Niż demograficzny w Pollinie [Wykład P.Romanow]
: 02 sie 2023, 17:41
Szanowni Państwo,
Spotykamy się w dniu dzisiejszym na auli wykładowej Cesarskiej Szkoły Pułkowej, aby poruszyć bardzo ważny temat. Temat, który dotyka nas już od dawien dawna, a mianowicie kryzys demograficzny w naszym ukochanym Pollinie.
Wiem, że temat ten jest bliski wielu sercom Nordaty, ale dlaczego do tego doszło? Czemu nasza populacja tak drastycznie spadła? Nikt nie wie, ale możemy wyciągać wnioski z przed wielu lat i teraz głośno o nich mówić.
Także na wstępie chciałbym omówić parę spraw zanim przejdziemy do sedna kryzysu demograficznego. Przede wszystkim nie będę mówił o kryzysie z punktu widzenia np. Sarmaty, bowiem nie jestem nim, nie byłem i nigdy nie będę bo jednak pomimo swoich pierwszych kroków stawianych w Hasselandzie, to tutaj spędziłem większość swojego v-życia. Jak nie 90 jego procent. Po drugie większość opisywanych tutaj problemów będzie znana mi z autopsji, dlatego będzie mniej lub bardziej kontrowersyjna. A po trzeci i ostatnie, chciałbym, aby po przeczytaniu wykładu doszło do kulturalnej wymiany poglądów, a nie do mało cywilizowanego obrzucania się kałem i rynsztokiem, bowiem komuś czyjeś słowo nie pasuje.
Sytuacja Nordaty zmieniała się bardzo dynamicznie od 2014 roku, gdy ją na dobrą sprawę zasiliłem jako członek jeszcze wtedy Republiki Bialeńskiej oraz Republiki Batawii. W obu państwach działałem z doskoku i poznawałem pierwszych ludzi, którzy przyciągnęli mnie na stałe do tego zakątka mikroświata. W śród nich byli tacy ludzie jak Boris Hristov (aktualnie Baltazar Dostojewski), Patryk Hyjek (Mikołaj Patryk Dostojewski), Kazimierz Sabatowski, a także wielu innych, których ciężko mi teraz imienia i nazwiska wymienić. Czas leci, a dane tych osób też ulegały zmianie. Tutaj też chciałbym nadmienić bardzo ważną osobę, która mnie przez ogromny okres czasu inspirowała tj. Andrzeja Swarzewskiego, aktualnie dobrze znanego nam Białego Chana Ordyńskiego.
Przy poznawaniu tych ludzi miałem wiele pozytywnych uczuć, chociaż pojawiali się też tacy przez których działalność w tych małych państwach jak Batawia, gdzie działało nas w okresie szczytu około 15 osób powoli stawały się męczące. Zagranica z takiej Bialenii, Brodrii, czy innych trochę starszych państw dawała nam bardzo w kość, bowiem pojawiały się tam stronnictwa, które prowadziły politykę narzekań. Dość często padało stwierdzenie, że nie jesteśmy państwami dojrzałymi tylko "yoyonacjami" powinniśmy rzucić nasze kraje i przenieść się do tych większych.
Tak, właśnie takie działania doprowadziły, że w ciągu roku wysłuchiwań takich bardzo żenujących stwierdzeń z ust obcokrajowców pozbawiło nas 5-ciu obywateli.
Nie udane unie, której jednej sam jestem świadkiem, a także ruchy graniczne, wasalizacje czy inne działania, które doprowadzały do zmian aktualnej sytuacji państw. Rzeczpospolita Batawii i Uhrainy, która miała w swoim zasięgu prawie 30 obywateli! Rozpłynęła się wśród marzeń, gdy pycha Prezydenta Uhrainy nie pozwoliła na elekcję, a on sam usilnie chciał zostać Królem tej Unii. Po upadku tego kraju po około 7 dniach jego funkcjonowania doprowadziło do kolejnych odejść obywateli zarówno z Batawii i Uhrainy. Kraje te raz na zawsze pozostały podzielone, a teraz już nikt o nich nie pamięta, gdyż pycha była ważniejsza od tworzenia jednego silnego społeczeństwa.
Zmiany ustrojowe też były zapalnikiem wielu zmian w liczbie obywateli, gdyż zwolennicy monachii walczyli o władzę ze zwolennikami republik. Każda zmiana władzy doprowadzała albo do stopniowego wypalenia, albo secesji i prób założenia własnego państwa. Jedną z takich większych secesji, której byłem światkiem to powstanie Carstwa Abachazji, gdy Tomasz Lisendorff zwolennik monarchii i zagorzały wróg republik dokonał secesji Tomaszewa, wchodzącego w skład Federacji Batawskiej. Sam projekt Carstwa Abachazji też był swojego czasu bardzo silny i stabilny. Bardzo długo się trzymał, ale w pewnym momencie i samo jedno z największych mocarstw Nordaty upadło. Abachazja bardzo nieoficjalnie była unią de facto Batawii, Abachazji właściwej, Uhrainy, Wenedii i wszystkiego co wpadło w ręce Imperatora Thomasa. Wojny wewnętrze, konflikty i wszystkie ruchy secesjonistyczne pogrzebały i ten kraj.
