Kwestia ochrony ziem dawnej Bialenii.

Awatar użytkownika
Andrzej Ordyński Stempel
Posty: 2067
Rejestracja: 04 lip 2023, 22:01
Kontakt:

ODZNACZENIA NANDYJSKIE

Re: Kwestia ochrony ziem dawnej Bialenii.

Post autor: Andrzej Ordyński »

Byle tymi nowymi z pomysłami nie był Związek Kolektywistycznych Republik Rad lub Federacja Nordacka, czyli obecni liderzy w rozszerzaniu terytorium bez rozszerzania bazy obywateli. :)

Rononie, nie jestem żadnym przedstawicielem Bialenii i nie zamierzam takiego udawać. Ostatnim legalnym prezydentem był Hewret z Gerwenu. Mógłbym poszukać luk prawnych (miałbym nawet dwa pomysły, gdzie je znaleźć), które pozwalałyby mi odgrywać rolę p.o. prezydenta, ale uważam, że byłoby to nie w porządku w stosunku do innych Bialeńczyków. Jeśli podpis przedstawiciela Bialenii jest warunkiem, to można uderzyć do Hewreta... Albo po prostu sobie odpuścić. Najwyżej Ty umieścisz nowy twór na mapie, a Joahim nie. Trudno, przeżyję. :)

Szkoda, że nie istnieje jakaś Rada Państw Nordaty, która byłaby odpowiedzialna za lokowanie nowych państw na kontynencie, bo w razie potrzeby mógłbym przed jej obliczem przedstawiać swoje opinie co do pomysłu zagospodarowania Archipelagu Valhalli. Ale i na to nic nie poradzę. Cóż, rozdzióbią nas kruki i wrony... :roll:
/-/ Andrzej Płatonowicz Ordyński,
Chan Nowej Ordy, katechon Venomanii, ajatollah w Zielonym Kościele
Awatar użytkownika
Ronon Dex Stempel
Posty: 1611
Rejestracja: 05 lip 2023, 06:35
Kontakt:

RÓD

ODZNACZENIA NANDYJSKIE

Re: Kwestia ochrony ziem dawnej Bialenii.

Post autor: Ronon Dex »

Artur Kardacz pisze: 07 paź 2023, 20:02 Bialenia zakończyła swoją działalność i po większości wpisach widać, że nie zanosi się na żaden powrót. Po co zamykać drzwi aktywnym osobom, które chcą tworzyć w tym miejscu swoje państwo? Skoro mają swój pomysł to niech działają. Nic lepszego nie przytrafi się tym ziemiom. Dorobek Bialenii nie zostanie naruszony (jest strona archiwalna oraz forum) a nuż może inne państwa będzie podnosiło o niej pamięć. Koniec końców to tylko piksele, najważniejsze, że udało się zachować dorobek tylu lat pracy.
Osobiście przyznam, że mam mieszane uczucia...

Z jeden strony przychylam się do stwierdzenia, że jeżeli jakieś państwo zakończyło działalność i ziemie stają się OBPP to można je swobodnie wykorzystać - do czego sam zachęcałem parokrotnie - będąc przeciwnym "usypywaniu" od razu nowych ziem, przez nowych mikronautów.

Jednak z drugiej strony uznaję, że państwa, które istniały wiele lat powinny mieć jakąś szansę na odrodzenie, bo przypadki takowych miały w mikroświecie miejsce (inna sprawa, że raczej bez sukcesów) - i może faktycznie pewien czas "karencji" ziem nie jest głupim pomysłem. Trochę tak jak z La Palmą... zamknęli kraj, zakończyli działania, a niedawno już był problem, bo chcieliby odzyskać te ziemie i zacząć od nowa, ale należą już do kogo innego.

Czekam więc na wypowiedzi innych członków Paktu Bundżadarskiego (i nie tylko), a co najważniejsze decyzje i działania. Bo technicznie taką "ochronę" (misję?) jestem w stanie narracyjnie przeprowadzić czy poprowadzić (w imieniu paktu), ale nie chciałbym jakiś oskarżeń o to, że poluję na piksele, bo mam i dosyć... więcej niż byłbym w stanie sensownie prowadzić.

Nie może być jednak tak, że blokujemy jakiś teren - tylko dlatego, że Andrzejowi czy mnie (mnie zdecydowanie mniej... bo choć byłem przez wiele lat Bialeńczykiem, to odszedłem na około 1,5 roku przed upadkiem kraju i osobiście nic mi już do tego terenu) nie podobało by się inne państwo na tym terenie zbyt szybko. Dla mnie to szczególnie trudne, bo moje odejście było faktycznie wolą innych Bialeńczyków - nie pasowałem do nowej drogi tego kroju, która jednak im nie wypaliła. Trochę głupio teraz się w tej materii wypowiadać...
Andżej-chan pisze: 07 paź 2023, 21:58 Byle tymi nowymi z pomysłami nie był Związek Kolektywistycznych Republik Rad lub Federacja Nordacka, czyli obecni liderzy w rozszerzaniu terytorium bez rozszerzania bazy obywateli. :)
Nie wiem... osobiście nie czuje się kompetentnym by decydować kto jest "dobry", a kto "zły".
Andżej-chan pisze: 07 paź 2023, 21:58, nie jestem żadnym przedstawicielem Bialenii i nie zamierzam takiego udawać. Ostatnim legalnym prezydentem był Hewret z Gerwenu. Mógłbym poszukać luk prawnych (miałbym nawet dwa pomysły, gdzie je znaleźć), które pozwalałyby mi odgrywać rolę p.o. prezydenta, ale uważam, że byłoby to nie w porządku w stosunku do innych Bialeńczyków. Jeśli podpis przedstawiciela Bialenii jest warunkiem, to można uderzyć do Hewreta...
Nie wiem czy jest warunkiem... Jeżeli Pakt Bundżadarski miałby roztoczyć opiekę nad tymi ziemiami to chyba w jakiś formalny sposób trzeba by to załatwić. Bo chyba nie z zasadzie Twojego czy mojego widzimisia?
Andżej-chan pisze: 07 paź 2023, 21:58Albo po prostu sobie odpuścić. Najwyżej Ty umieścisz nowy twór na mapie, a Joahim nie. Trudno, przeżyję. :)
Z całym szacunkiem i sympatią to Twojej osoby... jako bawiący się kartografią nie mogę w razie czego zaprzeczać faktom - tylko z powodu sympatii czy antypatii. Za Joahima się nie wypowiadam - każdy ma swoje zasady i poglądy w tej "kartograficznej" działalności.
Andżej-chan pisze: 07 paź 2023, 21:58Szkoda, że nie istnieje jakaś Rada Państw Nordaty, która byłaby odpowiedzialna za lokowanie nowych państw na kontynencie, bo w razie potrzeby mógłbym przed jej obliczem przedstawiać swoje opinie co do pomysłu zagospodarowania Archipelagu Valhalli. Ale i na to nic nie poradzę. Cóż, rozdzióbią nas kruki i wrony... :roll:
Ja też nic nie poradzę... propozycję przedstawiłem, pewien precedens też jest i go doskonale znamy (Suderland), ale to Ty jesteś politykiem (ja jednak tym przysłowiowym "inżynierem świata").

Misję w ramach Paktu Bundżadarskiego można przeprowadzić (jak napisałem - technicznie mogę to wesprzeć)... problem byłby rozwiązany, ale jak czytam obawiasz się "reakcji mikroświata" i "dawnych Bialeńczyków".

No wiesz... nie można zjeść ciasteczka i mieć ciasteczko... albo podejmujemy działania w kwestii ochrony terenów dawnej RB przez pewien ustalony czas (rok czy dwa) i mamy jaja by tego dokonać, albo nie chcemy "nikomu podpaść" i nic nie robimy. Jakaś "cicha zmowa" kartografów jak dla mnie nie wchodzi w grę... albo z jajami, sensownie, konkretnie i narracyjnie, albo faktycznie dajmy sobie spokój.

______________
PS. Uproszczona symbolika misyjna Paktu Bundżadarskiego (symetria jest koniecznością techniczną):

Obrazek
Obrazek
Ronon Dex
Archont Rodecji oraz Gubernator Oceanii Leockiej
Awatar użytkownika
Heinz-Werner Grüner Stempel
Posty: 517
Rejestracja: 18 lip 2023, 13:52
Kontakt:

PRZEDSTAWICIEL

Re: Kwestia ochrony ziem dawnej Bialenii.

Post autor: Heinz-Werner Grüner »

Nie powiem, a raczej nie napiszę, że jestem świetnie obeznany z tematyką bialeńską, bo tak zupełnie nie jest. Nie mniej jako reprezentant Kotliny Edelweiss, która Pakt Bundżarski podpisała wypada powiedzieć tyle ile powinno się w tym wypadku, ale i także "wszelkich pozadokumentacyjnym obowiązkiem", powiedzieć (napisać).
Edelweiss daje gwarancje osobom blisko związanym z Bialenią, a w zasadzie jej terenom właściwym i kojarzonym z Bialenią, że dopóki nie minie okres wspomnianych 730 dni to będziemy czuwać nad ich ziemiami, by nikt przejąć ich nie mógł ot tak.

Zakładam, że my się bawimy "w swoje", ale jak pojawi się ktoś "z zewnątrz" i zapyta o te tereny, to EDL będzie oponować, choć jesteśmy daleko od siebie. Nie mniej wspierać winniśmy inicjatywę, a i nawet głośno negować i prosić swoich sojuniszków czy to z PB czy z innych paktów obronnych o wyrażenie wsparcia dla bialeńskich racji.
Na ten moment trzymamy kciki, że uda się Wam odrodzić. Jeśli nie Wasze ziemię zostaną "rozdane" mikornacją mającym "potencjał".

Nie wiem czy to "oświadczenie" wiele wniesie, ale myślę, że jako członek PB powinniśmy powiedzieć co mamy do powiedzenia.
Awatar użytkownika
Andrzej Ordyński Stempel
Posty: 2067
Rejestracja: 04 lip 2023, 22:01
Kontakt:

ODZNACZENIA NANDYJSKIE

Re: Kwestia ochrony ziem dawnej Bialenii.

Post autor: Andrzej Ordyński »

Heinz-Werner Grüner pisze: 07 paź 2023, 23:30 Nie powiem, a raczej nie napiszę, że jestem świetnie obeznany z tematyką bialeńską, bo tak zupełnie nie jest. Nie mniej jako reprezentant Kotliny Edelweiss, która Pakt Bundżarski podpisała wypada powiedzieć tyle ile powinno się w tym wypadku, ale i także "wszelkich pozadokumentacyjnym obowiązkiem", powiedzieć (napisać).
Edelweiss daje gwarancje osobom blisko związanym z Bialenią, a w zasadzie jej terenom właściwym i kojarzonym z Bialenią, że dopóki nie minie okres wspomnianych 730 dni to będziemy czuwać nad ich ziemiami, by nikt przejąć ich nie mógł ot tak.

Zakładam, że my się bawimy "w swoje", ale jak pojawi się ktoś "z zewnątrz" i zapyta o te tereny, to EDL będzie oponować, choć jesteśmy daleko od siebie. Nie mniej wspierać winniśmy inicjatywę, a i nawet głośno negować i prosić swoich sojuniszków czy to z PB czy z innych paktów obronnych o wyrażenie wsparcia dla bialeńskich racji.
Na ten moment trzymamy kciki, że uda się Wam odrodzić. Jeśli nie Wasze ziemię zostaną "rozdane" mikornacją mającym "potencjał".

Nie wiem czy to "oświadczenie" wiele wniesie, ale myślę, że jako członek PB powinniśmy powiedzieć co mamy do powiedzenia.
Bardzo dziękuję. Dokładnie na takiej deklaracji mi zależało. Ogromnie doceniam ten gest i cieszę się, że Ekscelencja pomimo nieporozumień z niektórymi byłymi Bialeńczykami w przeszłości rozumie, dlaczego nie chcemy, by nasze dawne ziemie zostały natychmiastowo zagarnięte bez pytania nas o zdanie.

No i oczywiście Nowa Orda w pełni się do tych gwarancji dołącza. ;)
Ronon Dex pisze: 07 paź 2023, 18:30 Przyznam, że nie interesowałem się sprawami Bialenii od dawna... ale zerkając na szybko, na archiwalne forum tego kraju nie widzę, żadnej oficjalnej wypowiedzi władz dotyczącej zakończenia działalności Republiki Bialeńskiej. Może po prostu źle szukam?

Jest tylko twój post ("W drogę") informujący o zamknięciu forum
Oficjalnej wypowiedzi władz może nie ma. Proponowałem, żeby zamknąć Bialenię aktem prawnym i ustalić tam kwestię niezajmowalności ziem przez 2 lata, ale Karolowi pomysł się nie spodobał i już więcej do tematu nie wracałem.

Kwestia zamknięcia po raz pierwszy poruszona została w kwietniu. "Ars bene moriendi, czyli odjazd": https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/a ... p?tid=3682

W czerwcu wygłosiłem ostatni wykład "Bialeńczyk patrzy na Bialenię": https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/a ... p?tid=3704

Usiłowałem też prowadzić narrację zamykającą fabularnie dzieje Republiki:
- Niepokoje w Emiracie: https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/a ... p?tid=3687
- Raport z oblężonego Wolnogradu: https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/a ... p?tid=3730

Wydałem ostatnie numery prowadzonych przeze mnie czasopism, w których pociągnąłem narracyjnie kwestię zamknięcia Republiki:
- "Beduin", https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/a ... p?tid=3691
- "Wieści Anomalne", https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/a ... p?tid=3686

W międzyczasie otworzyłem Księgę Pamiątkową, do której wpisało się wielu Bialeńczyków i przyjaciół z zagranicy:
https://vonthorn.sarmacja.org/galeria/a ... p?tid=3731


Jak możesz zobaczyć, zwłaszcza w wątku "Ars bene...", decyzja o zamknięciu kraju została podjęta wspólnie, nieco niechętny był temu tylko Ametyst, ale i on zaakceptował wolę zdecydowanej większości.

Zrobiłem wszystko, żeby ostatni okres istnienia Republiki zamknął fabularnie nasze dzieje. Niestety chyba tylko ja miałem taką ambicję, bo inni Bialeńczycy całkowicie sobie odpuścili.
/-/ Andrzej Płatonowicz Ordyński,
Chan Nowej Ordy, katechon Venomanii, ajatollah w Zielonym Kościele
Awatar użytkownika
Alfred Fabian
Posty: 6
Rejestracja: 02 wrz 2023, 19:09
Kontakt:

Re: Kwestia ochrony ziem dawnej Bialenii.

Post autor: Alfred Fabian »

Drodzy i szanowni sygnatariusze Paktu

Ponieważ zostałem poproszony o zajęcie oficjalnego stanowiska Związku Winkulijskiego - po zapoznaniu się z opinią delegata Winkulii w Pakcie Bundżuarskim - Artura Kardacza, a także dotychczasowymi ustaleniami, postanowiłem (trochę ze względu na zaistniałą potrzebę), zająć oficjalne stanowisko w tej sprawie. Nie jest ono może najobszerniejsze, ze względu na ograniczone możliwości czasowe, ale mam nadzieję, że wystarczająco wyczerpujące temat z Naszej strony.

Na początku pragnę zaznaczyć, że Związek Winkulijski nie ma nic przeciwko podjęciu się operacji i pomocy humanitarnej. Pomimo, że Bialenia prawdopodobnie w najbliższym czasie nie odrodzi się już i szanujemy tę decyzję, to uważam, że chociażby zabezpieczenie dorobku "kultury i nauki narracyjnej" (czyli tej, która oficjalnie mogłaby jeszcze zostać opisana), czy pomoc humanitarna dla ludzi, którzy pozostali na pogrążonej anarchią ziemi jest dobrym konceptem narracyjnym i podzielam opinię, że pokazałoby to, że Pakt Bundżuarski to nie tylko puste podpisy, a faktyczne działania. Jestem jak najbardziej za tym, aby takiej akcji się podjąć i w miarę możliwości (które ostatnimi czasy są zdecydowanie mocniej ograniczone przez real), wziąć aktywny udział w tejże akcji.

Niemniej jednak, terytoria post-bialeńskie stają się OBPP. O ile będziemy protestować wszelkim działaniom mającym na celu zagrabienie tych ziem przez inne kraje (tak jak wspomniana wcześniej Federacja Nordacka, czy Związek Kolektywistycznych Republik Rad), a także sami nie wejdziemy na te terytoria w sposób zbrojny, tak nie będziemy protestować, jeżeli pojawi się na tych terytorium całkowicie nowy kraj, z nowym pomysłem, a w szczególności nawiązujący do pogrążonej w anarchistycznym chaosie Bialenii, o ile odmienne stanowisko - w ramach wspólnej polityki Paktu - nie zostanie uznane za oficjalne. Uważam, że nieuczciwe jest zabieranie takich możliwości narracyjnych tylko przez nas. Liczę również, że podobną akcję jak Paktu Bundżuarskiego podejmą również inne kraje - czy to wyżej wspomniane FN czy ZKRR, a także inne kraje. Pomoc humanitarna i zabezpieczenie dorobku cywilizacyjnego nie powinno być kwestią interesującą wyłącznie Pakt Bundżuarski i nie możemy z tego względu zagarniać monopolu na ochronę praw ludności >>narracyjnej<<.

Pozwolę sobie również wspomnieć, że od pewnego czasu Związek Winkulijski prowadzi własną, powoli rozwijaną, narrację związaną z zakończeniem działalności przez Bialenię przez co Nasz udział w całej akcji, jeżeli faktycznie taka zostanie podjęta, może różnić się od tej, jaką podejmą pozostali sygnatariusze Paktu. Zapewniam jednak, o dobrych intencjach oraz braku ingerencji w integralność Republiki, nawet pomimo aktualnej, panującej tam anarchii.
Awatar użytkownika
Andrzej Ordyński Stempel
Posty: 2067
Rejestracja: 04 lip 2023, 22:01
Kontakt:

ODZNACZENIA NANDYJSKIE

Re: Kwestia ochrony ziem dawnej Bialenii.

Post autor: Andrzej Ordyński »

Bardzo dziękuję, mnie taka deklaracja w pełni satysfakcjonuje.
Alfred Fabian pisze: 09 paź 2023, 10:31 Niemniej jednak, terytoria post-bialeńskie stają się OBPP. O ile będziemy protestować wszelkim działaniom mającym na celu zagrabienie tych ziem przez inne kraje (tak jak wspomniana wcześniej Federacja Nordacka, czy Związek Kolektywistycznych Republik Rad), a także sami nie wejdziemy na te terytoria w sposób zbrojny, tak nie będziemy protestować, jeżeli pojawi się na tych terytorium całkowicie nowy kraj, z nowym pomysłem, a w szczególności nawiązujący do pogrążonej w anarchistycznym chaosie Bialenii, o ile odmienne stanowisko - w ramach wspólnej polityki Paktu - nie zostanie uznane za oficjalne. Uważam, że nieuczciwe jest zabieranie takich możliwości narracyjnych tylko przez nas.
Jakby ktoś przedstawił sensowny pomysł na jakieś nowe państwo na Archipelagu Valhalli, nawiązujące do wypracowanej przez dekadę narracji, to ja pierwszy bym poparł i może nawet pomógł w miarę swoich możliwości czasowych.

Chodzi tylko o ochronę ziem przed pikselożercami, wrogami RB chcącymi bawić się na jej grobie i może jakimiś totalnymi yoyonacjami.
/-/ Andrzej Płatonowicz Ordyński,
Chan Nowej Ordy, katechon Venomanii, ajatollah w Zielonym Kościele
Awatar użytkownika
Andrzej Ordyński Stempel
Posty: 2067
Rejestracja: 04 lip 2023, 22:01
Kontakt:

ODZNACZENIA NANDYJSKIE

Re: Kwestia ochrony ziem dawnej Bialenii.

Post autor: Andrzej Ordyński »

Przyszedł mi do głowy pewien pomysł. Napiszę może od razu tutaj, bez jakiegoś dogłębnego przemyślenia i konsultowania na kanałach prywatnych. :D

Zgodnie z narracją w tej chwili Bialenia podzielona jest na całą masę lokalnych wspólnot rządzonych przez komitety ludowe. Możemy się domyślać, że wybuchają pomiędzy nimi mniejsze i większe konflikty, potyczki, itd. Ale proponuję, żebyśmy my się w to nie zagłębiali, nie stawali po żadnej ze stron, nie tworzyli swoich własnych frakcji, itd. Nie po to Republikę zamknęliśmy, żeby zaraz coś nowego w jej miejscu powoływać. :D

Proponuję, żebyśmy ograniczyli się do kilku baz wojskowych. w strategicznych miejscach, ale tylko na wybrzeżach- Fort Andrzej w Venomanii, Fort Płaton w Syrcie, Fort Ronon na wybrzeżu Półwyspu Lisewskiego, itd. Jak pikselożercy zapragną zechcieliby przeprowadzić ekspansję, to my moglibyśmy przypomnieć zgodnie z fabularną prawdą, że nasi żołnierze tam są i nie zawahają się strzelać. :P
/-/ Andrzej Płatonowicz Ordyński,
Chan Nowej Ordy, katechon Venomanii, ajatollah w Zielonym Kościele
Awatar użytkownika
Ronon Dex Stempel
Posty: 1611
Rejestracja: 05 lip 2023, 06:35
Kontakt:

RÓD

ODZNACZENIA NANDYJSKIE

Re: Kwestia ochrony ziem dawnej Bialenii.

Post autor: Ronon Dex »

Andżej-chan pisze: 09 paź 2023, 20:07 Proponuję, żebyśmy ograniczyli się do kilku baz wojskowych. w strategicznych miejscach, ale tylko na wybrzeżach- Fort Andrzej w Venomanii, Fort Płaton w Syrcie, Fort Ronon na wybrzeżu Półwyspu Lisewskiego, itd. Jak pikselożercy zapragną zechcieliby przeprowadzić ekspansję, to my moglibyśmy przypomnieć zgodnie z fabularną prawdą, że nasi żołnierze tam są i nie zawahają się strzelać. :P
I do tego nie stworzył bym w tych bazach jakiś wielkich i ciężkozbrojnych sił... nie chcielibyśmy był postrzegani jako jacyś okupanci.

Raczej takie dość symboliczne "sił pokojowe" (jak napisałem wcześniej co najwyżej oprócz samochodów - lekkie pojazdy opancerzone), na zasadzie jak napisałeś: nasi żołnierze tam są, w razie czego nie zawahają się strzelać, a strzelanie do nich spowoduje interwencję zbrojną już znacznie większych połączonych sił Paktu.
Obrazek
Ronon Dex
Archont Rodecji oraz Gubernator Oceanii Leockiej
Awatar użytkownika
Marko Ramius
Posty: 18
Rejestracja: 21 wrz 2023, 15:39
Kontakt:

ODZNACZENIA NANDYJSKIE

Re: Kwestia ochrony ziem dawnej Bialenii.

Post autor: Marko Ramius »

Pytanie z mojej strony - PMC wchodzą w grę? Mam kilka przygotowanych mikrofirm i chętnie bym się podzielił :)
Obrazek
Pro Deo imperatore pugnamus! Servitium est certamen et sacrificium! Sacrificium mors est! Mors finis servitutis est!
Awatar użytkownika
Ronon Dex Stempel
Posty: 1611
Rejestracja: 05 lip 2023, 06:35
Kontakt:

RÓD

ODZNACZENIA NANDYJSKIE

Re: Kwestia ochrony ziem dawnej Bialenii.

Post autor: Ronon Dex »

Marko Ramius pisze: 09 paź 2023, 22:21 Pytanie z mojej strony - PMC wchodzą w grę? Mam kilka przygotowanych mikrofirm i chętnie bym się podzielił :)
Czy PMC wykorzystamy w tym przypadku czy nie to jeszcze do rozstrzygnięcia przy ustalaniu szczegółów misji...

Niezależnie od tego warto "się nimi podzielić" skoro je przygotowałeś czyli utworzyć je w Nan Di oficjalnie.
Obrazek
Ronon Dex
Archont Rodecji oraz Gubernator Oceanii Leockiej
ODPOWIEDZ

Wróć do „Sztab Połączonych Sił Zbrojnych”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość