Unsre Reluskid - Czyli wierzenia dehreińców

Awatar użytkownika
Juraj Zvolynský Stempel
Posty: 839
Rejestracja: 04 lip 2023, 21:06
Kontakt:

RÓD

ODZNACZENIA NANDYJSKIE

Unsre Reluskid - Czyli wierzenia dehreińców

Post autor: Juraj Zvolynský »

UNSRE RELUSKID

Technokratyczna religia w Dehreinie wydaje się być fascynującym zjawiskiem, w którym ludzie opuszczają tradycyjne chrześcijaństwo na rzecz oddawania czci nieznanemu bóstwu zwanemu Tekno.

Święte Pisma: W nowej religii mogą istnieć specjalne święte pisma, które zawierają proroctwa dotyczące nadejścia technologii kosmicznej i roli, jaką Dehreina czy też całe Nan Di ma odgrywać w tym wielkim planie. Mógłby istnieć też zbiór zasad etycznych, które są dostosowane do współczesnego, technologicznego społeczeństwa.

Kultura Technologiczna: W miejscach kultu Tekno, takich jak świątynie czy kaplice, ludzie modliliby się przed nowoczesnymi urządzeniami, być może komputerami, ekranami holograficznymi czy innymi technologicznymi artefaktami. Mogliby wykonywać rytuały związane z postępem technologicznym, takie jak interakcje z sztuczną inteligencją czy korzystanie z nowoczesnych gadżetów jako elementów obrzędów.

Prorok Tekno: Perhvet (j.nan. Prorok) mógłby być postacią kluczową w historii religii. Jego proroctwa mogą być interpretowane jako przewidywanie nadejścia technologii kosmicznej. Może on być przedstawiany jako osoba, która przyniosła nową erę dla Pollinu i jako głoszący nauki związane z rozwojem technologii.

Korpus Kosmiczny Republiki Bialeńskiej: Przybycie Korpusu Kosmicznego Republiki Bialeńskiej mogłoby być postrzegane jako spełnienie proroctwa. Ludzie mogliby wierzyć, że technologia, którą niosą z sobą obcy, to dar od Tekno, a sam Korpus Kosmiczny może być traktowany jako wyznawcy nowej wiary.

Konflikt z Tradycyjnymi Wyznaniami: W miarę rozprzestrzeniania się Technokratycznej Religii, mogłoby dochodzić do konfliktów z tradycyjnymi wyznawcami chrześcijaństwa. Może to prowadzić do napięć społecznych i politycznych, z którymi rząd Cesarstwa Nan Di musi się zmierzyć.

Etyka Technologiczna: Technokraci mogą wprowadzać nowe zasady etyczne, które nakazują wykorzystywanie technologii w odpowiedni sposób. Mogą uznawać postęp technologiczny za narzędzie do poprawy jakości życia, a jednocześnie za wyzwanie do odpowiedzialnego korzystania z nowych odkryć.


Szanowni, co sądzicie nad takim pomysłem religii?
(poza Bastionem Peetri Romanaav)
Awatar użytkownika
Borys Zamycki Stempel
Posty: 101
Rejestracja: 20 gru 2023, 19:05
Kontakt:

Re: Unsre Reluskid - Czyli wierzenia dehreińców

Post autor: Borys Zamycki »

Religia technologiczna to bardzo ciekawy i oryginalny pomysł. Logiczne wydaje się, że w sytuacji, w której Nandyjczycy uzyskali jednoznaczne dowody na istnienie mocno zaawansowanej technologicznie pozaziemskiej cywilizacji, pojawią się grupy wyznaniowe, które za cel kultu obiorą sobie właśnie technologię. Żeby jednak narracja o takiej religii była spójna, dobrze byłoby rozstrzygnąć kilka dodatkowych kwestii.

