnie się udzielających można było mieć i sędziego, i policję krajową, a do tego zakazy łączenia stanowisk.
Obecnie w mikro to aż tylu ludzi już nie ma, choć i tak naszych około 10 obywateli to niezły wynik, na tle wielu 2-3 osobowych państw. Jednak nie sądzę by sensownym było rozdrabnianie się na wiele instytucji.
Pomyślałem więc, że można by powołać taki urząd, który byłby jednocześnie czymś w rodzaju szeryfa i pełnił rolę sędziego. Takie dwa w jednym... wszak nie jesteśmy w realu, gdzie coś takiego jest z oczywistych powodów niemożliwe.
Aby taka osoba miała odpowiednie "zaufanie społeczne" to uważam, że powinna być wybierana w wyborach powszechnych - tak jak w np. wybiera się w realowym USA szeryfów w hrabstwach. Przy czym jedynym stanowiskami, które wykluczałyby z możliwości kandydowania na sędziego/szeryfa byłyby Prezydent (i wiceprezydent jeśli jest powołany) i Spiker. Inne stanowiska w państwie można by łączyć z funkcją sędziego/szeryfa.
Oczywiście na Bastionie istnieje coś w rodzaju "forumowej policji", bo taką rolę pełni Izba Architektoniczna, ale reaguje tylko w przypadkach naruszania realowego prawa polskiego lub drastycznych naruszeń współżycia ogólno-forumowego - w konflikty wewnątrz państw z oczywistych powodów nie wnikamy.
Do rozstrzygania sporów wewnątrz Arcadii... a w końcu się takie pojawią, nie ma co się oszukiwać (choć oby było ich jak najmniej) - powinien być organ wewnątrz państwa.
Co sądzicie o takim pomyśle?