
Malarstadt
Malarstadt, miasto malarzy to de facto stolica Wolnego Terytorium. Ulokowana w Petrarkomunumo na północnym-zachodzie Altajmontoj, tutaj mieści się gmach Militarnej Rady Rewolucyjnej i Subkomandanto. Populacja miasta składa się jak większość RWTW z robotników i chłopów, pracujących w lokalnych fabrykach odzieży czy na okolicznych polach. Resztę populacji można zaliczyć jako ochotnicy GÓR, którzy wracają do domów po patrolach w górskich szlakach czy ćwiczeniach, których nigdy nie ma dość.
Malarstadt to całkiem specyficzna nazwa - miasto zwało się kiedyś inaczej, lecz mieszkańcy już ją zapomnieli. Można ją czasem odczytać na starych tabliczkach, które jeszcze nie zostały wymienione na nowe. Jednak dlaczego akurat jest to miasto malarzy? Cóż, wystarczy spojrzeć się na ulicę stolicy rewolucji - prawie każda ściana, budynek czy budka jest pokryta w rysunkach, hasłach i dziełach sztuki. Najczęściej spotyka się pro-rewolucyjne murale, wzywając wolne ludy do złamania swoich łańcuchów i dołączenia do rewolucji. Problem z proto-graffiti tych czasów był obecny już wiele wcześniej, gdy lokale i milicjanci walczyli jeszcze przeciwko 'wandalizmowi'. Jednak rewolucjoniści mieli bardziej ważne problemy na swoich głowach, i przestali się martwić zwykłymi rysunkami. Po jakimś czasie miasto zostało właśnie okrzykniętym miastem malarzy, i nazwa się ostała. Mieszkańcą się tak bardzo spodobała, że stała się oficjalna.
Jest to też faktycznie (narazie) największe miasto w całym Wolnym Terytorium. Rozmiar populacji miasta jak i pobliskich komun była powodem, dla którego tutaj pierwszy raz spotkała się Regionalna Rada jak i ulokowała się MRR. Dzisiaj miasto jest de facto stolicą RWTW i centrum przemysłu odzieżowego.
Malarstadt to całkiem specyficzna nazwa - miasto zwało się kiedyś inaczej, lecz mieszkańcy już ją zapomnieli. Można ją czasem odczytać na starych tabliczkach, które jeszcze nie zostały wymienione na nowe. Jednak dlaczego akurat jest to miasto malarzy? Cóż, wystarczy spojrzeć się na ulicę stolicy rewolucji - prawie każda ściana, budynek czy budka jest pokryta w rysunkach, hasłach i dziełach sztuki. Najczęściej spotyka się pro-rewolucyjne murale, wzywając wolne ludy do złamania swoich łańcuchów i dołączenia do rewolucji. Problem z proto-graffiti tych czasów był obecny już wiele wcześniej, gdy lokale i milicjanci walczyli jeszcze przeciwko 'wandalizmowi'. Jednak rewolucjoniści mieli bardziej ważne problemy na swoich głowach, i przestali się martwić zwykłymi rysunkami. Po jakimś czasie miasto zostało właśnie okrzykniętym miastem malarzy, i nazwa się ostała. Mieszkańcą się tak bardzo spodobała, że stała się oficjalna.
Jest to też faktycznie (narazie) największe miasto w całym Wolnym Terytorium. Rozmiar populacji miasta jak i pobliskich komun była powodem, dla którego tutaj pierwszy raz spotkała się Regionalna Rada jak i ulokowała się MRR. Dzisiaj miasto jest de facto stolicą RWTW i centrum przemysłu odzieżowego.
