Tytułem wstępu...
Tytułem wstępu...
Od jakiegoś czasu nachodziła mnie myśl na temat naszych ciągot do tworzenia wirtualnego świata...
Z czego to wynika, czego oczekujemy i w sumie czemu to robimy? Wielu z nas idzie w "wirtualny świat" oby choćby na chwilę oderwać się od codzienności reala - nie wiem jak dla Was, ale dla mnie jest to oderwanie się od tych wszystkich problemów codziennego życia. Jak doskonale wiemy zabawa w wirtualne państwa to tylko część tego co robimy, wielu z nas (o czym zorientowałem się w niejednej dyskusji) tworzy "swoje światy" w różnego typu grach komputerowych, czasem zresztą próbujemy to jakoś zgrać z naszymi mikronacjami... czasem coś z tego wychodzi - jakieś screeny (użyte w mikronacjach) czy bardziej ambitni (jak mieliśmy przecież przykład próby odtworzenia naszego Pollinu w jakieś wojennej grze) tworzą jakieś mody.
Pomysł tego działu przyszedł mi w sumie przypadkiem... może spróbujmy tutaj wymieniać swoje doświadczenia, dzielmy się informacjami na temat programów/gier, w których tworzymy nasze małe "wirtualne światy.
Może nie wszystko pasuje do mikronacji i Pollinu, ale nie ma to znaczenia - dzielmy się spostrzeżeniami, doświadczeniami, pomysłami czy po prostu piszmy o tym co fajnego tworzymy w grach, które przecież też są wirtualnym światem.
Zawsze, od lat narzekamy na brak napływu nowych ludzi do mikronacji... może źle szukamy? Może to jest droga do tego by ktoś kto tworzy swoje wirtualne światy w grach zawitał też do nas? Kto wie? Czemu tego nie wypróbować?
Zachęcam więc, by nieskrępowanie tworzyć tematy, opisywać swoje gry komputerowe, doznania z tych małych wirtualnych światów - może to będzie droga do nawiązania nieco innych "znajomości", a może (marzenie) droga do szukania nowych chętnych do zabawy w mikronacje... może nieco innej zabawy, realizowanej na bazie gier... a może można to powiązać...
Zapraszam więc do nieskrępowanego (jak to na Biastionie, gdzie nie ma żadnych "wodzów", federacji i jedynie słusznych idei mikronacyjnych) przedstawiania gier w które się bawimy. Może coś fajnego z tego wyniknie?
Z czego to wynika, czego oczekujemy i w sumie czemu to robimy? Wielu z nas idzie w "wirtualny świat" oby choćby na chwilę oderwać się od codzienności reala - nie wiem jak dla Was, ale dla mnie jest to oderwanie się od tych wszystkich problemów codziennego życia. Jak doskonale wiemy zabawa w wirtualne państwa to tylko część tego co robimy, wielu z nas (o czym zorientowałem się w niejednej dyskusji) tworzy "swoje światy" w różnego typu grach komputerowych, czasem zresztą próbujemy to jakoś zgrać z naszymi mikronacjami... czasem coś z tego wychodzi - jakieś screeny (użyte w mikronacjach) czy bardziej ambitni (jak mieliśmy przecież przykład próby odtworzenia naszego Pollinu w jakieś wojennej grze) tworzą jakieś mody.
Pomysł tego działu przyszedł mi w sumie przypadkiem... może spróbujmy tutaj wymieniać swoje doświadczenia, dzielmy się informacjami na temat programów/gier, w których tworzymy nasze małe "wirtualne światy.
Może nie wszystko pasuje do mikronacji i Pollinu, ale nie ma to znaczenia - dzielmy się spostrzeżeniami, doświadczeniami, pomysłami czy po prostu piszmy o tym co fajnego tworzymy w grach, które przecież też są wirtualnym światem.
Zawsze, od lat narzekamy na brak napływu nowych ludzi do mikronacji... może źle szukamy? Może to jest droga do tego by ktoś kto tworzy swoje wirtualne światy w grach zawitał też do nas? Kto wie? Czemu tego nie wypróbować?
