Ronon Dex pisze: 16 lip 2024, 10:35
Reza I Pahlavi pisze: 16 lip 2024, 09:48
Również mam nadzieję, że Cesarstwo Nan Di się podniesie, bo to nie pierwszy raz, jak Cesarz Romanow zniknął w realu
Akurat nieobecność Cesarza (całkowicie usprawiedliwiona, bo mamy kontakt i jego obecne realowe "przeciążenie" jest mi znane) nie powoduje największych reperkusji, bo na szczęście od początku niepodległości ustaliliśmy to prawnie tak, że w zasadzie jak go nie ma to mam pełnie władzy.
Gorzej, że zniknęli wszyscy inni, którzy coś tam chcieli robić i ni mi z tej tymczasowej władzy, jak mogę w zasadzie sam sobą zarządzać... zresztą nigdy mnie nie ciągnęło do bycia przywódca v-kraju - robiłem to tylko raz, przez jedną 6-miesięczną kadencję w Bialenii i to w zasadzie z konieczności i "z obrzydzeniem".
Ale "krzyżyka" na Nan Di nie postawiłem... ot sobie trwa i czeka na "lepsze czasy".
Panowie, moja Nowa Orda znajduje się praktycznie w takiej samej sytuacji, jak Nan Di. Siedzę tam sam i czasami przyjdzie wena, żeby coś narracyjnego napisać, ale przeważnie nie chce się gadać samemu za sobą.
Może dobrze byłoby połączyć potencjały? Konkretna forma to kwestia wtórna. Najważniejsze, żeby zebrało się kilka osób do wspólnej zabawy. Czy nazwiemy to Związkiem Nandyjsko-Ordyjskim, czy jakoś bardziej klimatyczne, to kwestia wtórna.
Gdyby takie państwo związkowe powstało, to odbywałoby istotniejszą rolę na arenie międzynarodowej. Póki co ND i NO są trochę ignorowane, bo są zbyt mało liczne.
Oczywiście dobrze byłoby to zorganizować tak, żeby nie robić konkurencji Arcadii (w końcu większość działa w obu miejscach jednocześnie). Więc odpuściłbym sobie jakąś demokrację w Cesarstwie. Zamiast tego mogłoby działać coś w rodzaju bialeńskiego Sejmu Rzeszy, czyli zjazd szlachty i osób pełniących funkcje państwowe (np. w armii).
Porozmawiajcie ze swoim Cesarzem, czy byłby zainteresowany takim układem. Jeżeli byłoby nas na początku czterech, czyli Wy,
@Borys Zamycki i ja, to już można by było coś porobić.