Kwestia ochrony ziem dawnej Bialenii.

Awatar użytkownika
Ronon Dex Stempel
Posty: 1611
Rejestracja: 05 lip 2023, 06:35
Kontakt:

RÓD

ODZNACZENIA NANDYJSKIE

Kwestia ochrony ziem dawnej Bialenii.

Post autor: Ronon Dex »

Sprawa zabezpieczenia powstałego po likwidacji/zakończeniu działalności Republiki Bialeńskiej była poruszana parokrotnie w różnych miejscach. Osoby, które zakończyły działalność tego kraju chciały, aby przez jakiś czas wyspy należące do niegdyś do Bialenii choć formalnie OBPP nie mogły być wykorzystane do tworzenia nowego kraju przez osoby z zewnątrz (czyli niezaangażowane w dawną RB).

Nie wiem jaki czas mają na myśli Bialeńczycy, ale powstaje pewien problem. Bo skoro teren staje się OBPP (jak to bywa po likwidacji danego kraju w mikroświecie), to zasadniczo jest do wykorzystania przez innych. Chyba, że nastąpi jakaś forma opieki nad danym terytorium przez państwo lub grupę państw, które aktywnie istnieją.

Aby było jasne... osobiście nie mam zdania w temacie i niespecjalnie mi na tych terenach zależy. Z Bialenii odszedłem definitywnie jakieś 1,5 roku przed jej upadkiem i to w sytuacji gdy dano mi dobitnie do zrozumienia, że nie pasuję do jej nowego "klimatu" (ten nowy klimat jednak najwyraźniej nie wypalił). A więc prywatnie to mi ta sprawa "zwisa i powiewa"... zabrałem "swoje zabawki" i poszedłem do "innej piaskownicy"... no i dobrze mi z tym. To tak aby było jasne i abym nie spotkał się z jakimiś durnymi zarzutami, że na jakieś "piksele poluję". Dla mnie osobiście to może sobie ktokolwiek zrobić tam cokolwiek i nic mi do tego oraz mi to nie przeszkadza.

Jednak nie bawię się tutaj sam, a w ostatnio w rozmowach pozaforumowych (dotyczących zresztą aktualizacji map) ten problem "zabezpieczenia" ziem dawnej Bialenii został ze mną poruszony. A skoro sam w kwestii powstania Paktu Bundżadarskiego udział brałem to podsuwam pewien pomysł w tej materii.

Niegdyś gdy działałem w Bialenii podobna sytuacja wystąpiła w kwestii Wyspy Suderland. Suderlandczycy dwukrotnie zawieszali działalność swojego kraju, ale też nie chcieli by ich wyspa od razu wpadła w czyjeś ręce. Mieli nadzieję na odbudowę swojego państwa i chcieli swoje dziedzictwo na jakiś czas zachować w stanie nienaruszonym. Niestety finalnie nic z tej odbudowy nie wyszło, ale w czasach ich nieobecności podejmowałem w tej materii pewne działania. Jako wówczas bialeński przedsiębiorca z "firmą najemniczą" oraz dowódca Sił Zbrojnych RB na prośbę władz zamykającego się Suderlandu pilnowałem dla nich tego terytorium z odpowiednią narracją oczywiście. Nawet na forum dawnej Bialenii to się zachowało, zarówno z pierwszego okresu, jak i z drugiego.

Nasunęło mi to pewien pomysł... może podobnie postąpić z kwestią terytoriów Bialenii?

Najwłaściwszym moim zdaniem byłoby zabezpieczenie terytorium przez siły wojskowe Paktu Bundżadarskiego.
Tak ochrona międzynarodowa... a przy okazji sam Pakt Bundżadarski miałby okazję do jakiegoś praktycznego działania. Zrobilibyśmy coś ponad tylko podpisywanie umów, byłoby jakieś pole do narracji i międzynarodowej współpracy w ramach paktu.

