Piotr Romanow pisze: 21 sie 2023, 16:47
Skoro Republika Bialeńska odchodzi w cień, to kto nas obroni przed rozszerzającymi się wpływami czerwonych jak nie my sami? Dlatego zaproponowałem, abyśmy stoczyli co najmniej dwa lotniskowce, które będą naszymi kluczowymi okrętami, a poza nimi powstałyby może dwie, albo i nawet trzy pomniejsze floty złożone zarówno z niszczycieli jak i innych pomniejszych okrętów.
Bardzo mnie też cieszy plan budowy silnej "marynarki podwodnej" z wieloma okrętami, które zapewnią nam bezpieczeństwo na tafli wody. Nie rozkładam rąk, ale widziałbym nasze okręty w ilości;
2 x Lotniskowiec
10/15 x Niszczyciel
Jakieś pomniejsze jednostki nawodne
5 x Atomowy okręt podwodny
20 x S-90
Nie wiem jak Ty to widzisz Marszałku, ale dobrze by było stać się potęgą Morską.
Rozumiem... wola Cesarza jest dla poddanych rozkazem.
W takim razie proponuję następujący układ:
1/ Dwie grupy bojowe z lotniskowcem floty, w każdej:
- lotniskowiec floty
- eskadra niszczycieli czyli 5-6 niszczycieli
- dwa atomowe okręty podwodne
- jednostki pomocnicze i zaopatrzeniowe.
Faktycznie takie grupy bojowe mają współcześnie (w zasadzie tylko USA takie ma) 1-2 krążowniki, 2-3 niszczyciele oraz 2 okręty podwodne (atomowe, wielozadaniowe). Jednak te krążowniki nie maja większych możliwości niż nowoczesne niszczyciele. Niegdyś gdy niszczycielami były okręty klasy
Spruance, to krążowniki klasy
Ticonderoga (zresztą budowane na kadłubach
Spruance'ów) przenosiły system Aegis czyli zaawansowany system wykrywania, naprowadzania i kierowania ogniem. Obecnie jednak niszczyciele klasy
Arleigh Burke (zastąpiły
Spruance) też mają taki system, a więc nie ma przewagi tych starszych krążowników nad nowoczesnymi niszczycielami. Po prostu są podzielone role -
Ticonderogi biorą na siebie główny ciężar obrony przeciwlotniczej - do ich pionowych wyrzutni (po modernizacji - bo pierwotnie miały pokładowe obrotowe) ładuje się większy procent rakiet przeciwlotniczych, a niszczyciele mają zestaw bardziej uniwersalny.
Po prostu jeszcze pływa 16 z 27 zbudowanych krążowników tej klasy, to je się wykorzystuje. Nie planują nowszych okrętów tej klasy, po prostu zastąpią je kolejne niszczyciele. Sukcesywnie jak budują kolejne jednostki klasy
Arleigh Burke (jeszcze 18 mają zamówionych) to będą one zastępowały
Ticonderogi (które pochodzą z lat 1980-94... w służbie jeszcze te nowsze).
Z związku z tym nie ma sensu na różne klasy okrętów - planujemy budowę uniwersalnych jednostek klasy... no dobra zdradzę nazwę... klasa
Shigon (bo pierwsza jednostka będzie nazywała się "Shigon"... bialeńskim wzorem nadamy nazwy od dużych miast). Po prostu od razu damy odpowiednią ilość niszczycieli czyli powiedzmy po 5-6 w grupie bojowej (docelowo 6). Okręty są fikcyjne... co mnie bardzo cieszy i nie mają realowego odpowiednika.
Okręty podwodne mamy zaplanowane, to znana z Bialenii klasa SN-90 (jeszcze nie wiem ja się u nas będą nazywały) czyli realowy brytyjski Astute. To bardzo nowoczesna klasa okrętów podwodnych, a więc pasuje znakomicie. Po dwa do grupy...
Dla dwóch lotniskowcowych grup bojowych potrzebujemy więc:
- 2 lotniskowców;
- 10-12 niszczycieli;
- 4 atomowe okręty podwodne.
2/ Na razie odpuścimy sobie jakąś grupę desantową... ale z czasem taka powstanie. Musimy mieć moce przerobowe w stoczniach.
3/ Jednostki oceaniczne poza grupami bojowymi.
- 2-4 niszczyciele
- 2-4 atomowe okręty podwodne
Musimy mieć zdolność do innych działań poza tymi grupami bojowymi... planowane są jakieś wyprawy, jeżeli grupy bojowe będą wykonywały odległe zadania to musi coś zostać do obrony terytorium oraz innych zadań nie wymagających użycia tych grup bojowych.
4/ Obrona wybrzeża.
- ok. 14-16 dużych patrolowców oceanicznych (mamy w końcu 2600 km wybrzeża)
- ok. 10-12 klasycznych okrętów podwodnych klasy S-90 (20 to moim zdaniem przesada... lepiej mieć dodatkowe atomowe)
Musimy więc zbudować:
-
2 lotniskowce (atomowe lotniskowce floty) - plany mam przygotowane, dokumenty na razie były tajne, a więc tylko Cesarz je dzisiaj widział, gdy tylko nakazał rano przeprowadzenie stosownych analiz dotyczących tego typu okrętu
-
docelowo 16 niszczycieli ...
co akurat dokładnie odpowiada dawnym planom Nan Di z czasów Protektoratu - po prostu założymy, że zmieniły się kiedyś tam tylko plany dotyczące typu jednostki i budowano nie typ 100, ale bardziej uniwersalny i nowocześniejszy typ 200 (czyli klasa "Shigon"). Stwierdzono, że ma sensu np. tworzyć bloków wyrzutni z komorami ładowanymi w porcie, ale praktyczniejsze są wyrzutnie ładowane w morzu z magazynu pod pokładem. Najnowsze jednostki w realu takie mają... można wygodniej gospodarować typami pocisków rakietowych i rakiet manewrujących etc. Przy wyrzutniach ładowanych w porcie może się zdarzyć, że wystrzelone zostaną np. pociski przeciwlotnicze, ale dalej są w danej operacji niepotrzebne pociski manewrujące. Skoro zmieniono układ wyrzutni i zapasu, to jednocześnie inaczej ukształtowano nadbudówki (nie było potrzeby miejsca na kolejne bloki pionowych wyrzutni). Do tego kwestia systemów radarowych itp. - poszła do przodu, a więc na okrętach zamontowano bardziej wyrafinowane systemy niż pierwotnie planowano. Można w sumie założyć, że te okręty już zbudowano... po prostu w praktyce budowano typ 200, zamiast typu 100.
-
docelowo 8 atomowych okrętów podwodnych - wielozadaniowych - w późniejszym czasie się można zastanowić nad jakimiś nosicielami rakiet balistycznych, ale to za jakiś czas. Na razie takie z pociskami manewrującymi nam wystarczą... też można na lądzie namieszać, a nawet posadzić niezłe grzybki.
-
docelowo 16 patrolowców - doskonały okręt tej klasy wytwarzany jest obecnie na zamówienie Oceanii Leockiej, to tego bym się trzymał. Bierzemy je też dla siebie.
-
docelowo 12 klasycznych myśliwskich okrętów podwodnych - niezbyt duże, SN-90 z przeznaczeniem do obrony wybrzeża.
Oczywiście do tego jednostki zaopatrzeniowe, pomocnicze itp. - czyli cała logistyka floty.
Na razie też seria jednostek do ochrony portów - takie same jakie zaproponowałem dla Nowej Ordy, tutaj tego sporo będzie potrzebnych - ale to małe i proste jednostki. Dalej można pomyśleć o innych okrętach jak jakieś desantowe, może jakieś korwety, ale to w drugiej kolejności.
Czy taki układ pasuje? Jak tak, to się biorę za robotę... 