Re: Z Nowej Ordy do Nowego Świata
: 02 sty 2024, 15:57
Wszystko, co dobre, szybko się kończy. Nie inaczej rzecz ma się z wizytą w Nowej Auterze. Zwiedzanie miasta z przewodnikiem, wizyta na meczu piłkarskim oraz spotkania z interesującymi mieszkańcami - wszystko to nijak nie odzwierciedla pojawiających się gdzieniegdzie wieści o upadku, anarchii i wojnie wszystkich ze wszystkimi.
Altansentseg doszedł jednak do wniosku, że obraz Bialenii jest zbyt pozytywny, by mógł być prawdziwy i postanowił to udowodnić. Nie zdradzał swoich zamiarów współtowarzyszom, obawiając się, że mogą przypadkowo się wygadać i narazić całą ekipę na niebezpieczeństwo. Pomysł polegał na tym, by poprosić lokalne władze o zorganizowanie wycieczki do innych miast bialeńskich. Zgodnie z przewidywaniami, tutaj zaczęły się kłopoty.
Okazuje się, że jedynym miastem do którego z Nowej Auterry można dostać się baz żadnych pozwoleń i kontroli jest pobliskie Bojanowo - niewielkie miasto położone na wybrzeżu. Tam również działa lokalny komitet ludowy, ale zdaje się, że miasteczko dotknięte jest akcją Dawahu i rewolucją w jeszcze mniejszym stopniu niż jego większy sąsiad. Większość mieszkańców dla świętego spokoju zapisała się do Zielonego Kościoła i uczestniczy okazjonalnie w obradach różnego rodzaju komitetów, których sporo się ostatnio namnożyło, ale czyni to głównie z pobudek konformistycznych, nie podzielając zapału religijnego, ani rewolucyjnego.
Dość przyjazne stosunki mają łączyć Nową Auterrę z innym wielkim miastem - Nowym Ab'Dorst. Wymiana handlowa kwitnie, co pozwala obu miastom na utrzymanie względnie wysokiego poziomu życia, pomimo ogólnej sytuacji na Archipelagu. Niestety na wizę turystyczną do tego miasta Ordyjczycy musieli oczekiwać tydzień, co wiązałoby się z kolejnym przedłużeniem wyprawy. Dlatego zamiast wiarygodnych relacji z tego ośrodka, w raporcie dla chana podzielić się mogą jedynie pogłoskami i plotkami. Nowy Ab'Dorst, będący współcześnie dżamahiriją miejską, również opierać się ma radykalizmowi religijnemu i politycznemu. Południe Wyspy Bialenii nigdy nie było radykalne i również obecną rewolucję polityczną rozumie przede wszystkim w kategoriach pogłębienia demokracji.
(@Ronon Dex mógłbyś w wolnej chwili wstawić do podstrony o Bialenii w Encyklopedii najnowsze mapy Bialenii, Anatolii i Wysp Przyjaźni, którymi dysponujesz?)
Zupełnie inna sytuacja panować ma na północy Bialenii, ale niektóre z miejskich legend są tak niewiarygodne, że nie ma większego sensu, by o nich teraz opowiadać. Sytuacja na wyspie jest tak skomplikowana, że wymaga wyprawy profesjonalnych reporterów. Być może Andżej-chan, wiedziony sentymentem, zdecyduje się ją zasponsorować?
Tymczasem, po kilku mile spędzonych dniach na słonecznym, zachodnim wybrzeżu Bialenii, pora wyruszać w dalszą drogę. Żeglarze udadzą się teraz, już bez zbędnych postojów, na Neokontynent. Oczekujcie, Państwo, kolejnych raportów!
Altansentseg doszedł jednak do wniosku, że obraz Bialenii jest zbyt pozytywny, by mógł być prawdziwy i postanowił to udowodnić. Nie zdradzał swoich zamiarów współtowarzyszom, obawiając się, że mogą przypadkowo się wygadać i narazić całą ekipę na niebezpieczeństwo. Pomysł polegał na tym, by poprosić lokalne władze o zorganizowanie wycieczki do innych miast bialeńskich. Zgodnie z przewidywaniami, tutaj zaczęły się kłopoty.
Okazuje się, że jedynym miastem do którego z Nowej Auterry można dostać się baz żadnych pozwoleń i kontroli jest pobliskie Bojanowo - niewielkie miasto położone na wybrzeżu. Tam również działa lokalny komitet ludowy, ale zdaje się, że miasteczko dotknięte jest akcją Dawahu i rewolucją w jeszcze mniejszym stopniu niż jego większy sąsiad. Większość mieszkańców dla świętego spokoju zapisała się do Zielonego Kościoła i uczestniczy okazjonalnie w obradach różnego rodzaju komitetów, których sporo się ostatnio namnożyło, ale czyni to głównie z pobudek konformistycznych, nie podzielając zapału religijnego, ani rewolucyjnego.
Dość przyjazne stosunki mają łączyć Nową Auterrę z innym wielkim miastem - Nowym Ab'Dorst. Wymiana handlowa kwitnie, co pozwala obu miastom na utrzymanie względnie wysokiego poziomu życia, pomimo ogólnej sytuacji na Archipelagu. Niestety na wizę turystyczną do tego miasta Ordyjczycy musieli oczekiwać tydzień, co wiązałoby się z kolejnym przedłużeniem wyprawy. Dlatego zamiast wiarygodnych relacji z tego ośrodka, w raporcie dla chana podzielić się mogą jedynie pogłoskami i plotkami. Nowy Ab'Dorst, będący współcześnie dżamahiriją miejską, również opierać się ma radykalizmowi religijnemu i politycznemu. Południe Wyspy Bialenii nigdy nie było radykalne i również obecną rewolucję polityczną rozumie przede wszystkim w kategoriach pogłębienia demokracji.
(@Ronon Dex mógłbyś w wolnej chwili wstawić do podstrony o Bialenii w Encyklopedii najnowsze mapy Bialenii, Anatolii i Wysp Przyjaźni, którymi dysponujesz?)
Zupełnie inna sytuacja panować ma na północy Bialenii, ale niektóre z miejskich legend są tak niewiarygodne, że nie ma większego sensu, by o nich teraz opowiadać. Sytuacja na wyspie jest tak skomplikowana, że wymaga wyprawy profesjonalnych reporterów. Być może Andżej-chan, wiedziony sentymentem, zdecyduje się ją zasponsorować?
Tymczasem, po kilku mile spędzonych dniach na słonecznym, zachodnim wybrzeżu Bialenii, pora wyruszać w dalszą drogę. Żeglarze udadzą się teraz, już bez zbędnych postojów, na Neokontynent. Oczekujcie, Państwo, kolejnych raportów!


















