Doktryna i rozmieszczenie Cesarskich Wojsk Lądowych

Awatar użytkownika
Ronon Dex Stempel
Posty: 1611
Rejestracja: 05 lip 2023, 06:35
Kontakt:

RÓD

ODZNACZENIA NANDYJSKIE

Doktryna i rozmieszczenie Cesarskich Wojsk Lądowych

Post autor: Ronon Dex »

Z chwilą ogłoszenia niepodległości dawne Lądowe Siły Samoobrony Nan Di zostały przekształcone w Cesarskie Wojska Lądowe.

Jednocześnie zniknęły ograniczenia, jaki miały Siły Samoobrony Nan Di - swego czasu Car Brodrii narzucił maksymalnie 200-tysięczną siłę zbrojną dla tego terytorium zależnego. W porozumieniu z Niebiańskim Cesarzem uzgodniono, że Wielka Cesarska Armia zostanie stopniowo rozbudowana do ponad 300 tysięcy żołnierzy, z tego oczywiście większość w wojskach lądowych, które w czasie pokoju mają liczyć około 200 tysięcy żołnierzy oraz dodatkowo jeszcze formacje mobilizowane na czas wojny.

W czasach Protektoratu Nan Di, Lądowe Siły Samoobrony liczyły liniowych 6 dywizji zmechanizowanych i samodzielne brygady piechoty górskiej i powietrzno-desantowe. Obecnie nastąpiła rozbudowa do poziomu 9 dywizji liniowych oraz proporcjonalnie do tego rozbudowanych jednostek wsparcia np. brygad śmigłowców bojowych czy brygad saperów.
Wycinek dyskusji prowadzonej jeszcze na forum Brodrii (tuż po ogłoszeniu niepodległości)

Wraz z ogłoszeniem niepodległości Nan Di i proklamowaniem Cesarstwa nastąpić muszą zmiany w siłach zbrojnych - Siły Samoobrony Nan Di zostały przemianowane na Wielką Armię Cesarską (Wěidà de dìguó jūnduì).

Na skutek uzyskania niepodległości, przemian ustrojowych oraz sytuacji zewnętrznej będzie trzeba dokonać wielu zmian. Dotychczas Siły Samoobrony Nan Di stanowiły niejako uzupełnienie Sił Zbrojnych Brodrii oraz miały ograniczenia ilościowe na mocy porozumień zawartych z Carem Brodrii. Z chwilą uzyskania niepodległości przesłało to obowiązywać... a jednocześnie Niebiański Cesarz stwierdził, że nasz kraj ma przykładać sporą wagę do kwestii militarnych.

Dotychczasowe Sił Samoobrony opierały się na około 200 tysiącach żołnierzy oraz 6 dywizjach Lądowych Sił Samoobrony, które były zgrupowane w pięciu okręgach wojskowych (w centralnym/stołecznym były dwie dywizje) oraz jednej samodzielnej brygadzie piechoty górskiej. Nowa sytuacja (zmiany graniczne, napięta sytuacja na kontynencie) powoduje, że trzeba dokonać kilku zmian, w tym nowego podziału na okręgi wojskowe oraz pewnej rozbudowy wszystkich rodzajów wojsk.

Nowy podział zostanie ograniczony do czterech okręgów wojskowych, a w każdym będzie stacjonował 2-dywizyjny korpus zmechanizowany. Zwiększymy więc liczbę dywizji zmechanizowanych do ośmiu oraz rozbudujemy jednostki wsparcia i logistyki na szczeblach korpusów. Docelowo liczebność wojsk lądowych będzie oscylowała na poziomie około 200 tysięcy żołnierzy (tyle co wcześniej całość Sił Samoobrony), a całość Armii Cesarskiej (wraz z Marynarka Wojenną i Siłami Powietrznymi) wzrośnie do nieco ponad 300 tysięcy ludzi. Przy 50-milionowej populacji na jest to ani specjalnie dużo, ani mało... Znana nam wszystkim Republika Bialeńska posiadała przy około 50-55 milionowej populacji również około 300 tys. żołnierzy. Przy czym zamierzamy posiadać też trochę formacji rezerwowych i paramilitarnych, co w sumie dałoby około 400 tys. ludzi "pod bronią".

Oczywiście tak wielka restrukturyzacja musi nastąpić etapami... w pierwszej kolejności należy przywrócić pełną zdolność bojową dywizjom, które brały udział w niedawnych walkach. Co prawda nie poniosły specjalnie dużych strat w ludziach i sprzęcie, bo sukcesy Nowej Ordy w dużej mierze były spowodowane po prostu chaosem na terenie Nan Di spowodowanym nieobecnością władz terytorium. Brak odpowiedniego dowództwa i dezorientacja żołnierzy sytuacją braku przywódcy i niewiadoma co do perspektyw kraju - powodował nie zawsze konieczne ustępowanie przed znacznie słabszymi siła niedawnego przeciwnika oraz często niechętnym, a nawet wrogim stosunkiem ludności miejscowej. Po prostu wielu mieszkańców północy poczuło się bardziej związanych z ludami Nowej Ordy i Chanem Swarzewskim niż Protektoratem Nan Di.

Tak czy inaczej jednostki dotychczas walczące zostały zluzowane przez dywizje, które w walkach nie brały udziału i skierowano je na tyły w celu odzyskania pełnej zdolności bojowej oraz koniecznej modernizacji/wymiany sprzętu.

[...]

Walki graniczne pokazały, że choć nasze wozy bojowe były dotychczas dość nowoczesne to jednak pewne kwestie problemowe się pojawiły. Nasze czołgi są dość szybki i zwrotne oraz mają całkiem przyzwoite uzbrojenie, ale ochrona pancerna staje się powoli niewystarczająca, a systemy kierowanie ogniem również nie są już na najwyższym poziomie. Niektóre pojazdy bywały niszczone PPK starszej generacji, a przeżywalność załóg trafionych pojazdów nie była wystarczająca. W związku z tym należy przyjąć do uzbrojenia czołg o większej masie, lepiej opancerzony (oraz inaczej rozplanowany konstrukcyjnie) i z nowocześniejszymi SKO.

Opracowanie nowego czołgu od podstaw zajmuje dużo czasu, a tego możemy nie mieć wobec napiętej sytuacji na kontynencie. Na szczęście Nan Di ma silne związki z dawnymi przedsiębiorstwami zbrojeniowymi Ronona Dex.

[...]

No cóż... musimy teraz opracować pewne założenia organizacyjne.

Na początek kilka słów odnoszących się do reala... zamierzam dać silny nacisk na kwestię broni pancernej. Jak wiadomo lansowane przez niektórych teorie o "zmierzchu czołgów" (niby ze względu na wzrost skuteczności środków przeciwpancernych piechoty) można sobie obecnie "wsadzić w buty". Wynikały z błędnych założeń ukształtowanych na skutek różnych "konfliktów asymetrycznych", gdzie najczęściej "grano do jednej bramki". Pobliska wojna pokazała, że żadnego "zmierzchu czołgów" nie ma i dalej jest to podstawowy i jeden z najskuteczniejszych środków walki w przypadku konfliktu pełnoskalowego (obok artylerii oczywiście). Nagle po latach "odpuszczenia tematu" zaczęto "na potęgę" kupować nowe czołgi... szczególnie tam, gdzie to zaniedbano. Ponieważ nigdy nie hołdowałem tym teoriom o zmniejszaniu się roli czołgu (w niejednym miejscu toczyłem na ten temat spory... i po czasie wyszło na moje) to organizując poprzednio sił zbrojne RB dałem tam sporą ilość czołgów. Choć pewnie można było i więcej...

Kolejnym problemem organizacyjnym jest fakt, że w Nan Di wprowadzamy czołg z "własnym desantem", bo może przewozić dodatkowo 6 żołnierzy. Tutaj nie bardzo jest jak się wzorować na realu, bo jedynym krajem, który taki pojazd posiada to Izrael. Stosowane w IDF Merkawy mogą przewozić 4 żołnierzy - jednak jest to tam stosowane okazjonalnie, a uwarunkowania tego kraju (jest niewielki i większość działań odbywa się stosunkowo blisko od własnych baz) powodują, że chyba nie stosują stałych form organizacyjnych z tym związanych. Po prostu robią to "na bieżąco".

My mamy pojazd zabierający aż 6 dodatkowych żołnierzy... jest to w zasadzie liczba ludzi porównywalna do spieszonej części niektórych drużyn piechoty, bo zwykle 6-7 ludzi. Czyli w zasadzie jest to liczba żołnierzy wystarczająca do osłaniania jednego czołgu.
W związku z powyższą dyskusją uznaliśmy, że gro naszych sił lądowych będą stanowiły jednostki pancerne czyli brygady i dywizje z dużą ilością czołgów oraz silnym wsparciem artyleryjskim i co ważne bardzo silną obrona przeciwlotniczą i dobrze zabezpieczone logistycznie.

PODZIAŁ NA OKRĘGI WOSKOWE


W czasach Protektoratu Nan Di był on podzielony na pięć okręgów wojskowych i pierwotnie zamierzaliśmy zredukować ich liczbę do czterech - co było związane ze zmniejszeniem się terytorium Nan Di jako niepodległego państwa, w stosunku do dawnego terytorium zależnego Brodrii.

Jednak po namyśle system podziału na pięć okręgów został utrzymany, choć zmieniły się ich granice oraz struktury wewnętrzne.

Pierwszy Okręg Wojskowy (Centralny) - jest specyficzny, bo obejmuje stolicę kraju oraz ważny region przemysłowy, ale nie ma bezpośredniego kontaktu z granicami państwa (lądowymi lub morskimi). Tutaj mieszczą się instytucje centralne - zarówno cywilne, jak i wojskowe.

Pozostałe cztery okręgi są już w styczności z granicami - przy czym II OW (północny) tylko na lądzie, a IV OW (Południowy) ma tylko granicę morską.

Zasadą jest, że każdy w każdym okręgu wojskowym stacjonuje jeden korpus Cesarskich Wojsk Lądowych.


ROZMIESZCZENIE I STRUKTURA WOJSK LĄDOWYCH

Na rozmieszczenie naszych Wojsk Lądowych ma oczywiście wpływ sytuacja na kontynencie i wokół naszego kraju.

1. Na północy graniczymy z Nową Ordą - jest to obecnie państwo zaprzyjaźnione (pomimo walk toczonych w czasie brodryjskiej wojny domowej) i nie mamy wobec siebie roszczeń terytorialnych. W polityce bywa różnie...

Jednak trudno zagwarantować, że tak będzie zawsze albo, że jakieś państwo nie zajmie politycznie (pokojowo) lub zbrojnie terenów Nowej Ordy i nie zagrozi nam z północy. Co więcej nie można wykluczyć faktu, że kiedyś tam będziemy z Nową Ordą w sojuszu militarnym i w razie problemów nie będziemy zobowiązani do udzielenia jej pomocy wojskowej.

2. Na północnym-wschodzie graniczymy z Brodryjską Federacyjną Socjalistyczną Republiką Rad - jest to fragment jakiejś większej komunistycznej formacji państwowej. Co prawda my nie wysuwamy roszczeń terytorialnych wobec BFSRR, a ich przywódca ostatnio deklarował, że chce z nami żyć w pokoju - ale to jednak komuniści. Nigdy nie wiadomo co im przyjdzie do głowy oraz czy za jakiś czas nie będą chcieli nieść tego swojej "rewolucji" i "jedynie słusznych idei" poza swoje granice. Musimy być na to przygotowani.

3. Na zachodzie sytuacja jest w sumie niejasna... po wojnie powstały tam strefy okupacyjne i generalnie nie wiadomo, co tam powstanie, kiedy i jaki będzie miało do Cesarstwa Nan Di stosunek. Zresztą jedna ze stref okupacyjnych jest pod naszą jurysdykcją i w tej materii tez musimy podjąć stosowne działania.

4. Pozostałe granice są granicami morskimi, ale nasze wybrzeże jest długie - bo ma prawie 3000 km i to liczone mniej, więcej "po prostej", bez uwzględnienia ukształtowania brzegów. Tutaj zawsze musimy się liczyć z atakiem od strony morza i chociaż w takim przypadku najważniejsza jest marynarka Wojenna i Siły Powietrzne to Wojska Lądowe tez muszą mieć odpowiednią zdolność do działań przeciwdesantowych.

W celu prawidłowego dowodzenia i zaopatrywania wojsk powołano do życia pięć korpusów: z czego cztery to korpusy pancerne, a jeden to korpus zmechanizowany.

Rozmieszczenia i skład tych korpusów ilustruje poniższa mapa:

Przy czym dla uproszczenia pominięto wszelkie jednostki bojowe poniże szczebla pułku, większość logistyki (poza korpuśnymi brygadami logistycznym) oraz inne elementy niższego szczebla (poniżej pułku).

Kolorem niebieskim oznaczono jednostki rozwinięte, a fioletowym rezerwowe i mobilizowane na czas wojny (w czasie pokoju skadrowane)



Obrazek

Link do mapy w pełnym rozmiarze.



1. KORPUS ZMECHANIZOWANY

Jest umieszczony w I OW czyli Centralnym (zwanym też potocznie "Stołecznym") i ma specyficzną organizację, ponieważ w jego składzie są wszelkie jednostki zabezpieczające funkcjonowanie instytucji centralnych. Jednocześnie ten okręg wojskowy nie ma bezpośredniej styczności z granicami państwa, a w dużej części (poza południem) jest otoczony przez wysokie góry.

Dlatego w składzie korpusu jest tylko jedna dywizja liniowa i jest to dywizja zmechanizowana o charakterze lekkim. Nie ma czołgów i opiera się na kołowych wozach bojowych i to w pewnym procencie lekkich. W zasadzie jej najważniejszym zadaniem jest kwestia bezpieczeństwa wewnętrznego. W składzie korpusu znajduje się też ekwiwalent brygady żandarmerii.

Oprócz tego 1 KZ ma brygadę lotnictwa wojsk lądowych (zapewnienie transportu powietrznego - głównie śmigłowce transportowe) oraz brygadę budowlaną, która jest ważnym elementem sił zbrojnych z uwagi na ogrom prac (w tym właśnie budowlanych) jakie musimy wykonać przy rozbudowie naszej armii.

Ze względu na to, że w rejonie korpusu znajdują się trzy duże miasta (łącznie mają 5,5 mln mieszkańców) to możliwości mobilizacyjne są spore - w tym okręgu mobilizowane są na czas wojny dwie kolejne dywizje zmechanizowane. W zależności od sytuacji mogą one udzielać wparcia korpusom zarówno na północy, jak i na południu kraju.

2. KORPUS ZMECHANIZOWANY

Jest rozmieszczony w II OW czyli na północy i w związku z tym jedna z jego dwóch dywizji pancernych jest typowo pustynną. Jego skład jest typowy dla innych korpusów (takich jak 3, 4 i 5) czyli ma dwie dywizje pancerne, brygadę śmigłowców bojowych, brygadę saperów i brygadę logistyczną (oraz oczywiście różne pododdziały wsparcia i zabezpieczenia działań).

Na mało zaludnionej północy możliwości mobilizacyjne są ograniczone, a więc 2 KZ nie mobilizuje dodatkowej dywizji zmechanizowanej. Jednak w rejonach górskich mobilizuje się dwie specyficzne brygady piechoty górskiej. Są one złożone z miejscowej ludności, którą stanowią Astańczycy - rdzenni górale zamieszkujące te ziemie od dawna.

3. KORPUS ZMECHANIZOWANY
4. KORPUS ZMECHANIZOWANY
5. KORPUS ZMECHANIZOWANY

Są rozmieszczone odpowiednio w III, IV i V Okręgu Wojskowym.

Mają identyczne składy:
- pułk dowodzenia;
- dwie dywizje pancerne;
- brygada śmigłowców bojowych;
- brygada saperów;
- brygada logistyczna.

Każdy korpus na czas wojny mobilizuje jedną rezerwową dywizje zmechanizowaną.

SAMODZIELNA BRYGDA ZMECHANIZOWANA

W związku z przyznanej Cesarstwu Nan Di strefie okupacyjnej (na razie nie została jeszcze włączona w skład Cesarstwa) sformowano, zgodnie z zaleceniem Niebiańskiego Cesarza samodzielną brygadę złożoną z mieszkających tam Kozaków. Jest to brygada typu lekkiego... coś w rodzaju zmechanizowanej kawalerii... ma to związek z terenem strefy okupacyjnej. od innych stref oddzielają ją góry - poza dorzeczem na południu (gdzie też ciężkie pojazdy miałyby problem).

Brygada na chwile obecną podlega bezpośrednio Niebiańskiemu Cesarzowi - tak była jego wola, z racji wcześniejszych związków z Kozakami Dehreińskimi.
Obrazek
Ronon Dex
Archont Rodecji oraz Gubernator Oceanii Leockiej
ODPOWIEDZ

Wróć do „Cesarskie Wojska Lądowe”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość