Wiosna Ludów w Bastionie? [Wykład P.Romanow]
: 24 sie 2023, 13:47
Szanowni Państwo,
Spotykamy się dziś na Auli Wykładowej Cesarskiej Szkoły Pułkowej, aby poruszyć temat, który nasunął mi się podczas moich ostatnich przemyśleń odnośnie dalszego kierunku rozwoju Bastionu.
Jednym z podstawowych moich wniosków odnośnie zbliżającej się Wiosny Ludów jest charakter Nordaty, który w nijaki sposób nie potrafi być okiełznany. Mimo, że wiele państw już dzieliło swoje fora, czy to Bialenia, Brodria, Suderland, a nawet Hasseland, który nie jest częścią tego kontynentu to za każdym razem, gdy następował rozkwit, któregoś z państw nordackich natychmiast dochodziło do przmeian. Każda Unia, czy to współpraca upadały, gdy tylko pojawiał się tak zwany "major country" w regionie.
Tutaj przejdźmy do moich wizji, które mogą poniekąd naprowadzić słuchaczy na trop, dlatego obawiam się takiego incydentu. Bastion nie jest Federacją, Unią, czy też żadną formą jednoczącą państwa, lecz zwykłym "programem informatycznym", który ma w swoim zamyśle odciążyć wszystkich prowadzących małe państwa od strony administracyjnej. Jedną z największych obaw jest to, że w pewnym momencie w Pollinie zostanie zatrzymany wcześniej wspomniany w moim wykładzie "Niż Demograficzny", a zacznie się kreować wyż. Prędzej, czy później Nordatę zasiedlą nowi mieszkańcy, a wraz z tym wydarzeniem sam Bastion pozyska zarówno nowe państwa jak i nowych obywateli. Największą obawą jeśli chodzi o przyszłość naszego projektu jest to, że dojdziemy do Wiosny Ludów i poszczególne państwa zaczną iść swoją własną drogą.
Dlaczego kolejna wiosna, a nie wyczekiwane Lato jak to powiedział prof.net.Ordyński? Widząc zachowania naszego kontynentu wydaje się, że scenariusze walk i secesji będą się pojawiały ciągle. Bowiem, jeżeli teraz nie potrafimy utworzyć wszyscy wspólnego organizmu państwowego, to czy będziemy w stanie takowy utworzyć w momencie, gdy pojawią się nowi? Młodzi mikronauci, którzy też będą chcieli zostawić po sobie ślad w naszej rzeczywistości? Przerażającym jest fakt, że mamy duże prawdopodobieństwo, że właśnie dużym prawdopodobieństwem jest zasilenie właśnie naszej części świata przed młodzież.
Nie chcąc tylko zrzucać winy na tych, o których wszyscy mówią, a ich nie widać warto dodać o jeszcze jednym ciekawym powodem nowej Wiosny Ludów. Marazm, jeżeli kraje, unie, federacje, a w naszym przypadku projekt nie będzie się rozwijał zbyt szybko i dynamicznie, nie będziemy produkowali dostatecznej porcji kontentu, zwyczajnie zawiedziemy. Narody zobaczą, że nic de facto nie oferujemy i będą stopniowo wyłączać się z naszego projektu i zostaniemy po prostu osamotnieni.
Warto dodać, że Wiosny Ludów nie ma co się obawiać w momencie, gdyby każde państwo Bastionu mogło się szczycić jakąś pokaźną ilością obywateli. Każdy z nich produkował by się dla idei swojego państwa, a taka sytuacja mogła by wyłonić czy to Unię jakichś państw Bastionu tworząc jeden silny organizm państwowy i nie nieść za sobą zniszczenia projetku, a jedynie łączenie się w jeszcze silniejsze związki państw. Taka sytuacja mogłaby naprawdę doprowadzić do ciekawego rozwinięcia Bastionu, gdyż każdy mógłby znaleźć tu coś dla siebie. Przykładowo Nan Di połączyło by się z państwami monarchistycznymi w jedną Unię Personalną, a republiki połączyły by się w Federacje, czy Unie co dałoby możliwość wyboru, konkurencji między ustrojami. Pozwoliłoby to także na wiele różnych form narracji. Zresztą, czy nie fajnie byłoby mieć przykładowo jakiś swój własny protektorat, w którym działałoby około 10 stałych mieszkańców, a w samej metropolii koło 20?
Podsumowując, Wiosna Ludów w Bastionie może przynieść wiele zmian. Może zarówno doprowadzić do jego upadku jak i jego wzmocnienia się na arenie międzynarodowej jako bardzo ciekawej opcji do narracji, czy też prowadzenia polityki. Mam nadzieję, że kolejny mój wykład okaże się dla wielu pomocny, a może posłuży też do własnych prac na jego podstawie.
Spotykamy się dziś na Auli Wykładowej Cesarskiej Szkoły Pułkowej, aby poruszyć temat, który nasunął mi się podczas moich ostatnich przemyśleń odnośnie dalszego kierunku rozwoju Bastionu.
Jednym z podstawowych moich wniosków odnośnie zbliżającej się Wiosny Ludów jest charakter Nordaty, który w nijaki sposób nie potrafi być okiełznany. Mimo, że wiele państw już dzieliło swoje fora, czy to Bialenia, Brodria, Suderland, a nawet Hasseland, który nie jest częścią tego kontynentu to za każdym razem, gdy następował rozkwit, któregoś z państw nordackich natychmiast dochodziło do przmeian. Każda Unia, czy to współpraca upadały, gdy tylko pojawiał się tak zwany "major country" w regionie.
Tutaj przejdźmy do moich wizji, które mogą poniekąd naprowadzić słuchaczy na trop, dlatego obawiam się takiego incydentu. Bastion nie jest Federacją, Unią, czy też żadną formą jednoczącą państwa, lecz zwykłym "programem informatycznym", który ma w swoim zamyśle odciążyć wszystkich prowadzących małe państwa od strony administracyjnej. Jedną z największych obaw jest to, że w pewnym momencie w Pollinie zostanie zatrzymany wcześniej wspomniany w moim wykładzie "Niż Demograficzny", a zacznie się kreować wyż. Prędzej, czy później Nordatę zasiedlą nowi mieszkańcy, a wraz z tym wydarzeniem sam Bastion pozyska zarówno nowe państwa jak i nowych obywateli. Największą obawą jeśli chodzi o przyszłość naszego projektu jest to, że dojdziemy do Wiosny Ludów i poszczególne państwa zaczną iść swoją własną drogą.
Dlaczego kolejna wiosna, a nie wyczekiwane Lato jak to powiedział prof.net.Ordyński? Widząc zachowania naszego kontynentu wydaje się, że scenariusze walk i secesji będą się pojawiały ciągle. Bowiem, jeżeli teraz nie potrafimy utworzyć wszyscy wspólnego organizmu państwowego, to czy będziemy w stanie takowy utworzyć w momencie, gdy pojawią się nowi? Młodzi mikronauci, którzy też będą chcieli zostawić po sobie ślad w naszej rzeczywistości? Przerażającym jest fakt, że mamy duże prawdopodobieństwo, że właśnie dużym prawdopodobieństwem jest zasilenie właśnie naszej części świata przed młodzież.
Nie chcąc tylko zrzucać winy na tych, o których wszyscy mówią, a ich nie widać warto dodać o jeszcze jednym ciekawym powodem nowej Wiosny Ludów. Marazm, jeżeli kraje, unie, federacje, a w naszym przypadku projekt nie będzie się rozwijał zbyt szybko i dynamicznie, nie będziemy produkowali dostatecznej porcji kontentu, zwyczajnie zawiedziemy. Narody zobaczą, że nic de facto nie oferujemy i będą stopniowo wyłączać się z naszego projektu i zostaniemy po prostu osamotnieni.
Warto dodać, że Wiosny Ludów nie ma co się obawiać w momencie, gdyby każde państwo Bastionu mogło się szczycić jakąś pokaźną ilością obywateli. Każdy z nich produkował by się dla idei swojego państwa, a taka sytuacja mogła by wyłonić czy to Unię jakichś państw Bastionu tworząc jeden silny organizm państwowy i nie nieść za sobą zniszczenia projetku, a jedynie łączenie się w jeszcze silniejsze związki państw. Taka sytuacja mogłaby naprawdę doprowadzić do ciekawego rozwinięcia Bastionu, gdyż każdy mógłby znaleźć tu coś dla siebie. Przykładowo Nan Di połączyło by się z państwami monarchistycznymi w jedną Unię Personalną, a republiki połączyły by się w Federacje, czy Unie co dałoby możliwość wyboru, konkurencji między ustrojami. Pozwoliłoby to także na wiele różnych form narracji. Zresztą, czy nie fajnie byłoby mieć przykładowo jakiś swój własny protektorat, w którym działałoby około 10 stałych mieszkańców, a w samej metropolii koło 20?
Podsumowując, Wiosna Ludów w Bastionie może przynieść wiele zmian. Może zarówno doprowadzić do jego upadku jak i jego wzmocnienia się na arenie międzynarodowej jako bardzo ciekawej opcji do narracji, czy też prowadzenia polityki. Mam nadzieję, że kolejny mój wykład okaże się dla wielu pomocny, a może posłuży też do własnych prac na jego podstawie.