Zachęcam więc, by nieskrępowanie tworzyć tematy, opisywać swoje gry komputerowe, doznania z tych małych wirtualnych światów - może to będzie droga do nawiązania nieco innych "znajomości", a może (marzenie) droga do szukania nowych chętnych do zabawy w mikronacje... może nieco innej zabawy, realizowanej na bazie gier... a może można to powiązać...
Zapraszam więc do nieskrępowanego (jak to na Biastionie, gdzie nie ma żadnych "wodzów", federacji i jedynie słusznych idei mikronacyjnych) przedstawiania gier w które się bawimy. Może coś fajnego z tego wyniknie?
- Juraj Zvolynský • Stempel
- Posty: 839
- Rejestracja: 04 lip 2023, 21:06
- Kontakt:
-
RÓD
ODZNACZENIA NANDYJSKIE
Re: Tytułem wstępu...
#CrusaderKingsII #Krucjatnik #Megakampania #Paradox
Skoro już zaczynamy ten temat, to pozwolę sobie wtrącić projekt, nad którym pracuję od paru lat. Jestem ogromnym fanem gier Paradoxu. Swoją przygodę z tymi grami rozpocząłem jakieś 10 lat temu, jak nie wcześniej, gdy mój tata kupił słynną Europę Universalis III. Grałem godzinami, długimi godzinami. Boże, nawet jeszcze wcześniej jak 10 lat temu. Później naszła zajawka na Crusader Kings. Cała seria towarzyszy mi już parę pięknych lat.
Teraz zajmuję się megakampaniami. Czyli konwersjami z gry a do gry b i ciągnięcie dalej losów różnych państw. Zarówno tych realnych. Tutaj mamy rosyjskie Królestwo Galicko-Wołyńskie (Wiem, wiem po ukraińsku byłoby Halicko-Wołyńskie, lecz dominuje tu kultura rosyjska).

Miałem też "leocki epizod".

Nazwałbym to raczej historią Helwetyków i Garamondów. Nie mniej tyczyło się megakampanii Leocji, która umarła głównie z powodu łatki i nowych dodatków. W niedługim czasie planuje Megakampanię Nan Di. Chociaż raczej Nan Di wschodniego, bowiem mapa w CKIII nie obejmuje Chin, ani Japonii. Jej zasięg kończy się na Sincjangu. Nie mniej duże pole do popisu jest.
Skoro już zaczynamy ten temat, to pozwolę sobie wtrącić projekt, nad którym pracuję od paru lat. Jestem ogromnym fanem gier Paradoxu. Swoją przygodę z tymi grami rozpocząłem jakieś 10 lat temu, jak nie wcześniej, gdy mój tata kupił słynną Europę Universalis III. Grałem godzinami, długimi godzinami. Boże, nawet jeszcze wcześniej jak 10 lat temu. Później naszła zajawka na Crusader Kings. Cała seria towarzyszy mi już parę pięknych lat.
Teraz zajmuję się megakampaniami. Czyli konwersjami z gry a do gry b i ciągnięcie dalej losów różnych państw. Zarówno tych realnych. Tutaj mamy rosyjskie Królestwo Galicko-Wołyńskie (Wiem, wiem po ukraińsku byłoby Halicko-Wołyńskie, lecz dominuje tu kultura rosyjska).

Miałem też "leocki epizod".

Nazwałbym to raczej historią Helwetyków i Garamondów. Nie mniej tyczyło się megakampanii Leocji, która umarła głównie z powodu łatki i nowych dodatków. W niedługim czasie planuje Megakampanię Nan Di. Chociaż raczej Nan Di wschodniego, bowiem mapa w CKIII nie obejmuje Chin, ani Japonii. Jej zasięg kończy się na Sincjangu. Nie mniej duże pole do popisu jest.
(poza Bastionem Peetri Romanaav)
- Andrzej Ordyński • Stempel
- Posty: 2067
- Rejestracja: 04 lip 2023, 22:01
- Kontakt:
-
ODZNACZENIA NANDYJSKIE
Re: Tytułem wstępu...
Ciekawy pomysł. Ja jak najbardziej jestem za tym, żeby mikroświat przenikał się z innymi uniwersami. Jest sporo ludzi, którzy mają jakieś niszowe hobby internetowe. Fajnie byłoby pooglądać, co tam sobie w wolnych chwilach tworzą i podzielić się tym, co tworzymy my. Może nawzajem będziemy się motywować do działania, mając świadomość, że ktoś to jednak czyta/ogląda.
