
PODRĘCZNIK WALKI WYSOKOGÓRSKIEJ

1. Poparcie ludu (i jego część w wojnie)
Małe ruchy partyzanckie jak i rewolucjonistyczne polegają na wsparciu cywili jak i poparciu populacji. Poparcie dla wolnościowców powinno być pierwszym, i najważniejszym priorytetem dla RWTW jak i każdego ruchu rewolucyjnego próbującego bronić swojej wolności lub wyzwolić się spod ręki kapitalizmu. Non-kombatanci są kluczowi w zbieraniu informacji, przemytu broni oraz szerzenia dezinformacji wrogim siłą. W otwartym lub dobrze widocznym terenie gdzie partyzanci nie mogą się łatwo skryć i są zdatni na łatwy atak, samotny pasterz z jego stadem przejdzie bez problemu i będzie wstanie zdobyć informacje na temat wrogich sił. W przypadku bracia poparcia przez lud na Wolnym Terytorium, lub populacje którą GÓR próbuje wyzwolić, populacja staje się istnym wrogiem rewolucji - zamiast wspomagać rewolucjonistów, zaczyna ona wspomagać wrogie siły. Poparcie populacji jest kluczowym elementem dla sił GÓR, bez którego prowadzona wojna szybko może stać się przegraną. Propaganda oraz pomoc w problemach lokalnych ludów potrafi być bardziej efektywna od zlikwidowania wrogiego patrolu.
2. Walka w Głąb jak i Walka Graniczna
Góry oraz lasy Wolnego Terytorium są nieznane wrogowi - my za to znamy je lepiej od swoich kieszeni. Już na samych 'granicach' Wolnego Terytorium leżą szczyty górskie tworzące problemy logistyczne dla wroga. Szlaki górskie nie są szerokie, transport ciężarówkami potrafi być niebezpieczny i nieskuteczny, a szlaki górskie których wróg nie zna potrafią być wspaniałym miejscami na zasadzki. Im dalej wpuścimy wroga na nasze ziemię, tym łatwiej będzie z nim walczyć. Pozwalając wrogowi wkroczyć do pustych wsi wchodzi ten jak zwierzyna w pułapkę. Nie można też zapominać o zakłócaniu liń zaopatrzenia - niedosyć te że i tak już będą niestabilne, im dalej wkroczy wróg, to mobilne GÓRy bez problemu przechwycą jakikolwiek transport, zmuszajac wroga wcześniej czy później do odwrotu.
3. Mobilność
Obowiązkiem każdego partyzanta jest mobilność. Powolni żołnierze w górach są jak kaczki, łatwe do zestrzelenia i najczęściej bez jakiejkolwiek osłony przed ostrzałem. Narty, konie, nawet kozy czy motory oferują szybki transport z A do B. Małe oddziały muszą być mobilne, by efektywnie nękać wolniejszego wroga i zakłucać jego logistykę.
4. Grupy Uderzeniowe
Górskie Oddziały Rewolucyjne są tworzone z myślą, że dobrze zaplanowany atak potrafi zmusić do odwrotu wroga 10 razy więcej liczebnego. Jak już napisane, dokuczanie wrogowi jest bardziej efektywne niż wypowiedzenie mu bitwy. Prześladowanie wroga, zdejmowanie jednego czy dwu żołnierzy stojących za daleko od obozu i głodzenie go zdemoralizuje go do poziomu, w którym dezercja jest jest łatwiejszą decyzją niż słuchanie się oficera i marsz w głąb gór. Demoralizacja jest dla każdego partyzanta bronią lepszą od karabinu.
Powyższe pismo jest bardziej doradami dla wszystkich rewolucjonistów i partyzantów niż faktyczną dotkryną Militarnej Rady Rewolucyjnej. Są to porady, które będą aktualizowane i w przyszłości najpewniej bardziej rozwinięte w celu uskutecznienia działania rewolucjonistów w Wolnym Terytorium i nie tylko.