Ciekawą sytuacją jest także Chanat Kugarski, który funkcjonował bardzo długo i niezależnie na Nordacie, nie interesując się zagranicą. Funkcjonował od 2014 roku do 2016 jeśli pamięć mnie nie zawodzi. Pomimo mniejszych, czy też większych sprzeczek z zagranicą, która była mu obojętna działał, aż do pewnego dnia, gdy w ciągu chwili cały naród wymarł. Bardzo dziwne było to, że zniknęła całkowicie strona oraz forum i nikt nie dowiedział się dlaczego wszystko zniknęło w ciągu chwili.
Jest jeszcze jedna i bardzo ważna sprawa, z której praktycznie każdy z nas zdaje sobie sprawę, a mianowicie mikronautów jest coraz mniej, ponieważ przekroczyli pewien wiek, w którym mogli beztrosko poświęcać czas na pisanie postów na forach. Wielu z nas założyło rodziny, wyjechało za granicę, czy też zaczęło pracę w takich miejscach, że nie są w stanie dalej prowadzić swojej mikronacyjnej kariery, zabawy, czy też pasji.
Część też zaczęła się stopniowo wypalać wiedząc, że wszystko co zrobili w naszym świecie to szczyt ich ambicji i mogą teraz odejść spełnieni na zasłużoną emeryturę. Jest to bardzo przykre, ale niestety prawdziwe.
Podsumowując całą pracę chciałbym przede wszystkim podziękować wszystkim tym, którzy odeszli z Pollinu za sprawami prywatnymi, czy też odeszli całkowicie z jednego i drugiego świata. Dali nam coś czego w realnym świecie większość z nas nie mogłaby zrealizować, nie mogłaby pisać prac czytanych przez całą społeczność, tworzyć najlepszej armii świata, czy też być najlepszym cukiernikiem. Samych powodów tak jak przedstawiłem jest wiele więcej, dlatego zapraszam do refleksji.
Spotykamy się w dniu dzisiejszym na auli wykładowej Cesarskiej Szkoły Pułkowej, aby poruszyć bardzo ważny temat. Temat, który dotyka nas już od dawien dawna, a mianowicie kryzys demograficzny w naszym ukochanym Pollinie.
Wiem, że temat ten jest bliski wielu sercom Nordaty, ale dlaczego do tego doszło? Czemu nasza populacja tak drastycznie spadła? Nikt nie wie, ale możemy wyciągać wnioski z przed wielu lat i teraz głośno o nich mówić.
Także na wstępie chciałbym omówić parę spraw zanim przejdziemy do sedna kryzysu demograficznego. Przede wszystkim nie będę mówił o kryzysie z punktu widzenia np. Sarmaty, bowiem nie jestem nim, nie byłem i nigdy nie będę bo jednak pomimo swoich pierwszych kroków stawianych w Hasselandzie, to tutaj spędziłem większość swojego v-życia. Jak nie 90 jego procent. Po drugie większość opisywanych tutaj problemów będzie znana mi z autopsji, dlatego będzie mniej lub bardziej kontrowersyjna. A po trzeci i ostatnie, chciałbym, aby po przeczytaniu wykładu doszło do kulturalnej wymiany poglądów, a nie do mało cywilizowanego obrzucania się kałem i rynsztokiem, bowiem komuś czyjeś słowo nie pasuje.
Sytuacja Nordaty zmieniała się bardzo dynamicznie od 2014 roku, gdy ją na dobrą sprawę zasiliłem jako członek jeszcze wtedy Republiki Bialeńskiej oraz Republiki Batawii. W obu państwach działałem z doskoku i poznawałem pierwszych ludzi, którzy przyciągnęli mnie na stałe do tego zakątka mikroświata. W śród nich byli tacy ludzie jak Boris Hristov (aktualnie Baltazar Dostojewski), Patryk Hyjek (Mikołaj Patryk Dostojewski), Kazimierz Sabatowski, a także wielu innych, których ciężko mi teraz imienia i nazwiska wymienić. Czas leci, a dane tych osób też ulegały zmianie. Tutaj też chciałbym nadmienić bardzo ważną osobę, która mnie przez ogromny okres czasu inspirowała tj. Andrzeja Swarzewskiego, aktualnie dobrze znanego nam Białego Chana Ordyńskiego.
Przy poznawaniu tych ludzi miałem wiele pozytywnych uczuć, chociaż pojawiali się też tacy przez których działalność w tych małych państwach jak Batawia, gdzie działało nas w okresie szczytu około 15 osób powoli stawały się męczące. Zagranica z takiej Bialenii, Brodrii, czy innych trochę starszych państw dawała nam bardzo w kość, bowiem pojawiały się tam stronnictwa, które prowadziły politykę narzekań. Dość często padało stwierdzenie, że nie jesteśmy państwami dojrzałymi tylko "yoyonacjami" powinniśmy rzucić nasze kraje i przenieść się do tych większych.
Tak, właśnie takie działania doprowadziły, że w ciągu roku wysłuchiwań takich bardzo żenujących stwierdzeń z ust obcokrajowców pozbawiło nas 5-ciu obywateli.
Nie udane unie, której jednej sam jestem świadkiem, a także ruchy graniczne, wasalizacje czy inne działania, które doprowadzały do zmian aktualnej sytuacji państw. Rzeczpospolita Batawii i Uhrainy, która miała w swoim zasięgu prawie 30 obywateli! Rozpłynęła się wśród marzeń, gdy pycha Prezydenta Uhrainy nie pozwoliła na elekcję, a on sam usilnie chciał zostać Królem tej Unii. Po upadku tego kraju po około 7 dniach jego funkcjonowania doprowadziło do kolejnych odejść obywateli zarówno z Batawii i Uhrainy. Kraje te raz na zawsze pozostały podzielone, a teraz już nikt o nich nie pamięta, gdyż pycha była ważniejsza od tworzenia jednego silnego społeczeństwa.
Zmiany ustrojowe też były zapalnikiem wielu zmian w liczbie obywateli, gdyż zwolennicy monachii walczyli o władzę ze zwolennikami republik. Każda zmiana władzy doprowadzała albo do stopniowego wypalenia, albo secesji i prób założenia własnego państwa. Jedną z takich większych secesji, której byłem światkiem to powstanie Carstwa Abachazji, gdy Tomasz Lisendorff zwolennik monarchii i zagorzały wróg republik dokonał secesji Tomaszewa, wchodzącego w skład Federacji Batawskiej. Sam projekt Carstwa Abachazji też był swojego czasu bardzo silny i stabilny. Bardzo długo się trzymał, ale w pewnym momencie i samo jedno z największych mocarstw Nordaty upadło. Abachazja bardzo nieoficjalnie była unią de facto Batawii, Abachazji właściwej, Uhrainy, Wenedii i wszystkiego co wpadło w ręce Imperatora Thomasa. Wojny wewnętrze, konflikty i wszystkie ruchy secesjonistyczne pogrzebały i ten kraj.
Ciekawą sytuacją jest także Chanat Kugarski, który funkcjonował bardzo długo i niezależnie na Nordacie, nie interesując się zagranicą. Funkcjonował od 2014 roku do 2016 jeśli pamięć mnie nie zawodzi. Pomimo mniejszych, czy też większych sprzeczek z zagranicą, która była mu obojętna działał, aż do pewnego dnia, gdy w ciągu chwili cały naród wymarł. Bardzo dziwne było to, że zniknęła całkowicie strona oraz forum i nikt nie dowiedział się dlaczego wszystko zniknęło w ciągu chwili.
Jest jeszcze jedna i bardzo ważna sprawa, z której praktycznie każdy z nas zdaje sobie sprawę, a mianowicie mikronautów jest coraz mniej, ponieważ przekroczyli pewien wiek, w którym mogli beztrosko poświęcać czas na pisanie postów na forach. Wielu z nas założyło rodziny, wyjechało za granicę, czy też zaczęło pracę w takich miejscach, że nie są w stanie dalej prowadzić swojej mikronacyjnej kariery, zabawy, czy też pasji.
Część też zaczęła się stopniowo wypalać wiedząc, że wszystko co zrobili w naszym świecie to szczyt ich ambicji i mogą teraz odejść spełnieni na zasłużoną emeryturę. Jest to bardzo przykre, ale niestety prawdziwe.
Podsumowując całą pracę chciałbym przede wszystkim podziękować wszystkim tym, którzy odeszli z Pollinu za sprawami prywatnymi, czy też odeszli całkowicie z jednego i drugiego świata. Dali nam coś czego w realnym świecie większość z nas nie mogłaby zrealizować, nie mogłaby pisać prac czytanych przez całą społeczność, tworzyć najlepszej armii świata, czy też być najlepszym cukiernikiem. Samych powodów tak jak przedstawiłem jest wiele więcej, dlatego zapraszam do refleksji.