Ja ostatnio za dużo nie gram, ale w wakacjach bawiłem się trochę w #KnightsofHonor2 #KnightsofHonorII. Fajna gra, dawno temu uwielbiałem pierwszą wersję, a druga jest jeszcze lepsza.
Ja ostatnio za dużo nie gram, ale w wakacjach bawiłem się trochę w #KnightsofHonor2 #KnightsofHonorII. Fajna gra, dawno temu uwielbiałem pierwszą wersję, a druga jest jeszcze lepsza.
/-/ Andrzej Płatonowicz Ordyński,
Chan Nowej Ordy, katechon Venomanii, ajatollah w Zielonym Kościele
Chan Nowej Ordy, katechon Venomanii, ajatollah w Zielonym Kościele
-
Izaak Wezyr
- Posty: 49
- Rejestracja: 13 lut 2024, 00:46
- Kontakt:
Re: Tytułem wstępu...
Na bardzo ciekawy pomysł wpadł niejaki Albert z Federacji Noldackiej (specjalnie z błędem). Tworzy od razu narrację i angażuje w nią funkcyjne osoby w kraju poprzez dylemat moralno-fabularny.
Lepiej samemu kreować grę. Na przykład, karty tarota mogą posłużyć za cudną grę "Tajniacy", gdzie jest planszetka, na której drużyny (czerwoni i niebiescy) muszą wykryć swoich agentów poukrywanych albo pod enigmatycznym zdjęciem albo słowem poprzez wypowiedzenie magicznej komendy przez szefa wszystkich agentów, który naprowadza, gdzie oni są ukryci. W uwarunkowaniach mikronacyjnych sądzę, że ów pomysł by wyszedł, tylko należy go zrobić w sposób tajny, aby lud przypatrujący się nie wiedział, co się święci.
W przypadku więcej info, zapraszam na priv.
Lepiej samemu kreować grę. Na przykład, karty tarota mogą posłużyć za cudną grę "Tajniacy", gdzie jest planszetka, na której drużyny (czerwoni i niebiescy) muszą wykryć swoich agentów poukrywanych albo pod enigmatycznym zdjęciem albo słowem poprzez wypowiedzenie magicznej komendy przez szefa wszystkich agentów, który naprowadza, gdzie oni są ukryci. W uwarunkowaniach mikronacyjnych sądzę, że ów pomysł by wyszedł, tylko należy go zrobić w sposób tajny, aby lud przypatrujący się nie wiedział, co się święci.
W przypadku więcej info, zapraszam na priv.
Re: Tytułem wstępu...
Ale to inna para kaloszy... tutaj raczej zamiarem są rozmowy o gotowych grach, którymi się bawimy oraz pobocznie i ewentualnie jak można je wykorzystać do ilustrowania mikronacyjnych działalności. Raczej to ma być taka dość luźna platforma dyskusyjna dla mikronautów, którzy przecież nie tylko siedzą na forach.
-
Izaak Wezyr
- Posty: 49
- Rejestracja: 13 lut 2024, 00:46
- Kontakt:
Re: Tytułem wstępu...
Wystarczy wejść na Discorda, żeby zobaczyć w co grają mikronauty.
Brzydzą mnie napierdalanki typu LOLe, WOWy, Fortnite'y, Robloxy... To są gry dla debili.
Chyba widać po mej działalności, co nie?

Osobiście byłem i jestem fanem - Gothica, Syberii, L.A. Noire, Murdered - Soul Suspect, Tomb Raider, Battle vs. Chess, The Raven - Legacy of Master Thief, Thief, Sherlock Holmes, Prison Break, Risen, wszystkie strzelanki - (GTA, Far Cry...), Settlers, Civilization, Anno, Wormsy, Mario, Tanki (na pegazusie - nie to nie jest ten system do inwigilowania), Tekkeny, Mortale Combaty... itd. itp. No i oczywiście cała rzesza planszówek i gier karcianych - w tym gra, w którą grał sam Benjamin Franklin - Cribbage (ściągawka punktów z kart) + specjalne liczydło, które pokazuje jak pionki się ścigają wzajemnie, oczywiście wszystkie odmiany bilarda angielskiego i amerykańskiego (w tym bilard z grzybkami, których nie ma w Polsce, bo były popularne w latach 60-tych i 70-tych, w Anglii są klubach bilardowych - do 1000pkt się tam grało z przeciwnikiem, ten niezapomnniany dźwięk okręcającej się bili wokół łuzy...), trick shoty (nie, to nie są drinki przy barze), super gra Crokinole - niedostępna w Polsce, gra Novuss - bilard marynarski, bilard japoński, bilard holenderski... No i najlepszą grę jaką polecam, to są książki.Ronon Dex pisze:tutaj raczej zamiarem są rozmowy o gotowych grach, którymi się bawimy oraz pobocznie i ewentualnie jak można je wykorzystać do ilustrowania mikronacyjnych działalności.
Brzydzą mnie napierdalanki typu LOLe, WOWy, Fortnite'y, Robloxy... To są gry dla debili.
Chyba widać po mej działalności, co nie?
Re: Tytułem wstępu...
Imponujący zestaw... żadnej z nich akurat nie znam, a więc może podzielisz się jakimś ciekawym opisem, którejś z gier? Zapraszam...Izaak Wezyr pisze: 16 lut 2024, 10:34 Osobiście byłem i jestem fanem - Gothica, Syberii, L.A. Noire, Murdered - Soul Suspect, Tomb Raider, Battle vs. Chess, The Raven - Legacy of Master Thief, Thief, Sherlock Holmes, Prison Break, Risen, wszystkie strzelanki - (GTA, Far Cry...), Settlers, Civilization, Anno, Wormsy, Mario, Tanki (na pegazusie - nie to nie jest ten system do inwigilowania), Tekkeny, Mortale Combaty... itd. itp.[...]
Co prawda niewiele mi mówią te tytuły, ale odczucia mam podobne... tylko, że ja siedzę w grach-symulatorach, a ze "strzelanek" to jedynie Arma (obecnie 3) - uznawana przez fanów strzelanek za zbyt "hardkorową" (a przez niektórych zaliczaną do symulatorów... pola walki), bo nie jest "prostą nawalanką" - gdzie "sprawność klikania myszka" decyduje o sukcesach...Izaak Wezyr pisze: 16 lut 2024, 10:34 Brzydzą mnie napierdalanki typu LOLe, WOWy, Fortnite'y, Robloxy... To są gry dla debili.
Re: Tytułem wstępu...
Czy Simsy się do takich zaliczają?Ronon Dex pisze: 15 lut 2024, 13:32 Pomysł tego działu przyszedł mi w sumie przypadkiem... może spróbujmy tutaj wymieniać swoje doświadczenia, dzielmy się informacjami na temat programów/gier, w których tworzymy nasze małe "wirtualne światy.
W sumie, dawno w nie nie grałam. Szkoda, że nie ma ich żadnego wolnego klona, bo bym sobie pograła, a tak chyba tylko mi pozostaje włączenie ich na komputerze po siostrze — o ile on jeszcze działa.
- Juraj Zvolynský • Stempel
- Posty: 839
- Rejestracja: 04 lip 2023, 21:06
- Kontakt:
-
RÓD
ODZNACZENIA NANDYJSKIE
Re: Tytułem wstępu...
Ależ oczywiście. Jeżeli tylko masz ochotę o nich rozmawiać, to czemu nie?Pollina pisze: 16 lut 2024, 23:37 W sumie, dawno w nie nie grałam. Szkoda, że nie ma ich żadnego wolnego klona, bo bym sobie pograła, a tak chyba tylko mi pozostaje włączenie ich na komputerze po siostrze — o ile on jeszcze działa.
(poza Bastionem Peetri Romanaav)
- Norbert Byfyj • Stempel
- Posty: 97
- Rejestracja: 13 lip 2024, 18:28
- Kontakt:
Re: Tytułem wstępu...
Jak to mniej więcej działa, bo jestem zainteresowany w co najmniej kilku platformach. Co najmniej ze dwie byłyby moim działaniem gospodarczym, zaś jedna może być uznana za bardziej luźną, chociaż jakby ktoś chciał dałoby się to podpiąć pod coś mikronacyjnego.
Norbert Byfyj - człowiek Koburgii i Suderlandu
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości
