Thomas Lisendorff pisze: 22 gru 2023, 00:51
Moim zdaniem dwa świata Niepodległościowe to za dużo.
Wybierzmy 9 sierpnia jako główne Święto Niepodległości jako że w tedy właśnie powstał Nan Di. Można byłoby go nazwać np. Święto Smoka zamiast Niepodległości.
Do pozostałych nie mam uwag.
Dlatego ja to bym widział następująco:
15 stycznia - Święto Wielkiej Cesarskiej Armii
9 sierpnia - Święto Niepodległości ( Święto Smoka)
8 listopada - Święto Niebiańskiej Dynastii
Ale dlaczego za dużo?
Po pierwsze akurat w mikro to nadmiar świąt nie jest szkodliwy (to nie real), a wprost przeciwnie bo jest motorem napędowych organizacji czegoś...
Po drugie - nie ma dwóch "świąt niepodległościowych" - jest jedno. Święto z okazji powstania państwa nie jest tożsame ze świętem uzyskania niepodległości. Owszem - głównym świętem jest Święto Niepodległości, ale dlaczego nie uczcić też historycznego powstania Nan Di, jeszcze nie niepodległego, ale jest to ważna data w naszej historii.
Niby to nie real i nadmiar świąt nie szkodzi, ale zerknijmy do reala... takie Czechy. Mają "Święto Odnowienia Niepodległego Państwa Czeskiego" - dotyczy powstania Czech jako odrębnego państwa z początkiem 1993, ale mają również "Dzień Powstania Niepodległej Republiki Czechosłowackiej" (też wolne od pracy) czyli dotyczy roku 1918. Do tego jeszcze mają "Święto Państwowości Czeskiej", która jest datowane symbolicznie (dotyczy śmierci księcia, który stał się patronem Czech) - bo dotyczy X wieku i początków Czech jako takich.
Analogia całkowicie pasująca do nas... mamy nowożytne powstanie kraju jeszcze nie jako samodzielnego i jest święto z okazji powstania obecnego - samodzielnego i niepodległego państwa.
W zasadzie do kupy to gdybyśmy bardzo chcieli (ale to już lekka przesada chyba) to moglibyśmy sobie jeszcze wstawić jakąś symboliczną datę na pamiątkę powstania Brodrii... tej całkiem pierwszej - bo w sumie Nan Di powstało dzięki temu, że niegdyś powstała Brodria.
Można jeszcze pokombinować i zrobić np. "Dzień Pamięci Upadłych Mikronacji" (nazwa robocza) taki mikronacyjny odpowiednik realowego święta zmarłych - dzień w którym wspominać będziemy dawne mikronacje, które upadły - a z którymi przecież niektórzy z nas byli związani. Ma to nawet chyba sens... szczególnie dla tych, którzy mikronacyjną historią są zainteresowani.
Jakąś symboliczną datę da się wykombinować... np. likwidacja Bialenii.