Re: Warum reorganizacja sił powietrznych w Edelweiss??
: 03 mar 2024, 08:47
A ja się zastanawiałem, gdzie wszystkich wywiało z Bastionu... Teraz wiem. 
wspólne forum niezależnych państw wirtualnych (mikronacji)
https://forum.bastionpollin.pl/
Reorganizacją Edelweiss Luftstreitkräfte zajmuje się Piotr (coś tam tylko doradzam), ja wziąłem na siebie akurat reorganizację Edelweiss Landstreitkräfte czyli wojsk lądowych...Paweł Zanik pisze: 03 mar 2024, 01:59 Natknąłem się na reorganizację sił powietrznych w Edelweiss dokonywaną przez Niebiańskiego Cesarza, @Piotr Romanow oraz @Ronon Dex.
Nic tam tajne nie jest... wystarczy poczytać tematy dotyczące tych kwestii, które z przerwami pojawiają się od jakiegoś roku. Niczego nie załatwiamy poza forum - wszystko jest w ogólnodostępnych tematach.Paweł Zanik pisze: 03 mar 2024, 01:59 Nie ukrywam, że w Bastionie Pollin byłbym zainteresowany raportowaniem czynności, które się tam u diaska dzieją. No chyba, że tamtejszy Oberhaubt @Heinz-Werner Grüner zakleił Wam usta taśmą, z czego zresztą słynie.
Byliśmy tam od dawna... w moim przypadku prawie równo dwa lata, Piotr zawitał jakieś 2 miesiące po mnie. Oczywiście nasza aktywność w Edelweiss była różna - raz większa, raz mniejsza, a i były okresy gdy w ogóle się nie pojawiałem (zresztą w innych państwa również) - mikronacje to nie praca na etacie.
Nie przypominam sobie bym dostawał od kogokolwiek "rozkazy"... za Piotra się nie wypowiadam, bo jego motywy działania są mi nieznane.
Znowu mogę odpowiadać tylko za siebie - chronologicznie to niegdyś Republiki Bialeńskiej, po moim odejściu z tego kraju była Gwardia Palatynatu Leocji - choć obecnie to akurat tylko gwardia terytorium zależnego tego kraju czyli Oceanii Leockiej (Gwardię Palatynatu prowadzi ktoś inny), potem Kotliny Edelweiss oraz Nan Di. Każde mają inną specyfikę, co powoduje - że okresowo tworzę coś w każdym z nich, choć zwykle nie równolegle. Ot ta moja zabawa z mikronacjami jest trochę akcyjna - raz, że real (okresowo jestem przez 2-3 tygodnie poza Siecią), a dwa... czasem człowiek wpada na jakiś pomysł, który pasuje w jednym z tych miejsc i wtedy ma "natchnienie" na zrobienie czegoś.
Mam nadzieję, że część z nich rozwiałem... powyższym wyjaśnieniem.
Cóż... ja tam się nie znam, ale na moje zwykły komputer - nawet o parametrach typowo "biurowych" wystarcza.Paweł Zanik pisze: 03 mar 2024, 22:20 Nie mam takiego sprzętu, aby czytać, co się w Edelweiss dzieje. Takie zabawki, to tylko specjalsi.
No to jak chce Szanowny relacjonować cokolwiek - skoro ponoć "nie ma sprzętu, aby czytać"?Paweł Zanik pisze: 03 mar 2024, 01:59 Nie ukrywam, że w Bastionie Pollin byłbym zainteresowany raportowaniem czynności, które się tam u diaska dzieją.
Znowu mogę się wypowiadać tylko za siebie... tak jak mi się coś gdzieś spodoba lub mam jakiś pomysł na coś, a dane v-państwo uznaję za przyjazne czy ciekawe dla siebie (a dużo ich nie ma...) to sobie w czymś podziałam. A tak się składa, że akurat zarówno prowadzących Leocję, jak i prowadzącego Edelweiss lubię i chyba ze wzajemnością - mieliśmy zresztą okazję spotkać się nie raz prywatnie i w realu.Paweł Zanik pisze: 04 mar 2024, 11:17 Rozumiem, że są Panowie spadochroniarzami? Tam gdzie Was zrzucą na operację, tam jesteście? W sensie tam, gdzie się sami zrzucicie, bo rozumiem, że żadnego dowódcy nad sobą nie macie oprócz siebie?
Dalej nic mi do tego i zasadniczo guzik mnie to obchodzi - nie mój problem.Paweł Zanik pisze: 04 mar 2024, 11:17 Lubić czy nie lubić to mogę potrawę. O ludziach się wypowiadam w kategoriach tolerowania i szanowania.
Nie chcesz nie czytaj... a co mi do tego? Dostęp wolny... jednak jak się coś uważa za "szmirę" to faktycznie po co czytać? Szkoda czasu...Paweł Zanik pisze: 04 mar 2024, 11:17 Żeby czytać edelweisskie szmiry, ale z chęcią bym przeczytał tutaj w Bastionie relacje z operacji w Edelweiss, w które Panowie są zaangażowani. Ponadto, na jakim serwerze znajdują się Bastion Pollin i Edelweiss? Na tym samym czy na osobnych?
Jako miłośnik pewnego gatunku gier komputerowych tzw. symulatorów to kontenery wolę wozić niż do nich włazić... a moja "wartość rynkowa" jest znikoma, odmiennie od czasów gdy mi się w mikro chciało.Paweł Zanik pisze: 04 mar 2024, 12:51 Sprawdzam Twoją wartość rynkową i czy wejdziesz razem z Niebiańskim Cesarzem @Piotr Romanow do jednego konteneru.
Ale tylko na nienaruszalnej zasadzie, że "jak pies to przy budzie, a sierściuchy to w stodole"... a że jestem "miastowy" to chyba jasne, że ja "wielbię" jakieś stwory to tylko na odległość...