Podręcznik Walki Wysokógrskiej

Awatar użytkownika
Coirloscadh Stempel
Posty: 46
Rejestracja: 12 lip 2023, 23:54
Lokalizacja: Srebny Róg, Teutonia
Kontakt:

Podręcznik Walki Wysokógrskiej

Post autor: Coirloscadh »

Obrazek


PODRĘCZNIK WALKI WYSOKOGÓRSKIEJ

Obrazek
Wprowadzenie
Niniejszy podręcznik jest inspirowany przez 'Pięć Filarów Walk w Kotlinie" autorstwa Piotra Romanowa. Górskie Odziały Rewolucyjne oraz Militarna Rada Rewolucyjna nie są armią regularną. Partyzanci Wolnego Terytorium nie mają centralnego dowództwa, są o wiele mniejszą siłą niż armię otaczające RWTW, i każdego dnia muszą rozwiązywać problemy logistyczne które wiążą się z izolacją Wysokogóry. Dostawy broni, amunicji, materiałów i ważnych produktów, które są niedostępne w górach są wrogami które są większym priorytetem od imperializmu, kapitalizmu czy statyzmu. Te wszystkie punkty są powodem, dla których nawet gdyby GÓRy były by liczbą która mogła by spotkać się z wrogiem na otwartym polu, oznaczają że prowadzenie konwencjonalnej walki z wrogiem okazało by się katastrofą dla wolności ludów Wolnego Terytorium. Jaka kolwiek wojna prowadzona przez GÓRy, ofensywna czy defensywna, będzie wojną asymetryczną, niekonwencjonalną oraz w stu procentach partyzancką.

1. Poparcie ludu (i jego część w wojnie)
Małe ruchy partyzanckie jak i rewolucjonistyczne polegają na wsparciu cywili jak i poparciu populacji. Poparcie dla wolnościowców powinno być pierwszym, i najważniejszym priorytetem dla RWTW jak i każdego ruchu rewolucyjnego próbującego bronić swojej wolności lub wyzwolić się spod ręki kapitalizmu. Non-kombatanci są kluczowi w zbieraniu informacji, przemytu broni oraz szerzenia dezinformacji wrogim siłą. W otwartym lub dobrze widocznym terenie gdzie partyzanci nie mogą się łatwo skryć i są zdatni na łatwy atak, samotny pasterz z jego stadem przejdzie bez problemu i będzie wstanie zdobyć informacje na temat wrogich sił. W przypadku bracia poparcia przez lud na Wolnym Terytorium, lub populacje którą GÓR próbuje wyzwolić, populacja staje się istnym wrogiem rewolucji - zamiast wspomagać rewolucjonistów, zaczyna ona wspomagać wrogie siły. Poparcie populacji jest kluczowym elementem dla sił GÓR, bez którego prowadzona wojna szybko może stać się przegraną. Propaganda oraz pomoc w problemach lokalnych ludów potrafi być bardziej efektywna od zlikwidowania wrogiego patrolu.

2. Walka w Głąb jak i Walka Graniczna
Góry oraz lasy Wolnego Terytorium są nieznane wrogowi - my za to znamy je lepiej od swoich kieszeni. Już na samych 'granicach' Wolnego Terytorium leżą szczyty górskie tworzące problemy logistyczne dla wroga. Szlaki górskie nie są szerokie, transport ciężarówkami potrafi być niebezpieczny i nieskuteczny, a szlaki górskie których wróg nie zna potrafią być wspaniałym miejscami na zasadzki. Im dalej wpuścimy wroga na nasze ziemię, tym łatwiej będzie z nim walczyć. Pozwalając wrogowi wkroczyć do pustych wsi wchodzi ten jak zwierzyna w pułapkę. Nie można też zapominać o zakłócaniu liń zaopatrzenia - niedosyć te że i tak już będą niestabilne, im dalej wkroczy wróg, to mobilne GÓRy bez problemu przechwycą jakikolwiek transport, zmuszajac wroga wcześniej czy później do odwrotu.

3. Mobilność
Obowiązkiem każdego partyzanta jest mobilność. Powolni żołnierze w górach są jak kaczki, łatwe do zestrzelenia i najczęściej bez jakiejkolwiek osłony przed ostrzałem. Narty, konie, nawet kozy czy motory oferują szybki transport z A do B. Małe oddziały muszą być mobilne, by efektywnie nękać wolniejszego wroga i zakłucać jego logistykę.

4. Grupy Uderzeniowe
Górskie Oddziały Rewolucyjne są tworzone z myślą, że dobrze zaplanowany atak potrafi zmusić do odwrotu wroga 10 razy więcej liczebnego. Jak już napisane, dokuczanie wrogowi jest bardziej efektywne niż wypowiedzenie mu bitwy. Prześladowanie wroga, zdejmowanie jednego czy dwu żołnierzy stojących za daleko od obozu i głodzenie go zdemoralizuje go do poziomu, w którym dezercja jest jest łatwiejszą decyzją niż słuchanie się oficera i marsz w głąb gór. Demoralizacja jest dla każdego partyzanta bronią lepszą od karabinu.

Powyższe pismo jest bardziej doradami dla wszystkich rewolucjonistów i partyzantów niż faktyczną dotkryną Militarnej Rady Rewolucyjnej. Są to porady, które będą aktualizowane i w przyszłości najpewniej bardziej rozwinięte w celu uskutecznienia działania rewolucjonistów w Wolnym Terytorium i nie tylko.
Obrazek
"I po co było to wszystko"
/-/Cillian Saerucaeg, Ostatni Romantyk

Obrazek Obrazek
Awatar użytkownika
Juraj Zvolynský Stempel
Posty: 839
Rejestracja: 04 lip 2023, 21:06
Kontakt:

RÓD

ODZNACZENIA NANDYJSKIE

Re: Podręcznik Walki Wysokógrskiej

Post autor: Juraj Zvolynský »

To zaszczyt, że Wolne Terytorium wzoruje się na moich pracach tworząc własne doktryny. Mam nadzieję, że doczekam się jakichś waszych własnych prac, z których i ja może z czasem zacznę czerpać i tworzyć nowsze, lepsze prace. ;)
(poza Bastionem Peetri Romanaav)
Awatar użytkownika
Coirloscadh Stempel
Posty: 46
Rejestracja: 12 lip 2023, 23:54
Lokalizacja: Srebny Róg, Teutonia
Kontakt:

Re: Podręcznik Walki Wysokógrskiej

Post autor: Coirloscadh »

Piotr Romanow pisze: 24 lip 2023, 19:00 To zaszczyt, że Wolne Terytorium wzoruje się na moich pracach tworząc własne doktryny. Mam nadzieję, że doczekam się jakichś waszych własnych prac, z których i ja może z czasem zacznę czerpać i tworzyć nowsze, lepsze prace. ;)
Można by było założyć departament na jednym z uniwersytetów nauki strategii i militarii :d Prace były by bardziej skoordynowane, dokładne i na pewno wraz z pomocą innych uczonych mogło by rozpisać je na dłuższe.
Obrazek
"I po co było to wszystko"
/-/Cillian Saerucaeg, Ostatni Romantyk

Obrazek Obrazek
Awatar użytkownika
Juraj Zvolynský Stempel
Posty: 839
Rejestracja: 04 lip 2023, 21:06
Kontakt:

RÓD

ODZNACZENIA NANDYJSKIE

Re: Podręcznik Walki Wysokógrskiej

Post autor: Juraj Zvolynský »

Zgadzam się i miałem w planach zalozyc uniwerek w Nan Di, także kto wie? Może na jednej auli się spotkamy? :D
(poza Bastionem Peetri Romanaav)
Awatar użytkownika
Ronon Dex Stempel
Posty: 1611
Rejestracja: 05 lip 2023, 06:35
Kontakt:

RÓD

ODZNACZENIA NANDYJSKIE

Re: Podręcznik Walki Wysokógrskiej

Post autor: Ronon Dex »

Coirloscadh pisze: 20 lip 2023, 23:37 Górskie Oddziały Rewolucyjne są tworzone z myślą, że dobrze zaplanowany atak potrafi zmusić do odwrotu wroga 10 razy więcej liczebnego. Jak już napisane, dokuczanie wrogowi jest bardziej efektywne niż wypowiedzenie mu bitwy. Prześladowanie wroga, zdejmowanie jednego czy dwu żołnierzy stojących za daleko od obozu i głodzenie go zdemoralizuje go do poziomu, w którym dezercja jest jest łatwiejszą decyzją niż słuchanie się oficera i marsz w głąb gór. Demoralizacja jest dla każdego partyzanta bronią lepszą od karabinu.
Problem w tym, że to się sprawdzi w przypadku przeciwnika niezbyt dobrze wyszkolonego, słabo zmotywowanego oraz mającego problemy logistyczne. Zadziała jak przeciwnik wyśle w te góry klasyczną "nizinną piechotę", pozbawioną "nagle" osłony pancerza i wsparcia ogniowego wozów bojowych.

Gorzej będzie jak po przeciwnej stronie będziesz miał dobrze wyszkolone oddziały górskie... wtedy tracisz wszelkie atuty zarówno terenu, jak i w dużej mierze zaskoczenia, bo żołnierzy przygotowanych do walki w ciężkich warunkach górskich, albo i w takich walkach mocno doświadczonych nie pokonasz tak łatwo. Twoje metody będą im znane, sposoby unikania zasadzek również, a do tego regularna armia zawsze będzie dysponowała lepszym zapleczem jak partyzantka.

Zasadniczo wszelkie sukcesy partyzantek w historii wojskowości polegały na tym, że walczyli albo z jednostkami II-rzutowymi, tyłowymi (albo i jeszcze gorszymi... typowymi siłami okupacyjnymi czyli z "ostatnim sortem" żołnierza, często ludzi wręcz kwalifikowanych jako niezdolni do "służby frontowej"), albo z formacjami totalnie nieprzygotowanymi do walki w warunkach w jakich walczyć im przyszło. A do tego zwykle z różnych przyczyn (politycznych lub militarnych) przeciwnik nie mógł rzucić do walki w partyzantką odpowiednio dużych sił.

Jakoś trudno o przypadki większych sukcesów sił nieregularnych w sytuacjach gdzie do walki z nimi stawały przygotowane (taktycznie i terenowo) doborowe oddziały przeciwnika reprezentującego armię regularną. Może i będziesz w stanie się przed nimi ukryć, ale nie pokonasz ich w walce.

Nawet jak przeciwnik uzna, że nieopłacalnym jest ruszyć w głąb Twojego terenu, to regularna armia (z odpowiednim zapleczem) po prostu takowy teren izoluje. Wtedy to twoja partyzantka będzie głodowała, o innym zaopatrzeniu nie wspominam.

Walka partyzancka jest OK, ale jako dodatek do działania sił regularnych... jako jedyny rodzaj działań nie ma szans się sprawdzić. No chyba, że w różnych przyczyn masz do czynienia z armią lub państwem, które ulega wewnętrznemu rozkładowi. Jeżeli tak nie jest to samymi działaniami partyzanckimi daleko nie zajedziesz...

No i też ważne pytanie w "jakich czasach" chcesz walczyć... bo Twoi sąsiedzi są raczej w "czasie cofnięci", to nie dysponują wyrafinowanymi środkami technicznymi, jakie mają armie współczesne.
Obrazek
Ronon Dex
Archont Rodecji oraz Gubernator Oceanii Leockiej
ODPOWIEDZ

Wróć do „Militarna Rada Rewolucyjna”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość