Przybycie ludzi słowa
: 15 gru 2025, 14:30
Niegdyś na spokojnych wodach okalających Anatolię Bialeńską pojawiły się uszkodzone okręty łodzi pełne byłych żołnierzy. Nikt nie wie skąd Ci są, a oni sami opowiadają historię o jakiejś wojnie między nimi i jakimiś przeklętymi południowcami.
Niegdyś żołnierze, teraz bandy niezorganizowane lądujące na wybrzeżu Anatolii. Ludzie Ci zdążyli ograbić już prawie całą Mikkelborgię, a także uprowadzić kobiety tam mieszkające.
Co niektórzy dotarli do dawnej bazy wojsk lądowych 18BSP. Teraz te tabuny ludzi, Ci którzy nakradli się wszystkiego po podanie zmierzają w górę Grutinki. Choć ich kierunek i cel nie jest znany oni ciągle podążają w stronę gór. Zaczynają się też formować pierwsze grupy osadnicze liczące maksymalnie do 2 tysięcy osadników.
Jedną z nich kieruje Juraj Zvolynský, były oficer armii państwa z którego Ci żołnierze pochodzą. Kieruje on swoich ludzi w głąb lądu i planuje zbudować pierwszą osadę. Wiadomo, że każda z grup w zbójnicki sposób uprowadziła kobiety z okolicznych wiosek. Wniosek jest bardzo prost, planują pozostać w tym miejscu.
Niegdyś żołnierze, teraz bandy niezorganizowane lądujące na wybrzeżu Anatolii. Ludzie Ci zdążyli ograbić już prawie całą Mikkelborgię, a także uprowadzić kobiety tam mieszkające.
Co niektórzy dotarli do dawnej bazy wojsk lądowych 18BSP. Teraz te tabuny ludzi, Ci którzy nakradli się wszystkiego po podanie zmierzają w górę Grutinki. Choć ich kierunek i cel nie jest znany oni ciągle podążają w stronę gór. Zaczynają się też formować pierwsze grupy osadnicze liczące maksymalnie do 2 tysięcy osadników.
Jedną z nich kieruje Juraj Zvolynský, były oficer armii państwa z którego Ci żołnierze pochodzą. Kieruje on swoich ludzi w głąb lądu i planuje zbudować pierwszą osadę. Wiadomo, że każda z grup w zbójnicki sposób uprowadziła kobiety z okolicznych wiosek. Wniosek jest bardzo prost, planują pozostać w tym miejscu.