Rancho Ronona Dex w Nowej Ordzie.
: 05 sty 2024, 17:16
Wielki Chan nadał mi prawo do 64 hektarów ziemi... wielkie pole to w sumie nie jest (800 x 800 m), ale wystarczy by wybudować sobie domek (wraz z przyległościami) na stepie. Może uda się wydzierżawić jeszcze trochę ziemi np. w celu hodowli jakiś zwierząt... W sumie nie wiem jak wygląda prawo w Nowej Ordzie, które takiego wypasania dotyczy? Trzeba ziemię kupić, wydzierżawić czy może na "niczyim terenie" można to robić swobodnie?
Tak czy inaczej najpierw trzeba wybudować dom...
Uznałem, że najłatwiej będzie zrobić to z materiałów prefabrykowanych i na miejscu tylko złożyć. Biorąc pod uwagę geografię Nowej Ordy to lasów tam specjalnie dużo nie ma, a więc na miejscu może być problem z surowcami i materiami budowlanymi. Zostało to więc przygotowane na miejscu i dojedzie sobie to transportem kołowym, a na miejscu się zmontuje.
W końcu z transportem nie mam problemu, bo Ronon Arms dostarcza do armii wiele pojazdów, a więc dysponuje ciężkim transportem, w tym ciężkimi pojazdami terenowymi... bo dróg tam też przecież za dużo nie ma.
Skompletowanie całego transportu trochę mi zajęło... w końcu wyszło, że cała kolumna to ok. 40 pojazdów. Do Chenzong dotarło to wszystko koleją i tam dopiero zaczęliśmy formować kolumnę.


Materiały do budowy domu zapakowano na osiem dużych ciężarówek terenowych, kolejne dwie zajęło wyposażenie i następne cztery to różne narzędzia, sprzęt i materiał na fundamenty itd. No i trzeba zabrać sporo paliwa (cztery duże cysterny) bo droga daleka, a samochody firmowe muszą przecież jeszcze wrócić... a do tego na miejscu też jakiś zapas się przyda.

Nie wiem jak tam na miejscu z pojazdami - może i w Ordzie można je kupić, ale zamierzam udać się w bezludne tereny, a więc do samochodowych dilerów daleko, a że transport jest za darmo (w końcu własnej firmie płacił nie będę) to po prostu je tam zawożę z Nan Di.

Do tego trzeba zabrać kontenery magazynowe, agregaty prądotwórcze... no i paliwo do tego wszystkiego - a więc zbiorniki kontenerowe.


Oprócz tego trzeba gdzieś mieszkać, zanim dom powstanie... czyli kontenery mieszkalne, które potem można będzie użyć dla strażników posiadłości. Pytanie czy da się takowych wynająć na miejscu czy trzeba będzie nająć w Nan Di. Mam nadzieję, że jacyś tubylcy będą chętni do zajęcia się ranchem za godziwe wynagrodzenie... Ktoś się w końcu będzie musiał tym zajmować - bo to będzie taka rezydencja "pośreodku niczego", gdzie mam zamiar odpoczywać od zgiełku miast i obowiązków w nandyjskiej armii.

Nadszedł czas i kolumna wyruszyła w drogę... najpierw trzeba było pokonać pustynię.




Potem dotarliśmy na step...










Z mapy wynika, że mamy już niedaleko i niebawem trzeba będzie zjechać z drogi w teren.
Tak czy inaczej najpierw trzeba wybudować dom...
Uznałem, że najłatwiej będzie zrobić to z materiałów prefabrykowanych i na miejscu tylko złożyć. Biorąc pod uwagę geografię Nowej Ordy to lasów tam specjalnie dużo nie ma, a więc na miejscu może być problem z surowcami i materiami budowlanymi. Zostało to więc przygotowane na miejscu i dojedzie sobie to transportem kołowym, a na miejscu się zmontuje.
W końcu z transportem nie mam problemu, bo Ronon Arms dostarcza do armii wiele pojazdów, a więc dysponuje ciężkim transportem, w tym ciężkimi pojazdami terenowymi... bo dróg tam też przecież za dużo nie ma.
Skompletowanie całego transportu trochę mi zajęło... w końcu wyszło, że cała kolumna to ok. 40 pojazdów. Do Chenzong dotarło to wszystko koleją i tam dopiero zaczęliśmy formować kolumnę.


Materiały do budowy domu zapakowano na osiem dużych ciężarówek terenowych, kolejne dwie zajęło wyposażenie i następne cztery to różne narzędzia, sprzęt i materiał na fundamenty itd. No i trzeba zabrać sporo paliwa (cztery duże cysterny) bo droga daleka, a samochody firmowe muszą przecież jeszcze wrócić... a do tego na miejscu też jakiś zapas się przyda.

Nie wiem jak tam na miejscu z pojazdami - może i w Ordzie można je kupić, ale zamierzam udać się w bezludne tereny, a więc do samochodowych dilerów daleko, a że transport jest za darmo (w końcu własnej firmie płacił nie będę) to po prostu je tam zawożę z Nan Di.

Do tego trzeba zabrać kontenery magazynowe, agregaty prądotwórcze... no i paliwo do tego wszystkiego - a więc zbiorniki kontenerowe.


Oprócz tego trzeba gdzieś mieszkać, zanim dom powstanie... czyli kontenery mieszkalne, które potem można będzie użyć dla strażników posiadłości. Pytanie czy da się takowych wynająć na miejscu czy trzeba będzie nająć w Nan Di. Mam nadzieję, że jacyś tubylcy będą chętni do zajęcia się ranchem za godziwe wynagrodzenie... Ktoś się w końcu będzie musiał tym zajmować - bo to będzie taka rezydencja "pośreodku niczego", gdzie mam zamiar odpoczywać od zgiełku miast i obowiązków w nandyjskiej armii.

Nadszedł czas i kolumna wyruszyła w drogę... najpierw trzeba było pokonać pustynię.




Potem dotarliśmy na step...










Z mapy wynika, że mamy już niedaleko i niebawem trzeba będzie zjechać z drogi w teren.
c.d.n.