  • Zasięg geograficzny
Czy Tekno obejmie tylko Dehreinę, czy też może rozprzestrzeni się na całe Nan Di? Szczerze mówiąc, największy potencjał rozwoju dla takiej technologicznej wiary widzę wśród mieszkańców dużych miast, bo to tam zazwyczaj najwięcej wyznawców mają wszelkie "nietypowe" religie.

  • Dotychczasowa religijność Dehreińców
Jaka jest dehreińska wieś? Jeżeli jest mocno konserwatywna i przywiązana do prawosławia, tak jak wsie w realowej wschodniej Polsce do katolicyzmu, to kościół technokratów raczej nie zdobędzie tam wielkiej popularności, a jego wyznawcy zaczną się pojawiać raczej w średnich i dużych miastach, takich jak Wastokodar. Można jednak wyobrazić sobie sytuację, w której dehreińska wieś nie jest zbyt pobożna (np. wskutek prowadzonej w czasach komunizmu polityki walki z prawosławiem) - wówczas taki kościół technokratów będzie miało dużo prostszą drogę, żeby trafić "pod strzechy".

  • Struktura Kościoła Tekno
Tutaj mamy co najmniej cztery możliwości:
a) Jedna wiara z jednolitą strukturą, kanonem świętych pism i hierarchią kapłanów
b) zbiór kilku/kilkunastu instytucji, które uznały siebie za wspólnoty wyznawców technokracji
c) ogólny prąd filozoficzno-religijny, pod który będzie mógł się podpiąć każdy guru/kapłan z grupką swoich wyznawców
d) kombinacja powyższych, czyli np. mamy jakiś zorganizowany i zinstytucjonalizowany Kościół z przywódcą i grupą kilku tysięcy wiernych, ale poza nim, funkcjonują jeszcze mniej formalne grupki wiernych, które nie podlegają pod główny Kościół.

  • Proroctwa Tekno
Jak wyglądałyby proroctwa Tekno? Pójdą one bardziej w stronę opracowań naukowych czy science fiction? Przy czym jeżeli wiara ma trafić do prostego ludu, to prawdopodobnie kapłani technokratów, nawet jeżeli będą naukowcami, zdecydują się w kontakcie z wiernymi na formułę bliższą science fiction lub opracować popularnonaukowych wyjaśniających tajniki najnowszej i prognozowanej przyszłej technologii.

  • Życie pozagrobowe
Tym, co motywuje ludzi do przyjęcia nowej religii (z własnej woli), jest często nadzieja osiągnięcia nagrody lub harmonii w życiu pozagrobowym. Jak na tę kwestię zapatrywałaby się wiara Tekno? Tutaj widzę co najmniej kilka możliwości:
a) wiara w to, że postęp technologiczny ostatecznie doprowadzi do nieśmiertelności człowieka
b) wiara w to, że bóg Tekno wskrzesza z martwych i nagradza ludzi, którzy przyczyniają się do postępu ludzkości
c) metaforyczna nieśmiertelność - czyli coś w stylu "człowiek jest nieśmiertelny przez to, co robi dla innych ludzi i ogólnie dla ludzkości; przez to, co zostawi po sobie", "człowiek jest nieśmiertelny, bo materia, z której jest stworzone nasze ciało, nigdy nie ulegnie zniszczeniu, a po prostu będzie dalej krążyła w przyrodzie"
d) reinkarnacja
e) tworzenie się grup, które w niedługim czasie po zgonie zamrażają ciała swoich wyznawców w ciekłym azocie (krioprezerwacja) w nadziei, że przyszła technologia umożliwi odmrażanie i wskrzeszanie takich ciał – takie grupy byłyby raczej dla nielicznych i z pewnością brałyby słone pieniądze od swoich członków mających nadzieję na wskrzeszenie po zgonie i zamrożeniu
f) warianty kombinowane
(-) Borys Zamycki

Gubernator Arctiq (Nan Di)
Kiedyś znany jako Mikołaj Patryk Dostojewski
--
Piszesz coś po nandyjsku i chcesz użyć nandyjskich znaków? Przekopiuj je z mojej sygnatury!

C̦ c̦ | Ș ș | Z̦ z̦ | Ū ū

Obrazek
Awatar użytkownika
Juraj Zvolynský Stempel
Posty: 839
Rejestracja: 04 lip 2023, 21:06
Kontakt:

RÓD

ODZNACZENIA NANDYJSKIE

Re: Unsre Reluskid - Czyli wierzenia dehreińców

Post autor: Juraj Zvolynský »

Cieszę się, że zainteresowało Cię Borysie to może tak:

Proponuję dziwne, a zarazem bardzo sensowne rozwiązanie struktury, które zapewni poniekąd ciągłość religii technokratycznej w całym Cesarstwie Nan Di, a mianowicie. Głową Kościoła (Zboru/Soboru/Czy innego wymysłu, który będzie przez nas używany) byłaby głowa Cesarstwa Nan Di, która działałaby trochę jak głowa Zjednoczonego Królestwa. Głównym Kapłanem byłby Arcybiskup Wiecznego Miasta i całego Cesarstwa Nandyjskiego, oczywiście tytułami uciekniemy od Kościoła Katolickiego, Prawosławnego i coś wymyślimy. Może użyjemy określenia z łaciny Pontifex Maxiumus tylko, że w języku nandyjskim.

Zasięg geograficzny? W moim mniemaniu powinniśmy najpierw skupić się na Nan Di, Dehreinie, Nowej Ordzie, a później próbować rozlać się na całą Nordatę oferując coś nowego, coś co może być bardzo ciekawe jeżeli chodzi o Pollin. Może z czasem powstaną "święte" czy też Najjtechniczniejsze Ikony. Pomyślimy i zobaczymy jak to wyjdzie.

Dehreina? Raczej prosty cel do konwersji, zauważ Borysie, że w Brodrii ani żadnej jej części żadna wiara nie zakorzeniła się na zbyt długo. Mimo że mieliśmy ten rotriokatolicyzm, prowadzimy jakąś narrację ale z drugiej strony możemy wykorzystać ten właśnie incydent nowej wiary jako rozszerzenie jej właśnie.

Proroctwa i pisma raczej już w trakcie formowania wiary będziemy kolejne pisać. Albo może właśnie od nich zaczniemy? Proponuję stopniowe konwertowanie miast, kawałek po kawałku. Pisali byśmy prace na temat oświecenia technokratycznego.

Co do życia pozagrobowego jestem za nieśmiertelnością, którą może nam zaoferować nauka. Plus mam propozycję jeszcze, że jakieś istoty pozaziemskie, które Tekno od nas zabrał nauczył po prostu być nieśmiertelnymi, a naszym życiowym celem jest je odkryć i poznać tajemnice tego bóstwa.
(poza Bastionem Peetri Romanaav)
Awatar użytkownika
Borys Zamycki Stempel
Posty: 101
Rejestracja: 20 gru 2023, 19:05
Kontakt:

Re: Unsre Reluskid - Czyli wierzenia dehreińców

Post autor: Borys Zamycki »

Myślałem, że chcesz zrobić tę wiarę bardziej fabularną, ale po Twoim ostatnim wpisie widzę, że jednak stawiasz na uczestnictwo w niej realnych mikronautów. No cóż, tak też można. ;)

(Zboru/Soboru/Czy innego wymysłu, który będzie przez nas używany)
Wspólnota może nazywać się z nandyjskiego Tekno-Ühendus.

Może użyjemy określenia z łaciny Pontifex Maxiumus tylko, że w języku nandyjskim.
Może Tekno-ulempreester?
Jeżeli zrobić z Tekno religię państwową, to może to mieć bardzo ciekawe skutki. Przykładowo: technokracja może stać się ideologią państwową.

Proroctwa i pisma raczej już w trakcie formowania wiary będziemy kolejne pisać.
Tak sobie teraz myślę, że dobrze byłoby zacząć od nakreślenia jakichś podstawowych prawd wiary i/lub odpowiednika dekalogu. A potem proroctwa. Od ogółu do szczegółu.

a później próbować rozlać się na całą Nordatę oferując coś nowego, coś co może być bardzo ciekawe jeżeli chodzi o Pollin
O, będziemy mieć misyjny kościół technokratyczny? Robi się coraz ciekawiej...

A tak swoją drogą to jak by wiara Tekno traktowała w swoim nauczaniu tę rozwiniętą cywilizację, którą odkryli bialeńscy naukowcy? Byliby to dalecy bracia? Wzór do naśladowania? A może coś w rodzaju herosów?
(-) Borys Zamycki

Gubernator Arctiq (Nan Di)
Kiedyś znany jako Mikołaj Patryk Dostojewski
--
Piszesz coś po nandyjsku i chcesz użyć nandyjskich znaków? Przekopiuj je z mojej sygnatury!

C̦ c̦ | Ș ș | Z̦ z̦ | Ū ū

Obrazek
Awatar użytkownika
Ronon Dex Stempel
Posty: 1611
Rejestracja: 05 lip 2023, 06:35
Kontakt:

RÓD

ODZNACZENIA NANDYJSKIE

Re: Unsre Reluskid - Czyli wierzenia dehreińców

Post autor: Ronon Dex »

Borys Zamycki pisze: 14 sty 2024, 22:02 Jeżeli zrobić z Tekno religię państwową, to może to mieć bardzo ciekawe skutki. Przykładowo: technokracja może stać się ideologią państwową.
O ile bardzo zaciekawiła mnie Wasza rozmowa i pomysł na Tekno-religię - to jestem zdecydowanie przeciwny jakimkolwiek formom "religii państwowej". Coś takiego jest złem samym w sobie... Religia i państwo to powinny być dwie - zupełnie inne kwestie.
Obrazek
Ronon Dex
Archont Rodecji oraz Gubernator Oceanii Leockiej
Awatar użytkownika
Andrzej Ordyński Stempel
Posty: 2067
Rejestracja: 04 lip 2023, 22:01
Kontakt:

ODZNACZENIA NANDYJSKIE

Re: Unsre Reluskid - Czyli wierzenia dehreińców

Post autor: Andrzej Ordyński »

Ja:
Czy Ty to napisałeś? "Święte Pisma: W nowej religii mogą istnieć specjalne święte pisma, które zawierają proroctwa dotyczące nadejścia technologii kosmicznej i roli, jaką Dehreina czy też całe Nan Di ma odgrywać w tym wielkim planie. Mógłby istnieć też zbiór zasad etycznych, które są dostosowane do współczesnego, technologicznego społeczeństwa."

ChatGPT:
Tak, wygląda na to, że ten tekst został wygenerowany przeze mnie. Jeżeli masz pytania dotyczące tego tekstu lub potrzebujesz dodatkowych informacji, śmiało pytaj!
Intuicja mnie nie zawiodła. :lol:
/-/ Andrzej Płatonowicz Ordyński,
Chan Nowej Ordy, katechon Venomanii, ajatollah w Zielonym Kościele
Awatar użytkownika
Juraj Zvolynský Stempel
Posty: 839
Rejestracja: 04 lip 2023, 21:06
Kontakt:

RÓD

ODZNACZENIA NANDYJSKIE

Re: Unsre Reluskid - Czyli wierzenia dehreińców

Post autor: Juraj Zvolynský »

Borys Zamycki pisze: 14 sty 2024, 22:02 Wspólnota może nazywać się z nandyjskiego Tekno-Ühendus.
Niby tak, ale poszukuję innego określenia niż kościół, a poza tym w j.nandyjskim "umlauty" nie występują także raczej byłoby to Tekno-Uhendus.
Borys Zamycki pisze: 14 sty 2024, 22:02 Może Tekno-ulempreester?
Jeżeli zrobić z Tekno religię państwową, to może to mieć bardzo ciekawe skutki. Przykładowo: technokracja może stać się ideologią państwową.
Hmmm, może Kreimestr. (Nie czerpmy tak mocno z estońskiego, bo w końcu nie chcemy kalki językowej.)
Co do religii państwowej ciężko stwierdzić, czy byłaby ona państwowa, bo jedyne co łączyłoby ją z państwem to zwierzchność głowy państwa na nim. Z drugiej strony jak tak myślę o tym co powiedział Ronon ma to sens, bo jeżeli chcemy wyjść dalej w Nordatę to wypadałoby być bardziej "autonomicznymi" od konkretnego państwa.

Borys Zamycki pisze: 14 sty 2024, 22:02 Tak sobie teraz myślę, że dobrze byłoby zacząć od nakreślenia jakichś podstawowych prawd wiary i/lub odpowiednika dekalogu. A potem proroctwa. Od ogółu do szczegółu.
To tak jak mówiłem już w praniu, nie mniej cieszy mnie zainteresowanie. Jeśli już ogarniemy postawy takie jak hierarchie, podstawowe że tak powiem działanie religii to powolutku przejdziemy do organizacji już tej "technoteologii". ;)

Borys Zamycki pisze: 14 sty 2024, 22:02 O, będziemy mieć misyjny kościół technokratyczny? Robi się coraz ciekawiej...
Może nie na początku, ale później? Kto wie.
Borys Zamycki pisze: 14 sty 2024, 22:02 A tak swoją drogą to jak by wiara Tekno traktowała w swoim nauczaniu tę rozwiniętą cywilizację, którą odkryli bialeńscy naukowcy? Byliby to dalecy bracia? Wzór do naśladowania? A może coś w rodzaju herosów?
No właśnie tak jak sądziłem będzie się trzeba i z tym zmierzyć. W mojej wizji powinni ich traktować jako "starszych", bardziej postępowych braci. Tych, którzy zostali tutaj przysłani przez boga - Tekno, zesłani na ten znany na mniej lub bardziej Pollin. Później pojawiliśmy się My i wiadomo cała ewolucja.

Ronon Dex pisze: 14 sty 2024, 22:07 O ile bardzo zaciekawiła mnie Wasza rozmowa i pomysł na Tekno-religię - to jestem zdecydowanie przeciwny jakimkolwiek formom "religii państwowej". Coś takiego jest złem samym w sobie... Religia i państwo to powinny być dwie - zupełnie inne kwestie.
Tutaj tak jak mówiłem wyżej, ja nie widzę niebezpieczeństwa łączenia religii postępowej, technokratycznej i państwa nandyjskiego. Widzę natomiast problem ewentualnej misyjności kościoła, bo w końcu kto by chciał oddać niepodległość głowie innego państwa? :D

Andżej-chan pisze: 14 sty 2024, 22:12 Intuicja mnie nie zawiodła. :lol:
A tutaj jak najbardziej się przyznam, że stosuję ChatGPT jeżeli potrzebuje planu na pracę, czy też chcę zmienić tekst, żeby ten nie brzmiał źle lub bardzo oklepanie. Wydaje mi się, że nawet podczas pisania jakichś tam legend, "pisma świętego", czy też innych pism poproszę tego przyjaciela, ażeby ten zmienił moje słowa i żeby wszystko wyglądało bardziej fachowo. :)
(poza Bastionem Peetri Romanaav)
Awatar użytkownika
Borys Zamycki Stempel
Posty: 101
Rejestracja: 20 gru 2023, 19:05
Kontakt:

Re: Unsre Reluskid - Czyli wierzenia dehreińców

Post autor: Borys Zamycki »

Hmmm, może Kreimestr.
Mocno kojarzy się z niemieckim. Chociaż w sumie ten mój umlaut też zajeżdża niemieczczyzną, więc sugeruję pójście w jakieś jeszcze inne rozwiązanie.

Co do religii państwowej ciężko stwierdzić, czy byłaby ona państwowa, bo jedyne co łączyłoby ją z państwem to zwierzchność głowy państwa na nim. Z drugiej strony jak tak myślę o tym co powiedział Ronon ma to sens, bo jeżeli chcemy wyjść dalej w Nordatę to wypadałoby być bardziej "autonomicznymi" od konkretnego państwa.
Działamy w mikronacjach, które mają trochę inną specyfikę niż świat realny. Jest nas na tyle mało, że sam fakt łączenia przez jedną osobę funkcji Cesarza i zwierzchnika v-religii nie czyni jeszcze tej religii państwową. Jeżeli jednak założymy, że każdy Cesarz Nan Di jest automatycznie głową Tekno, to Tekno stanie się jak najbardziej religią państwową - nawet jeżeli będzie w kraju wolność wyznania.

Dlatego jeżeli nie chcemy iść w religię państwową, to trzeba zaniechać modelu brytyjskiego. Cesarz może być głową Tekno, ale procedura wyboru na obydwa te stanowiska powinna być inna. Głowa Tekno mogłaby być wybierana np. przez wiernych na określony lub nieokreślony czas. Albo po prostu powołać się sama na czas nieokreślony.

Wydaje mi się, że nawet podczas pisania jakichś tam legend, "pisma świętego", czy też innych pism poproszę tego przyjaciela, ażeby ten zmienił moje słowa i żeby wszystko wyglądało bardziej fachowo. :)
A więc podsumowując - będziesz zlecał technologii tworzenie ksiąg religii wielbiącej technologię. Hmm, czy to podchodzi już pod objawienie? 🤔
(-) Borys Zamycki

Gubernator Arctiq (Nan Di)
Kiedyś znany jako Mikołaj Patryk Dostojewski
--
Piszesz coś po nandyjsku i chcesz użyć nandyjskich znaków? Przekopiuj je z mojej sygnatury!

C̦ c̦ | Ș ș | Z̦ z̦ | Ū ū

Obrazek
Awatar użytkownika
Juraj Zvolynský Stempel
Posty: 839
Rejestracja: 04 lip 2023, 21:06
Kontakt:

RÓD

ODZNACZENIA NANDYJSKIE

Re: Unsre Reluskid - Czyli wierzenia dehreińców

Post autor: Juraj Zvolynský »

Borys Zamycki pisze: 15 sty 2024, 07:11 Mocno kojarzy się z niemieckim. Chociaż w sumie ten mój umlaut też zajeżdża niemieczczyzną, więc sugeruję pójście w jakieś jeszcze inne rozwiązanie.
Z jednej strony tak, ale nie możemy też kopiować całych słów z języka estońskiego. Poza tym zapożyczenia językowe są normalne. No chyba, że spróbujemy ze słowem wzorowanym na łacińskim żeby pasował do naszego języka Maksimid Pontifer. Hahaha.
Borys Zamycki pisze: 15 sty 2024, 07:11 Co do religii państwowej ciężko stwierdzić, czy byłaby ona państwowa, bo jedyne co łączyłoby ją z państwem to zwierzchność głowy państwa na nim. Z drugiej strony jak tak myślę o tym co powiedział Ronon ma to sens, bo jeżeli chcemy wyjść dalej w Nordatę to wypadałoby być bardziej "autonomicznymi" od konkretnego państwa.

Działamy w mikronacjach, które mają trochę inną specyfikę niż świat realny. Jest nas na tyle mało, że sam fakt łączenia przez jedną osobę funkcji Cesarza i zwierzchnika v-religii nie czyni jeszcze tej religii państwową. Jeżeli jednak założymy, że każdy Cesarz Nan Di jest automatycznie głową Tekno, to Tekno stanie się jak najbardziej religią państwową - nawet jeżeli będzie w kraju wolność wyznania.

Dlatego jeżeli nie chcemy iść w religię państwową, to trzeba zaniechać modelu brytyjskiego. Cesarz może być głową Tekno, ale procedura wyboru na obydwa te stanowiska powinna być inna. Głowa Tekno mogłaby być wybierana np. przez wiernych na określony lub nieokreślony czas. Albo po prostu powołać się sama na czas nieokreślony.
Tutaj właśnie jest dużo rozwiązań tej kwestii. Zresztą jeśli przykładowo całe Nan Di przyjmie Hofhus af Tekno (Słowo na kościół wpadło mi przed snem do głowy.), w takim wypadku stanie się to tak czy tak religią państwową.

Borys Zamycki pisze: 15 sty 2024, 07:11 A więc podsumowując - będziesz zlecał technologii tworzenie ksiąg religii wielbiącej technologię. Hmm, czy to podchodzi już pod objawienie? 🤔
Broń Tekno, jedyne do czego użyłem ChatGPT to tylko i wyłącznie do zmienienia mojej formy wypowiedzi w trochę inną, żeby nie brzmiała ona w jakiś oklepany sposób.
(poza Bastionem Peetri Romanaav)
Awatar użytkownika
Borys Zamycki Stempel
Posty: 101
Rejestracja: 20 gru 2023, 19:05
Kontakt:

Re: Unsre Reluskid - Czyli wierzenia dehreińców

Post autor: Borys Zamycki »

Poza tym zapożyczenia językowe są normalne
Zapożyczenia - owszem, są normalne. Oczywiście to Ty jesteś pomysłodawcą i do Ciebie należy ostateczna decyzja, ale ja sugeruję, żeby nazwy stanowisk i jednostek organizacyjnych kościoła były dla polskiego odbiorcy maksymalnie neutralne tak, by nie powodowały zbędnych skojarzeń z jakąkolwiek realową kulturą - czy to niemiecką, czy łacińską, czy jakąkolwiek inną. Przeciętny Polak nie ma pojęcia jak brzmi i wygląda estoński, za to raczej łatwo rozpozna podwójny germanizm.

Ale tu z pomocą przychodzą zamiany liter. Co gdyby w słowie Kreimestr zmienić zaledwie 2 samogłoski i usunąć jedną? -> Kromustr

I mamy na przykład zdania:

* Aktualnym Kromustrem w Hofhus af Tekno jest Cesarz Nan Di.
* Kromustr ogłosił kanon świętych ksiąg.
* W rezydencji Kromustra ugoszczono naukowców.

Zresztą jeśli przykładowo całe Nan Di przyjmie Hofhus af Tekno (Słowo na kościół wpadło mi przed snem do głowy.), w takim wypadku stanie się to tak czy tak religią państwową.
Niekoniecznie. Jeżeli każdy jeden Nandyjczyk przystąpi do Hofhus af Tekno, ale jednocześnie Hofhus nie będzie miał żadnych specjalnych prawnych powiązań z Cesarstwem Nan Di ani nie będzie traktowany na innych zasadach niż kościoły nie-Hofhus, to nadal nie będzie to religia państwowa, a co najwyżej narodowa. Religia państwowa zaczyna się tam, gdzie państwo i prawo w sposób zamierzony traktują jedną religię na specjalnych, uprzywilejowanych zasadach.
(-) Borys Zamycki

Gubernator Arctiq (Nan Di)
Kiedyś znany jako Mikołaj Patryk Dostojewski
--
Piszesz coś po nandyjsku i chcesz użyć nandyjskich znaków? Przekopiuj je z mojej sygnatury!

C̦ c̦ | Ș ș | Z̦ z̦ | Ū ū

Obrazek
ODPOWIEDZ

Wróć do „Ocidene Marte”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość