Andrew Hordeman pisze: 27 maja 2024, 15:41
Co do godła - co ustalicie, to będzie okej.
"Co ustalicie"? Fajnie - tylko, że na moje propozycje odpowiedział tylko Mark i to po "ponagleniu"...
Julius Ludovici pisze: 27 maja 2024, 17:15
Ta propozycja ludności wydaje mi się zbyt ograniczona względem naszej powierzchni. Zwłaszcza, że nie mamy jeszcze opisanych miast.
No właśnie dlatego, że nie ma utworzonych (czyli opisanych) miast to ludność jest umiarkowana... właśnie dlatego by zachować swobodę narracji dla stanów. Przecież nic nie stoi na przeszkodzie by liczba ludności rosła w miarę prowadzenia działalności państwa i stanów.
Julius Ludovici pisze: 27 maja 2024, 17:15
Liczba ludności przede wszystkim powinna być uzależniona od ukształtowania terenu (góry czy wyżyny czy niziny) oraz występowania rzek i rozpiętości linii brzegowej.
Niekoniecznie... liczba ludności jest uzależniona też od rozwoju "regionu"... od jego charakteru itd. Nie tylko od samego istnienia miast. Bo miasta mogą być równie dobrze 2-milionowe, jak i 100-tysięczne. Jak tak nieśmiało wspomnę, że np. takie realowe Cheyenne jest stolicą stanu i ma raptem 65 tys. ludzi. A równocześnie są stolice stanów mające 8 milionów mieszkańców... ale nie wszystko musi wyglądać jak Nowy Jork.
Wbrew pozorom "we wzorcu" czyli realowych USA jest cała kupa miast i miast-stolic stanów mających poniżej miliona, a nawet poniżej 100-tysięcy. Nawet takie San Francisco nie ma miliona mieszkańców...
Julius Ludovici pisze: 27 maja 2024, 17:15Do tego można uznać, że w górach i na wyżynach znajdują się jakieś nieoznaczone miasta wielkości realowych miast w Polsce, które przed reformą podziału terytorialnego były stolicami województw (np Włocławek) oraz wsi. To by dało pewnie ok. 10 000 000 ludzi.
Ale nie patrzmy w perspektywy przeludnionej i małej Europy... owszem taki podrzędny Włocławek ma 100 tysięcy ludzi i jest ludnościowo większy czterokrotnie jak Helena (28 tys.) czyli stolica stanu Montana - stanu, który ma powierzchnię większą niż Polska i raptem 1,2 mln ludzi.
Inna specyfika kraju... taka "nieeuropejska".
Owszem to dałoby średnio 33 mieszkańców na km2... czyli podobnie jak w realowych USA (34), tylko
czy powinniśmy narzucać jakieś liczby?
Oczywiście jak chcesz mieć w Whitelandzie 20 mln - to nie ma problemu, widać masz koncepcję na taką narrację.
Julius Ludovici pisze: 27 maja 2024, 17:15W stolicy możemy dać ok. 3 000 000
W jakim celu te 3-miliony? To ma być większe od realowego, europejskiego Paryża?
Realowy Washington ma 700 tys. i dobrze się trzyma...
Ogólnie to nie widzę powodu by na siłę tworzyć miasta na terenach pozastanowych... po co miasta, którymi nikt się nie zajmuje? By sztucznie zwiększać liczbę ludności i upodabniać Arcadię (która bierze wzorce z Ameryki Północnej) do przeludnionej Europy.
Julius Ludovici pisze: 27 maja 2024, 17:15W terenach p.j.
Redrock ~ 1 500 000
Whiteland ~ 1 500 000
Czyli rozumiem, że jak będę chciał kombinować (o czym myślę) na tym terenie nowy stan (Wildland/Greenland czy jakoś tak), który klimatem będzie nawiązywał do Montany/Wyoming to będę musiał najpierw wymordować ze 2,5 miliona ludzi?
I tak to działa... łatwiej stworzyć narrację rozrostu ludności (budowy miast itd) niż go wyludnić, burzyć miasta... a więc po co na terenach pozastanowych zakładać więcej niż ta średnia 2 mieszk./km2.
Julius Ludovici pisze: 27 maja 2024, 17:15Nie jestem jednak zwolennikiem tworzenia wyludnionego kontynentu.
A ja mam zdanie dokładnie przeciwne... nie jestem zwolennikiem sztucznego zaludniania terenu, który ma inny klimat niż wielkomiejskie dżungle czy terenu w ogóle niezagospodarowanego.
Niech miasta powstają tam gdzie ktoś prowadzi narrację terenu/stanu, niech powstają w wielkości jaka takiemu gospodarzowi pasuje do narracji, niech powstają stopniowo i właśnie wraz rozwojem narracji.
Na podsumowanie:
1/ Ludność w istniejących stanach wg tego co zakładają ich gospodarze i wg pomysłu ich narracji.
2/ Ludność na terenach pozastanowych (w tym p.j.) minimalna na zasadzie powiedzmy 2 mieszk./km2 w celu umożliwienia swobodnej narracji w przyszłości.
3/ Na terenach pozastanowych nie ma miast większych niż powiedzmy 10-20 tysięcy mieszkańców - to tereny wiejskie, słabo zaludnione i czekające na swojego gospodarza, który dokona tam (jeśli będzie chciał) rozwoju terenu wg swojego pomysłu... a czy to będzie "miejskie i przemysłowe" (czyli o większym zaludnieniu) czy "wiejskie i rolnicze" czyli nawet na poziomie tych bazowych 2 mieszk./km2 to już będzie zależało od pomysłów i narracji przyszłego gospodarza terenu.