Oczywiście do tego muszą być spełnione pewne warunki:

1/ Dawne władze bialeńskie muszą tego chcieć.
2/ Powyższe władze musiałyby jakoś oficjalnie o to wystąpić.
3/ Członkowie Paktu Bundżadarskiego musieli by na to wyrazić zgodę.

Jeśli chodzi o ad 1 i 2 to w sumie nie wiem za bardzo jak to się w Bialenii skończyło, ale na realowym zjeździe leockim w Toruniu prezydentem RB był jeszcze Hewret, który jednak chyba się niespecjalnie już udziela... choć po zjeździe mam do niego pozamikronacyjny kontakt. Osobą, która w RB "gasiła światło" był Andrzej-chan, ale nie wiem czy pełnił wtedy tam jakieś oficjalne funkcje państwowe. Tak czy inaczej jest u nas i może się chyba najlepiej w tym temacie wypowiedzieć. Był zresztą inicjatorem i pomysłodawcą tego "zabezpieczenia" dawnej Bialenii.

Co do ad.3 to pewnie problemu nie będzie, a ja ze swojej strony mogę coś tam wykombinować w zakresie takiej działalności "misyjnej"... w sumie to nawet pewne osobiste doświadczenia (sprzed wielu lat) z realowymi misjami ONZ nawet mam. Coś w tym stylu zapewne bym mógł wykombinować.

Ot taka mała zajawka (żeby nie były, że usiadł do klawiatury, rzucił pomysłem i czeka na wykonanie roboty przez innych) wykonana dzisiejszego poranka na bazie mikromodu Army3 z ekwipunkiem ONZ - który zmienił kolorek na bardziej pasujący (onzetowski błękit uznałem za zbyt odrealowy):


Obrazek

od lewej: Żołnierz Nowej Ordy w berecie i kamizelce, żołnierz Nan Di w hełmie i kamizelce oraz dwa tyły kamizelek: zwykła i dla medyka.

Jak będzie trzeba (sprawa dojdzie do realizacji) to jakieś pojazdy, flagi, elementy się ogarnie i coś tam będzie można zilustrować. Sam teren to też nie problem...

Jakąś narrację można by w tej materii zbudować, co poza zabezpieczeniem terenu dawnej RB może przynieść też skutki dla aktywizacji naszego Paktu. Stąd pomimo mojego już obojętnego stosunku do dawnej RB uznaję pomysł za w sumie ciekawy i warty rozważenia ze względu na nasze działania tutaj.

Co o tym sądzicie?
Obrazek
Ronon Dex
Archont Rodecji oraz Gubernator Oceanii Leockiej
Awatar użytkownika
Andrzej Ordyński Stempel
Posty: 2067
Rejestracja: 04 lip 2023, 22:01
Kontakt:

ODZNACZENIA NANDYJSKIE

Re: Kwestia ochrony ziem dawnej Bialenii.

Post autor: Andrzej Ordyński »

Ja niestety tylko z doskoku, bo po ciężkim tygodniu trzeba się zresetować... :P

Co do okresu "niezajmowalności", w rozmowach najczęściej pojawiała się liczba dwóch lat. I na taki okres zabezpieczenia terenów na mapie umówiliśmy się z Twoim kolegą po kartograficznym fachu, czyli Joahimem. Sądzę, że to rozsądna liczba. Jeśli przez tyle czasu nie zdecydujemy się na reaktywację, to z dużym prawdopodobieństwem nie zdecydujemy się już nigdy.

Myślę, że Bialeńczycy są za mało zintegrowani, żeby kiedyś zrobić reaktywację. Chyba nikt nie ma kontaktu z Kamińskim, a to był filar w latach 2013-2018. Z Kaniewskim też kontaktu nie ma. Noqterny i Hufflepuffy nigdy nie były z nami zintegrowane i rozeszły się z Bialenią bardzo dawno temu. Ty się na Bialenię obraziłeś. A na ludziach lubiących tylko od czasu do czasu "pośmieszkować" nie zbuduje się państwa. A ja już naprawdę nie mam czasu, ani chęci, żeby cały czas robić resuscytację trupa.

No niemniej, dajmy sobie dwa lata, może coś się odmieni, ktoś wróci z realiozy, ktoś zrozumie swój błąd, ktoś się z kimś pogodzi.

Ochrona przez Pakt Bundżadarski to pomysł idący w dobrym kierunku. Ostatnim prezydentem był Hewret, chociaż jego kadencja już się skończyła. Tak czy inaczej, Bialenia zakończyła działalność i nie istnieje, a więc nie ma władz.
Ja proponuję, żeby Pakt Bundżadarski wydał dokument, iż próba zajęcia terytorium Bialeńskiego przed 15 listopada 2025 r. równać się będzie wypowiedzeniu nam wojny. Takie jednostronne "gwarancje".
Obawiam się, że nasze wkroczenie na ziemie bialeńskie, nawet w formie misji pokojowej, mogłoby zostać źle odebrane zarówno na arenie międzynarodowej, jak i wśród niektórych, nieprzychylnych nam byłych Bialeńczyków.

Najbardziej zależy mi na Twojej deklaracji, że nie umieścisz żadnego państwa na Archipelagu Valhalli przez dwa lata. Joahim nie umieści.
/-/ Andrzej Płatonowicz Ordyński,
Chan Nowej Ordy, katechon Venomanii, ajatollah w Zielonym Kościele
Awatar użytkownika
Ronon Dex Stempel
Posty: 1611
Rejestracja: 05 lip 2023, 06:35
Kontakt:

RÓD

ODZNACZENIA NANDYJSKIE

Re: Kwestia ochrony ziem dawnej Bialenii.

Post autor: Ronon Dex »

Andżej-chan pisze: 06 paź 2023, 19:25 Ja niestety tylko z doskoku, bo po ciężkim tygodniu trzeba się zresetować... :P
Popieram!
Andżej-chan pisze: 06 paź 2023, 19:25 Ochrona przez Pakt Bundżadarski to pomysł idący w dobrym kierunku. Ostatnim prezydentem był Hewret, chociaż jego kadencja już się skończyła. Tak czy inaczej, Bialenia zakończyła działalność i nie istnieje, a więc nie ma władz.
Ja proponuję, żeby Pakt Bundżadarski wydał dokument, iż próba zajęcia terytorium Bialeńskiego przed 15 listopada 2025 r. równać się będzie wypowiedzeniu nam wojny. Takie jednostronne "gwarancje".
Można i tak... w sumie to Ty jesteś kojarzony z Bialenią i to Ty "gasiłeś światło"... Ale jakiś "kwit" trzeba by na to wydać.
Andżej-chan pisze: 06 paź 2023, 19:25 Obawiam się, że nasze wkroczenie na ziemie bialeńskie, nawet w formie misji pokojowej, mogłoby zostać źle odebrane zarówno na arenie międzynarodowej, jak i wśród niektórych, nieprzychylnych nam byłych Bialeńczyków.
Tutaj się nie do końca zgodzę, bo taka misja pokojowo-humanitarna mogłaby być ciekawą narracją... nie mam przecież na myśli wysyłania tam dywizji zmechanizowanych, a tylko jakiś obserwatorów PB. Dla zaznaczenia, że tereny są pod opieką Paktu Bundżadarskiego. Coś w rodzaju realowych misji ONZ i to raczej tych gdzie jeździło się co najwyżej lekko opancerzonym sprzętem (a zwykle zwykłymi samochodami terenowymi i ciężarowymi), tylko z bronią ręczną i "robiło wrażenie".

Jakoś pilnowanie Wyspy Suderlandu źle odebrane nie było... pomimo wysłania tam za drugim razem dywizji zmechanizowanej i lotnictwa. Potrzebne jest czytelna i jasna deklaracja, że tego terenu nie zajmujemy, a tylko pilnujemy, dając czas na decyzję ewentualnym przyszłym/przeszłym Bialeńczykom. Osobiście mogę zadeklarować, że nic mnie z tym terenem nie łączy i nawet jakby w przyszłości coś tam powstało, np. jakaś "Nowa Bialenia" to nie będę w tym na pewno uczestniczył. Dla mnie Bialenia to definitywnie przeszłość... ale udział w "stróżowaniu" może być. Ale jak stróż... wraca właściciel to stróż odchodzi - tak było przecież z Suderlandem, nie było z tym żadnego problemu.
Andżej-chan pisze: 06 paź 2023, 19:25 Najbardziej zależy mi na Twojej deklaracji, że nie umieścisz żadnego państwa na Archipelagu Valhalli przez dwa lata. Joahim nie umieści.
Chyba żartujesz!? Ja i tworzenie państwa? Przecież nawet bycie Prezydentem RB przez jedną kadencje i z konieczności było dla mnie upierdliwością. Ja tylko prosty "inżynier świata" jestem. Nan Di istnieje tylko dlatego, że Piotr zechciał być Cesarzem... sam nie wiem jakby to się skończyło gdyby sytuacja go nie "zesłała". W zupełności wystarcza mi działanie w Nan Di oraz Oceania Leocka - i tak mam mniej czasu niż bym chciał na to poświęcić.

Gdybym chciał piksele to miałem okazję sobie zawładnąć Samundą... pewnie dziewczyny by mi dały wtedy nawet swoje błogosławieństwo. ;)
Obrazek
Ronon Dex
Archont Rodecji oraz Gubernator Oceanii Leockiej
Awatar użytkownika
Andrzej Ordyński Stempel
Posty: 2067
Rejestracja: 04 lip 2023, 22:01
Kontakt:

ODZNACZENIA NANDYJSKIE

Re: Kwestia ochrony ziem dawnej Bialenii.

Post autor: Andrzej Ordyński »

Ronon Dex pisze: 06 paź 2023, 19:49 Można i tak... w sumie to Ty jesteś kojarzony z Bialenią i to Ty "gasiłeś światło"... Ale jakiś "kwit" trzeba by na to wydać.
Kto miałby go wydać? Ja mogę podpisać, tylko nie wiem jaki kto. :P
Ronon Dex pisze: 06 paź 2023, 19:49 Chyba żartujesz!? Ja i tworzenie państwa?
Nie chodzi mi o to, czy utworzysz tam państwa... Tylko o to, czy naniesiesz na mapę jakieś nowe państwa, które chciałyby się tam ulokować lub aneksję tych ziem przez jakichś pikselożerców.

A co o ochronie dawnych ziem bialeńskich myślą @Piotr Romanow @Heinz-Werner Grüner i @Artur Kardacz, czyli władze państw członkowskich Paktu Bundżadarskiego?
/-/ Andrzej Płatonowicz Ordyński,
Chan Nowej Ordy, katechon Venomanii, ajatollah w Zielonym Kościele
Awatar użytkownika
Ronon Dex Stempel
Posty: 1611
Rejestracja: 05 lip 2023, 06:35
Kontakt:

RÓD

ODZNACZENIA NANDYJSKIE

Re: Kwestia ochrony ziem dawnej Bialenii.

Post autor: Ronon Dex »

Andżej-chan pisze: 07 paź 2023, 08:40
Ronon Dex pisze: 06 paź 2023, 19:49 Chyba żartujesz!? Ja i tworzenie państwa?
Nie chodzi mi o to, czy utworzysz tam państwa... Tylko o to, czy naniesiesz na mapę jakieś nowe państwa, które chciałyby się tam ulokować lub aneksję tych ziem przez jakichś pikselożerców.
Kartografia nie decyduje o tym co nanieść na mapę... kartografia odwzorowuje istniejącą sytuację.

Załóżmy całkowicie hipotetycznie, że ktoś faktycznie na tej ziemi utworzy państwo - z działającym i funkcjonującym forum, z aktywnymi obywatelami itd. To nie można tego na mapę nie nanieść - tylko dlatego, że Tobie czy mnie się to nie podoba.

Dlatego potrzebna jest formalna ochrona tych ziem i to moim zdaniem taka, jak to było z Wyspą Suderland czyli nie tylko jakiś kwit napisany i zapewne po paru miesiącach zapomniany, ale z jakąś aktywnością tej ochrony, aby "wszem i wobec" było wiadomo, że te tereny są "pod ochroną", a ponadto by w razie jakiegoś sporu w tej materii móc wykazać, że faktycznie te ziemie chroni się aktywnie przed zajęciem przez osoby niepowołane za pomocą "misji" Paktu Bundżadarskiego.

Faktycznie w takim przypadku na mapę zostanie naniesiona informacja, że jest to "teren chroniony", a zwyczajne OBPP, które zgodnie ze zwyczajem można sobie zająć... co zresztą sami nieraz sugerowaliśmy w stylu "znajdź sobie jakieś OBPP, a nie usypuj od razu nowego lądu".
Andżej-chan pisze: 07 paź 2023, 08:40A co o ochronie dawnych ziem bialeńskich myślą @Piotr Romanow @Heinz-Werner Grüner i @Artur Kardacz, czyli władze państw członkowskich Paktu Bundżadarskiego?
Zaraz podrzucę link Heinzowi.
Obrazek
Ronon Dex
Archont Rodecji oraz Gubernator Oceanii Leockiej
Awatar użytkownika
Aleksander Czerepach
Posty: 92
Rejestracja: 11 lip 2023, 17:29
Kontakt:

Re: Kwestia ochrony ziem dawnej Bialenii.

Post autor: Aleksander Czerepach »

Jako były Bialeńczyk jestem za ochroną obszaru po zielonej republice.
Aleksander Czerepach
Awatar użytkownika
Andrzej Ordyński Stempel
Posty: 2067
Rejestracja: 04 lip 2023, 22:01
Kontakt:

ODZNACZENIA NANDYJSKIE

Re: Kwestia ochrony ziem dawnej Bialenii.

Post autor: Andrzej Ordyński »

Ronon Dex pisze: 07 paź 2023, 09:47 Załóżmy całkowicie hipotetycznie, że ktoś faktycznie na tej ziemi utworzy państwo - z działającym i funkcjonującym forum, z aktywnymi obywatelami itd. To nie można tego na mapę nie nanieść - tylko dlatego, że Tobie czy mnie się to nie podoba.
Oczywiście, że można nie nanieść, np. Joahim nie naniesie.

Ja osobiście nie mam nic przeciwko oficjalnej misji Paktu Bundżadarskiego, jeśli państwa członkowskie wyrażą poparcie dla tej koncepcji. Natomiast jest już za późno na podpisywanie jakiejkolwiek umowy z Republiką Bialeńską, bo państwo to nie istnieje. I nie zaistnieje jako kontynuacja RB z lat 2013-2023. Ja mogę sie podpisać najwyżej w imieniu Domu Emigranta w Bin-Andrarsku. ;)
/-/ Andrzej Płatonowicz Ordyński,
Chan Nowej Ordy, katechon Venomanii, ajatollah w Zielonym Kościele
Awatar użytkownika
Ronon Dex Stempel
Posty: 1611
Rejestracja: 05 lip 2023, 06:35
Kontakt:

RÓD

ODZNACZENIA NANDYJSKIE

Re: Kwestia ochrony ziem dawnej Bialenii.

Post autor: Ronon Dex »

Andżej-chan pisze: 07 paź 2023, 16:32
Ronon Dex pisze: 07 paź 2023, 09:47 Załóżmy całkowicie hipotetycznie, że ktoś faktycznie na tej ziemi utworzy państwo - z działającym i funkcjonującym forum, z aktywnymi obywatelami itd. To nie można tego na mapę nie nanieść - tylko dlatego, że Tobie czy mnie się to nie podoba.
Oczywiście, że można nie nanieść, np. Joahim nie naniesie.
Widocznie mamy odmienne podejście do kartografii... Robiąc mapy nie uznaję żadnego swojego prawa (bo niby z jakiej racji) do decydowania o tym kto i gdzie ma prawo do tworzenia kraju w mikro oraz do jakiejkolwiek oceny faktu takiego tworzenia państwa. Nanoszę tylko sytuację faktyczną, co najwyżej zachodzi konieczność oznaczenia jakiegoś terenu jako "terytorium sporne".
Andżej-chan pisze: 07 paź 2023, 16:32 Ja osobiście nie mam nic przeciwko oficjalnej misji Paktu Bundżadarskiego, jeśli państwa członkowskie wyrażą poparcie dla tej koncepcji.
W takim razie czekamy...
Andżej-chan pisze: 07 paź 2023, 16:32 Natomiast jest już za późno na podpisywanie jakiejkolwiek umowy z Republiką Bialeńską, bo państwo to nie istnieje.
Przyznam, że nie interesowałem się sprawami Bialenii od dawna... ale zerkając na szybko, na archiwalne forum tego kraju nie widzę, żadnej oficjalnej wypowiedzi władz dotyczącej zakończenia działalności Republiki Bialeńskiej. Może po prostu źle szukam?

Jest tylko twój post ("W drogę") informujący o zamknięciu forum.

Przyznam, że o ile pamiętam to sprawa zabezpieczenia Suderlandu nastąpiła już po zamknięciu (wtedy czasowym ich forum) i jakoś to się udało formalnie przeprowadzić.

Co do Bialenii to niegdyś były ściśle określone zapisy dotyczące reprezentowania kraju w przypadku braku Prezydenta... czy to zachowaliście, to już nie mam pojęcia. Ale skoro to Ty "zamknąłeś kraj" to można chyba założyć, że byłeś ostatnim jego reprezentantem. Choćby z racji tego, że zostałeś sam?
Obrazek
Ronon Dex
Archont Rodecji oraz Gubernator Oceanii Leockiej
Awatar użytkownika
Aleksander Czerepach
Posty: 92
Rejestracja: 11 lip 2023, 17:29
Kontakt:

Re: Kwestia ochrony ziem dawnej Bialenii.

Post autor: Aleksander Czerepach »

Wcześniej był wątek Ars Moriendi, czy coś takiego.
Aleksander Czerepach
Awatar użytkownika
Stuart Strange Stempel
Posty: 113
Rejestracja: 01 sie 2023, 11:53
Kontakt:

Re: Kwestia ochrony ziem dawnej Bialenii.

Post autor: Stuart Strange »

Nie mi rozstrzygać, czy ochrona tych ziem jest słuszna. Nigdy nie byłem obywatelem tego państwa i proszę traktować mój post jako zwykłą opinię. Bialenia zakończyła swoją działalność i po większości wpisach widać, że nie zanosi się na żaden powrót. Po co zamykać drzwi aktywnym osobom, które chcą tworzyć w tym miejscu swoje państwo? Skoro mają swój pomysł to niech działają. Nic lepszego nie przytrafi się tym ziemiom. Dorobek Bialenii nie zostanie naruszony (jest strona archiwalna oraz forum) a nuż może inne państwa będzie podnosiło o niej pamięć. Koniec końców to tylko piksele, najważniejsze, że udało się zachować dorobek tylu lat pracy.
Artur Kardacz von Hohenburg
Pierwszy Lord Admiralicji LMiK
ODPOWIEDZ

Wróć do „Sztab Połączonych Sił Zbrojnych”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość