
Mercury Corps, licząca w tym momencie 9000 żołnierzy, elitarna jednostka wojskowa o bogatej historii i imponujących osiągnięciach. Jedna z najstarszych frakcji na południu dawnej Nupii. Dzięki starannemu szkoleniu i rygorystycznej selekcji, każdy żołnierz Mercury Corps jest doskonale przygotowany do realizacji zadań w ekstremalnych warunkach, co czyni tę formację jedną z najbardziej skutecznych na południu Arcadii.
Początki
Powstała jako skromna organizacja paramilitarna “Renegades” założona przez byłych wojskowych Nupii niesłusznie oskarżonych o zdradę kraju, specjalizująca się w operacjach na terenach podmokłych przeciw piratom. Wyposażenie było zazwyczaj kradzione z słabo chronionych konwoi.

Rys. przedstawiajacy pierwszych “Renegatów”
Upadek Nupii
Po upadku Nupii mimo rozprzestrzenienia się anarchii po całym kontynencie zachowali oni przepisy wojskowe, ścisłą dyscyplinę i główny cel - ochrona kontynentu przed bandytami. Wraz z czasem “Renegades” stawało się coraz bardziej znane na terenach dawnej Unii uczestnicząc coraz częściej w akcjach ratunkowych po kataklizmach jako tymczasowa żandarmeria. Do Renegatów zaczęli się przyłączać dawni wojskowi Unii oraz ochotnicy z innych krajów, największa liczba ochotników należała do Suderlandczyków którzy po wygranej wojnie domowej nie odnaleźli się w wolnej ojczyźnie i zdecydowali się kontynuować swoją karierę militarną na innym kontynencie.
Brawurowe akcje
Jednym z najbardziej spektakularnych momentów w historii “Renegades” była operacja “Boomerang”, a dokładniej bitwa o odzyskanie "Naatoyah Pato" – ważnego punktu strategicznego, który został oblężony i zajęty przez piratów. Mimo teoretycznej porażki “Renegatów” zdołali oni wysadzić flagowy okręt piratów który zmusił ich do tymczasowego zawieszenia ataków na oceanie.
Podczas operacji “Monolit” Renegatom udało się okrążyć aborygeńską grupę partyzancką, która planowała przeprowadzić szereg zamachów terrorystycznych na kościołach znajdujących się na półwyspie aktualnej New Olympii. W trakcie zasadzki Grupa Renegades mimo mniejszej liczebności nie poniosła żadnych strat, za to pojmali ich przywódcę rozwiązując tym samym całą frakcję. Ciało.przywódcy.partyzantów.zostało.odpowiednio.zutylizowane.unikać.pytań.dotyczących.późniejszego.życia.Mkbewe.mimo.pytań.należy.odpowiedzieć.że.został.oddany.lokalnej.ludności.. Wraz z dalszymi działaniami stabilizującymi ten region założyli tymczasową bazę w której znajdowało się centrum dowodzenia, Fort Yukon istniał do powstania Arcadii.
Tragiczna śmierć i zmiany
Operacja “Strider”, zadanie jest jedno, zbadać teren i umocnić pozycję grupy na kontynencie. Pułkownik Shepard “Heartbreak” Cox, wraz z porucznikiem Nashem “Prowler” Golmertem, podporucznikiem Johnem “Krig” Gaussem oraz 2 nieznanymi szeregowymi wyruszają z Fort Yukon późną jesienią w stronę tajgi za górami. 2 miesiące później grupa Heartbreak’a traci łączność z lokalnymi frakcjami, zaginęli bez śladu. Renegaci szybko zaczęli wymyślać swoje teorie na temat losu Cox’a, niektórzy mówili, że powędrował do miasta duchów i już z niego nie wrócił, przez atak bandytów. Wszystkie teorie okazały się błędne i nikt nie był świadomy przyszła odpowiedź na największe pytanie zadawane w całej frakcji przyniesie jeszcze więcej pytań.
W celu znalezienia odpowiedzi na pytania dot. incydentu z operacją “Strider”, powołana została operacja “Pilgrim” mająca na celu wyruszenie drogą grupy Heartbreak’a i odnalezienie ich żywych lub w najgorszym przypadku martwych. Rozmawiając z lokalnymi grupami samotnych podróżników dowiedzieli się, że od niedawna na ogólnej częstotliwości słychać jakieś wołania o pomoc. Po włączeniu radia pierwsze co usłyszeli to:
Grupa słysząc głos swojego dowódcy jednocześnie patrząc na jego zastygnięte ciało zaczęła myśleć, że są w jakimś koszmarze. Po zabezpieczeniu ciał i przetransportowaniu ich do opustoszałego budynku przeprowadzono sekcję przez pododdział medyków, wywnioskowano, że mimo nie tak dawno wysyłanych sygnałów zwłoki żołnierzy mają co najmniej 3 miesiące. Wyglądało na to, że Grupa Heartbreak’a weszła w jakąś burzę, ale przecież to nie możliwe. Meteorolodzy gwarantowali spokojne warunki pogodowe i z doniesień lokalsów tak też było… Z powodu braku logicznego wytłumaczenia sprawę zatajono, a oficjalne stanowisko frakcji mówiło o śmierci grupy przez zasadzkę zrobioną przez lokalnych bandytów.
Ś.P. pułkownik Shepard “Heartbreak” Cox pośmiertnie otrzymał awans na stopień Generała grupy, w ramach hołdu jako jeden z założycieli “Renegatów”. Po naradach na Forcie Yukon oddano dowództwo nad grupą majorowi Ryan’owi “Rain” Letrau, który po wielu obradach zdecydował się rozpocząć komunikację z powstającym rządem Arcadii, aby móc kooperować “z czystą kartą”. W celu ocieplenia stosunków oddali Fort naturze, aby ta przejęła nad nią kontrolę, a zwłoki Coxa pochowano wraz z dokumentami “Renegades” na nieznanych koordynatach.


Od lewej Generał Shepard “Heartbreak” Cox i Major Ryan "Rain" Letrau
Nowa epoka
Wraz z opuszczeniem Fortu Yukon i roszadach w zarządzie zmieniono założenia grupy. Stali się prywatną firmą wojskową PMC “Mercury Corps” ubiegającą się o dołączenie jako oficjalna jednostka wojskowa Arcadii. Ich aktualne położenie jest nieznane.


