Shemiran - Cesarska stolica Imperium Anxi
: 20 lip 2024, 21:05
Lądowanie na lotnisku przebiegło sprawnie.
Kontrola lotów była wprawdzie zaskoczona przylotem Shahanshaha Rezy I Pahlaviego samolotem pełnym żołnierzy Imperium Anxi oraz wyposażenia,ale nie stawiała żadnego oporu,dokładnie tak jak mówił Wielki Marszałek @Ronon Dex
Mieszkali tu wierni poddani Cesarstwa Nan Di i nie zamierzali się buntować, jednak na wszelki wypadek, Shahanshah zabezpieczył wieżę kontroli lotów, terminal lotniczy, magazyny oraz płytę lotniska.
Miasto zostało naprędce przemianowane na modłę nowych przybyszów z dawnego Imperium Anxi i nikt nie miał tu nic do gadania spośród miejscowych.
Może zbyt długo już walczył z wrogiem wewnętrznym, który zorganizował rewolucję religijnych fanatyków, w starym kraju, obalając jego ojca i pozbawiając go życia w improwizowanej egzekucji publicznej przez powieszenie przed pałacem cesarskim na dźwigu budowlanym.
Takich rzeczy się nie zapomina i lepiej mieć oczy z tyłu głowy. Reza długo walczył w wojnie partyzanckiej z nowym reżimem rządzącym twardą ręką. Krew lala się strumieniami i jak to podczas wojny domowej bywa, nikt nie miał litości dla przeciwnika.
Czas odpocząć, odbudować siły i wyszkolić nowe oddziały dzięki łasce Niebiańskiego Cesarza.
Może w przyszłości uda się odzyskać dziedzinę przodków?
Warunki geograficzne Imperium Anxi na uchodźstwie były takie,że spokojnie można było uznać nowy dom za opiewaną w mitach Ariana Waedżo, pierwotną lodową siedzibę jego ludu, zanim wywędrował do Aryavarta.
Było tu arktyczne, czyste powietrze i przyroda nietknięta ludzką ręką. Można byłoby wydobywać gaz i ropę naftową. Zbudować kosmodrom oraz eksplorować kosmos. Rację bytu miało rybołówstwo, hodowla reniferów oraz przemysł drzewny. Uruchomi się stocznię.
Wszystko będzie dobrze.
Stworzy się tu prawdziwy War.
Kontrola lotów była wprawdzie zaskoczona przylotem Shahanshaha Rezy I Pahlaviego samolotem pełnym żołnierzy Imperium Anxi oraz wyposażenia,ale nie stawiała żadnego oporu,dokładnie tak jak mówił Wielki Marszałek @Ronon Dex
Mieszkali tu wierni poddani Cesarstwa Nan Di i nie zamierzali się buntować, jednak na wszelki wypadek, Shahanshah zabezpieczył wieżę kontroli lotów, terminal lotniczy, magazyny oraz płytę lotniska.
Miasto zostało naprędce przemianowane na modłę nowych przybyszów z dawnego Imperium Anxi i nikt nie miał tu nic do gadania spośród miejscowych.
Może zbyt długo już walczył z wrogiem wewnętrznym, który zorganizował rewolucję religijnych fanatyków, w starym kraju, obalając jego ojca i pozbawiając go życia w improwizowanej egzekucji publicznej przez powieszenie przed pałacem cesarskim na dźwigu budowlanym.
Takich rzeczy się nie zapomina i lepiej mieć oczy z tyłu głowy. Reza długo walczył w wojnie partyzanckiej z nowym reżimem rządzącym twardą ręką. Krew lala się strumieniami i jak to podczas wojny domowej bywa, nikt nie miał litości dla przeciwnika.
Czas odpocząć, odbudować siły i wyszkolić nowe oddziały dzięki łasce Niebiańskiego Cesarza.
Może w przyszłości uda się odzyskać dziedzinę przodków?
Warunki geograficzne Imperium Anxi na uchodźstwie były takie,że spokojnie można było uznać nowy dom za opiewaną w mitach Ariana Waedżo, pierwotną lodową siedzibę jego ludu, zanim wywędrował do Aryavarta.
Było tu arktyczne, czyste powietrze i przyroda nietknięta ludzką ręką. Można byłoby wydobywać gaz i ropę naftową. Zbudować kosmodrom oraz eksplorować kosmos. Rację bytu miało rybołówstwo, hodowla reniferów oraz przemysł drzewny. Uruchomi się stocznię.
Wszystko będzie dobrze.
Stworzy się tu prawdziwy War.