Izaak Wezyr pisze: 17 lut 2024, 15:07
Związek Winkulijski, Federacja Nołdacka (gdzieniegdzie nazywana łajdacką, z angielskiego słowa "why" nawiązująca do poczynań tamtejszego Waksiątka, zarządcy tamtejszych terenów czy tam trendów) i chyba Księstwo Sarmacji oparły budowę swych gospodarek na liczbach z kosmosu sięgających milionów. Nawet liczbę obywateli wymyślili w poszczególnych dzielnicach danego v-kraju zakłamując tym samym istotny udział poszczególnych jednostek zaangażowanych w v-kraj. W Winkulji PKB nawet liczono na podstawie tych liczb z kosmosu... Minister Spraw Wewnętrznych Winkulji, Pan Żmigrodzki, do dnia dzisiejszego nie zareagował na zapytanie obywatela winkulijskiego dotyczące tak zwanej gospodarki, którą Pan, Pan Żmigrodzki oraz poczęści Waksiątko z ziem muratyckich próbujecie kreować. Czy Szanowny chce pójść tą samą drogą, co koledzy i koleżanki z wyżej wymienionych v-krajów?
Przede wszystkim to system gospodarczy w Cesarstwie Nan Di, Nowej Ordzie, a także w innych krajach, z którymi współpracujemy na tej płaszczyźnie dopiero się rodzi. Rozumiem, że nasi partnerzy ze Związku Winkulijskiego przyjęli inne podejście do gospodarki i nie integrujemy w ich sprawy wewnętrzne.
Chciałbym tylko dodać, że jeżeli mówimy tutaj o narracji, ona zawsze będzie z kosmosu i jej liczby będą się właśnie z niego brały. Nie jesteśmy w stanie nigdzie policzyć ile, które państwo ma v-ludności narracyjnej, a mówić że państwo liczy tylu obywateli ilu liczy de facto to nie ma sensu. Proszę spojrzeć, jeżeli nie przyjmiemy 50 milionowej populacji Nan Di, tylko aktywnych obywateli to wystarczyłaby nam mała wioska, o ile nie zwykłe dwa domki na krzyż.