Ustrój odrodzonej Arcadii
- Andrzej Ordyński • Stempel
- Posty: 2067
- Rejestracja: 04 lip 2023, 22:01
- Kontakt:
-
ODZNACZENIA NANDYJSKIE
Ustrój odrodzonej Arcadii
Już przy budowie "pierwszej Arcadii" staraliśmy się stworzyć prosty ustrój, zdając sobie sprawę z tego, że nie znajdzie się wielu zainteresowanych tworzeniem rozbudowanego prawa ("sraczką legislacyjną", jak to nazywaliśmy w Bialenii). Nie do końca się to udało - stworzyliśmy niefunkcjonujący Sąd Najwyższy, a częste wybory prędko nam się znudziły.
Myślę, że tym razem powinniśmy pójść jeszcze krok dalej i uprościć ustrój do niezbędnego minimum. Zwłaszcza, że wszyscy spośród tych, którzy się wypowiedzieli, wyrażają większe zainteresowanie aktywnością narracyjną niż polityczną.
Moim zdaniem Kongres powinien składać się z gubernatorów oraz ludzi dokooptowanych przez kongresmenów (nie wszyscy wartościowi obywateli będą chcieli prowadzić własne stany). Kongres pełniłby jednocześnie funkcję władzy ustawodawczej i sądowniczej (przy czym sądownictwo rozumiałbym tutaj jako rozstrzyganie sporów kompetencyjnych, a nie skomplikowane postępowania, bo takich w naszym systemie prawnym nie przewiduję). Kongres zajmowałby się przyjmowaniem nowych stanów oraz tworzeniem absolutnie niezbędnego prawodawstwa.
Rolę prezydenta widziałbym jako "strażnika porządku", a nie animatora zabawy. Dlatego kadencja prezydenta mogłaby być długa, nawet roczna. Nie oczekiwalibyśmy od niego wielkiej aktywności, a jedynie regularnego załatwiania spraw bieżących reprezentowania kraju w relacjach międzynarodowych (choćby z sąsiednią Bolivarią i innymi państwami Bastionu). Uważam, że prezydent mógłby być powoływany przez Kongres, bo w praktyce i tak (prawie) wszyscy uczestnicy zabawy będą się w Kongresie znajdować.
Myślę, że tym razem powinniśmy pójść jeszcze krok dalej i uprościć ustrój do niezbędnego minimum. Zwłaszcza, że wszyscy spośród tych, którzy się wypowiedzieli, wyrażają większe zainteresowanie aktywnością narracyjną niż polityczną.
Moim zdaniem Kongres powinien składać się z gubernatorów oraz ludzi dokooptowanych przez kongresmenów (nie wszyscy wartościowi obywateli będą chcieli prowadzić własne stany). Kongres pełniłby jednocześnie funkcję władzy ustawodawczej i sądowniczej (przy czym sądownictwo rozumiałbym tutaj jako rozstrzyganie sporów kompetencyjnych, a nie skomplikowane postępowania, bo takich w naszym systemie prawnym nie przewiduję). Kongres zajmowałby się przyjmowaniem nowych stanów oraz tworzeniem absolutnie niezbędnego prawodawstwa.
Rolę prezydenta widziałbym jako "strażnika porządku", a nie animatora zabawy. Dlatego kadencja prezydenta mogłaby być długa, nawet roczna. Nie oczekiwalibyśmy od niego wielkiej aktywności, a jedynie regularnego załatwiania spraw bieżących reprezentowania kraju w relacjach międzynarodowych (choćby z sąsiednią Bolivarią i innymi państwami Bastionu). Uważam, że prezydent mógłby być powoływany przez Kongres, bo w praktyce i tak (prawie) wszyscy uczestnicy zabawy będą się w Kongresie znajdować.
/-/ Andrzej Płatonowicz Ordyński,
Chan Nowej Ordy, katechon Venomanii, ajatollah w Zielonym Kościele
Chan Nowej Ordy, katechon Venomanii, ajatollah w Zielonym Kościele
Re: Ustrój odrodzonej Arcadii
A może Kongres to byłoby zgromadzenie wszystkich obywateli Arcadii?Andrew Hordeman pisze: 27 maja 2025, 13:39 Moim zdaniem Kongres powinien składać się z gubernatorów oraz ludzi dokooptowanych przez kongresmenów (nie wszyscy wartościowi obywateli będą chcieli prowadzić własne stany). Kongres pełniłby jednocześnie funkcję władzy ustawodawczej i sądowniczej (przy czym sądownictwo rozumiałbym tutaj jako rozstrzyganie sporów kompetencyjnych, a nie skomplikowane postępowania, bo takich w naszym systemie prawnym nie przewiduję). Kongres zajmowałby się przyjmowaniem nowych stanów oraz tworzeniem absolutnie niezbędnego prawodawstwa.
