Nie mam zamiaru się użerać, choć oczywiście śmieszą mnie takie stwierdzenia, jakie tam padają np.:Joahim von Ribertrop pisze: 27 sie 2024, 21:06 https://forum.dreamland.net.pl/viewtopi ... 972#p92972
Podrzucam bez komentarza, bo nie mam koncepcji co tu napisać
Szczerze powiedziawszy już kiedyś prowadziłem dyskusję z konstruktorami mapy i nie była owocna. W zasadzie nie zakończyła się niczym, a i tak Twórcy mapy zrobili tak jak wymyślili, ignorując całkowicie wcześniejsze prace Daniela von Witta.
Te "wcześniejsze prace" wspomnianej osoby polegały właśnie na całkowitej ignorancji głosów spoza kontynentu autora rozwiązań KIK, zwymiarowania wszystkiego wg widzimisia Dreamlandu (pomimo merytorycznych głosów wysyłających dane i proponujących stosowne obliczenia, które autora map KIK kompletnie najwyraźniej przerastały), żałosnych stwierdzeń, że "każdy ma swoje kilometry" i sprowadzenia wielkości Pollinu do wymiarów zbliżonych do Merkurego, choć sam Dreamland stosowała cały czas odrealową fizykę.
Zrobili sobie mapkę wg swojego widzimisia... byle była ładna i pasowała Dreamlandowi, a reszta to przecież "jakieś yoyo", więc się ich zdanie nie liczy wobec "najstarszej mikronacji", która wie lepiej... bo tak i już.
Równie śmieszne jest stwierdzenie o dyskusji, która nie zakończyła się niczym... bo akurat Dreamland przysłał mi swoje zwymiarowane mapy (podobnie jak wiele innych krajów, które albo przysłały mapy, albo przynajmniej dane liczbowe do wyliczeń) i został na mapie odtworzony dokładnie tak jak to ma na swoich mapach.
Natomiast zdanie Dreamlandczyków np. w temacie wymiarowania Nordaty faktycznie nie miało najmniejszego znaczenia... Bo niby dlaczego miałoby mieć? Tutaj liczył się głos gospodarzy terenu, podobnie jak przypadku np. Vaarlandu czy Orientyki.
W przeciwieństwie do map Witta, który jakiekolwiek głosy niezgodne z własną koncepcją całkowicie ignorował lub po prostu zbywał lekceważącymi stwierdzeniami - obecna mapa jest wynikiem ponad 3-miesięcznych konsultacji z każdym kto miał jakiekolwiek merytoryczne zdanie tym temacie i każdym kto dostarczał dane i mapy kraju w którym mieszka itp.
A co do Kompasu...
Czas pokaże jak to się rozwinie... całe szczęście, że programy graficzne mają to do siebie, że łatwo coś poprawić, przesunąć, zmienić wymiary czy nawet wykasować. Na chwilę obecną więcej było głosów za pozostawieniem Kompasu (w zmienionej formie) tam gdzie już był wcześniej posadowiony niż za alternatywną lokalizacją. Dlatego jest w tej chwili tam, gdzie był...
Czy ten stan się utrzyma? Nie wiem... czas pokaże czy Kompas i jego mieszkańcy wrosną i zasymilują się z dotychczasowymi mieszkańcami Poliinu czy nie.
Osobiście jestem im życzliwy i uważam, że nadmierny konserwatyzm w mikro może być tylko grobem naszego świata. Trzeba być otwartym na inne formy zabawy w wirtualny świat, a nuż się sprawdzą...
Może nie jestem obiektywny do końca, bo sam tworząc elementy mikronacji, w których działam na podstawie modyfikacji w grach komputerowych chyba łatwiej akceptuje formę zabawy w mikro poprzez grę niż co niektórzy zbytnio przyzwyczajeni do form tradycyjnych (tekst i obrazek skopiowany z Neta lub obecnie z AI).
Świat się zmienia... ten wirtualny też i trzeba się otworzyć na inne formy tej zabawy, bo inaczej pozostanie nam chyba tylko "odwiecznie" narzekanie na "kryzys demograficzny mikroświata".
A co do położenia Kompasu?
Osobiście jest mi wszystko jedno gdzie on będzie... a co finalnie zostanie ustalone tego to nie wiem. Tak gdzie finalnie zostanie to dogadane tam go przesunę i tyle. Na razie jest tam, gdzie większość, która zabierała głos chciała, żeby był - tam gdzie był wcześniej jako "Osiek".