Nie oszukujmy się, przy kilku uczestnikach zabawy i nastawieniu na narrację to chyba nie ma sensu rozdzielać tego na gubernatorów i pozostałych. Przecież tak naprawdę to każdy jakąś funkcje mieć będzie - jak nie gubernatora, to jakaś instytucja federalna.
Wyborów chyba nie ma sensu robić... one mają sens gdy populacja wynosi przynajmniej 10-12 obywateli, ale "to se ne wrati, Pane Hawranek".
Prezydent?Andrew Hordeman pisze: 27 maja 2025, 13:39 Rolę prezydenta widziałbym jako "strażnika porządku", a nie animatora zabawy. Dlatego kadencja prezydenta mogłaby być długa, nawet roczna. Nie oczekiwalibyśmy od niego wielkiej aktywności, a jedynie regularnego załatwiania spraw bieżących reprezentowania kraju w relacjach międzynarodowych (choćby z sąsiednią Bolivarią i innymi państwami Bastionu). Uważam, że prezydent mógłby być powoływany przez Kongres, bo w praktyce i tak (prawie) wszyscy uczestnicy zabawy będą się w Kongresie znajdować.
Rok to przesada... ale może tak jak w czasach świetności nieboszczki Bialenii na 6 miesięcy wybierać?
Całkowita zgoda co do funkcji i powołania:
- reprezentowania kraju na zewnątrz,
- nadzór nad działaniem instytucji i organów państwa,
- w związku z powyższym rola "policjanta" czyli szefa FBI,
- władza i gospodarka na terenach federalnych,
- przewodniczenie Kongresowi w czasie gdy nie ma wybranego Spikera,
- może nawet władza sądownicza (?) na zasadzie przewodniczący 3-osobowego składu wybieranego przez Kongres (Prezydent + 2).
- Anastasia Windsachen • Stempel
- Posty: 160
- Rejestracja: 20 kwie 2024, 23:56
- Lokalizacja: Królestwo Voxlandu
- Kontakt:
Re: Ustrój odrodzonej Arcadii
Zgadzam się z pomysłem by Kongres był zgromadzeniem złożonym z chętnych, bo po pierwsze nikogo nie wykluczamy, a po drugie nie każdy gubernator może chcieć być kongresmenem.
Co do Prezydenta - niech go wybiera Kongres spośród kongresmenów na kadencję, którą w razie przedłużającej się nieobecności można skrócić. Czy bawić się wtedy ogólnie w wybory kampanijne? Nie mam zdania. Skoro ma być strażnikiem porządku, a nie ojcem narodu czy animatorem, to chyba to niepotrzebne. Po prostu jak wybory na Spikera Izby.
Nie wiem czy w ogóle potrzebny byłby nam sąd...
Co do Prezydenta - niech go wybiera Kongres spośród kongresmenów na kadencję, którą w razie przedłużającej się nieobecności można skrócić. Czy bawić się wtedy ogólnie w wybory kampanijne? Nie mam zdania. Skoro ma być strażnikiem porządku, a nie ojcem narodu czy animatorem, to chyba to niepotrzebne. Po prostu jak wybory na Spikera Izby.
Nie wiem czy w ogóle potrzebny byłby nam sąd...
HM Queen Mutter af Konigreich af Voxland


- Azyen J. Hofsteede • Stempel
- Posty: 118
- Rejestracja: 27 maja 2024, 18:29
- Kontakt:
Re: Ustrój odrodzonej Arcadii
Anastasia Windsachen pisze: 27 maja 2025, 22:42 Zgadzam się z pomysłem by Kongres był zgromadzeniem złożonym z chętnych, bo po pierwsze nikogo nie wykluczamy, a po drugie nie każdy gubernator może chcieć być kongresmenem.
Tutaj osobiście muszę się nie zgodzić. Funkcja gubernatora mimo wszystko w pewien sposób wskazuje na to, że "musisz odpowiadać za kraj". W przypadku braku chęci gubernatora do zostania kongresmenem sugeruję wysłanie reprezentanta interesów stanu.
Czy Kongres ma być złożony tylko z chętnych? Ciężko jest mistrawić ten pomysł bo zakłada on, że każdy "Maciek" świeżo po zostaniu obywatelem od czapy może "decydować" o losach państwa. Tutaj tak samo jak w przypadku tytułu gubernatora i kwestii własnego stanu powinna zostać zastosowana pewna forma weryfikacji owego chętnego w postaci "minimalnej długości obywatelstwa" z obserwacją jego aktywności.
Czy Kongres ma być złożony tylko z chętnych? Ciężko jest mistrawić ten pomysł bo zakłada on, że każdy "Maciek" świeżo po zostaniu obywatelem od czapy może "decydować" o losach państwa. Tutaj tak samo jak w przypadku tytułu gubernatora i kwestii własnego stanu powinna zostać zastosowana pewna forma weryfikacji owego chętnego w postaci "minimalnej długości obywatelstwa" z obserwacją jego aktywności.
Jako przeciwnik sądownictwa w Arcadii od dnia nr 1 całkowicie się zgadzam. Sąd nie powinien tutaj istnieć (no chyba, że ktoś planuje się pozywać o to, że ktoś coś o kimś napisał w gazecie

Re: Ustrój odrodzonej Arcadii
Przyznam, że też nie jestem zwolennikiem sądów, ale skoro zostało to wcześniej wspomniane napisałem ze znakiem zapytania.Azyen J. Hofsteede pisze: 27 maja 2025, 23:06 Jako przeciwnik sądownictwa w Arcadii od dnia nr 1 całkowicie się zgadzam. Sąd nie powinien tutaj istnieć (no chyba, że ktoś planuje się pozywać o to, że ktoś coś o kimś napisał w gazecie)
Zgadzam się... bycie gubernatorem zobowiązuje. A nie jest to chyba jakieś szczególne zobowiązanie, bo nie planujemy chyba "sraczki legislacyjnej" czyli oddanie głosu (jak się nie chce być aktywnym kongresmenem i się inicjatyw nie przedstawia i nie dyskutuje nad złożonymi) raz na jakiś czas nie jest chyba nadmiernym obciążeniem.Azyen J. Hofsteede pisze: 27 maja 2025, 23:06Tutaj osobiście muszę się nie zgodzić. Funkcja gubernatora mimo wszystko w pewien sposób wskazuje na to, że "musisz odpowiadać za kraj".
Fajnie by takie "Maćki" byli... co biorąc pod uwagę małą ilość ludności mikroświata i zainteresowanie taką zabawą jest raczej mało prawdopodobne, ale rozumiem obawy.Azyen J. Hofsteede pisze: 27 maja 2025, 23:06Czy Kongres ma być złożony tylko z chętnych? Ciężko jest mistrawić ten pomysł bo zakłada on, że każdy "Maciek" świeżo po zostaniu obywatelem od czapy może "decydować" o losach państwa. Tutaj tak samo jak w przypadku tytułu gubernatora i kwestii własnego stanu powinna zostać zastosowana pewna forma weryfikacji owego chętnego w postaci "minimalnej długości obywatelstwa" z obserwacją jego aktywności.
Można to zawęzić... Kongresmenem byłaby każda osoba będąca gubernatorem stanu lub pełniąca funkcje (stanowiska) państwowe. W zasadzie rozwiązuje to problem, bo w tak kameralnym gronie każdy aktywny obywatel jakieś funkcje pełnić będzie.
- Karol Keane
- Posty: 846
- Rejestracja: 26 sie 2024, 15:31
- Kontakt:
Re: Ustrój odrodzonej Arcadii
Wydaje się, że notatki prasowe powinny objąć nową inicjatywę swoim zasięgiem. https://sokn.wordpress.com/2025/05/28/k ... w-arcadii/
redaktor SOKN Webpress
Strona Obywatelska Królestwa Nowal
Strona Obywatelska Królestwa Nowal
Re: Ustrój odrodzonej Arcadii
Jako były pierwszy Prezydent, niestety za co przepraszam byłem orędownikiem sądownictwa, a dokładniej funkcji Prokuratora Federalnego.
Co do samego ustroju to ja powiem tak, wybierany w wyborach poprzez Kongresmenów. Najlepiej jakby był też VP też mógłby tutaj się pojawić.
Co do samego ustroju to ja powiem tak, wybierany w wyborach poprzez Kongresmenów. Najlepiej jakby był też VP też mógłby tutaj się pojawić.

- Andrzej Ordyński • Stempel
- Posty: 2067
- Rejestracja: 04 lip 2023, 22:01
- Kontakt:
-
ODZNACZENIA NANDYJSKIE
Re: Ustrój odrodzonej Arcadii
Świetnie, że informacja o odrodzeniu Arcadii pojawiła się w mediach.Karol Keane pisze: 28 maja 2025, 06:37 Wydaje się, że notatki prasowe powinny objąć nową inicjatywę swoim zasięgiem. https://sokn.wordpress.com/2025/05/28/k ... w-arcadii/
Ja również jestem za istnieniem urzędu VP. Realiozy się zdarzają i będą zdarzać. Dzięki zaistnieniu "duetu prezydenckiego" będziemy mogli uniknąć okresów zastoju.Mark Felt pisze: 03 cze 2025, 20:39 Jako były pierwszy Prezydent, niestety za co przepraszam byłem orędownikiem sądownictwa, a dokładniej funkcji Prokuratora Federalnego.
Co do samego ustroju to ja powiem tak, wybierany w wyborach poprzez Kongresmenów. Najlepiej jakby był też VP też mógłby tutaj się pojawić.
/-/ Andrzej Płatonowicz Ordyński,
Chan Nowej Ordy, katechon Venomanii, ajatollah w Zielonym Kościele
Chan Nowej Ordy, katechon Venomanii, ajatollah w Zielonym Kościele
Re: Ustrój odrodzonej Arcadii
Byłem zwolennikiem "wice" w nieboszczce Bialenii i dalej jestem zwolennikiem tego rozwiązania z powodów jak powyżej.Andrew Hordeman pisze: 03 cze 2025, 22:06 Ja również jestem za istnieniem urzędu VP. Realiozy się zdarzają i będą zdarzać. Dzięki zaistnieniu "duetu prezydenckiego" będziemy mogli uniknąć okresów zastoju.
Re: Ustrój odrodzonej Arcadii
Tak dla uporządkowania:
- opieramy się na Kongresie?
- wybór na Prezydenta poprzez Kongresmenów? Może coś na wzór głosów elektorskich?:
Propozycja systemu elektorskiego dla KSA:
1. Liczba elektorów
Ustalmy łączną liczbę elektorów (np. 40), które zostaną podzielone między stany według ustalonego klucza.
Można oprzeć się na populacji lub po prostu ustalić liczby symbolicznie (jak w USA: minimum 3 na stan).
Przykład podziału (prosty wariant symboliczny):
Stan Populacja (umowna) Reprezentacja (np. w Kongresie) Liczba Elektorów
New Olympia 2,5 mln 2 przedstawicieli + 1 senator 3
Redrock 4 mln 4 przedstawicieli + 1 senator 5
Wildland 1,5 mln 1 przedstawiciel + 1 senator 2
Naivamy 3 mln 3 przedstawicieli + 1 senator 4
Można zaokrąglić do ładnej liczby, np. 40 elektorów, i przyznać je proporcjonalnie lub z bonusem dla większych stanów.
- Spiker oraz VP. Na razie tyle wystarczy.
- opieramy się na Kongresie?
- wybór na Prezydenta poprzez Kongresmenów? Może coś na wzór głosów elektorskich?:
Propozycja systemu elektorskiego dla KSA:
Ustalmy łączną liczbę elektorów (np. 40), które zostaną podzielone między stany według ustalonego klucza.
Można oprzeć się na populacji lub po prostu ustalić liczby symbolicznie (jak w USA: minimum 3 na stan).
Stan Populacja (umowna) Reprezentacja (np. w Kongresie) Liczba Elektorów
New Olympia 2,5 mln 2 przedstawicieli + 1 senator 3
Redrock 4 mln 4 przedstawicieli + 1 senator 5
Wildland 1,5 mln 1 przedstawiciel + 1 senator 2
Naivamy 3 mln 3 przedstawicieli + 1 senator 4
Można zaokrąglić do ładnej liczby, np. 40 elektorów, i przyznać je proporcjonalnie lub z bonusem dla większych stanów.
- Spiker oraz VP. Na razie tyle wystarczy.

Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość
