Rozważania nt. jednostek i struktur Cesarskiej Marynarki Wojennej
- Marko Ramius
- Posty: 18
- Rejestracja: 21 wrz 2023, 15:39
- Kontakt:
-
ODZNACZENIA NANDYJSKIE
Re: Rozważania nt. jednostek i struktur Cesarskiej Marynarki Wojennej
Nie wiem, czy to najlepsze miejsce ale mam pytanie odnośnie tego, czy plany rozbudowy CMW dotyczą produkcji okrętów desantowych?
I drugie pytanie, czy pojawią się jakieś plany wprowadzenia śmigłowcowców?
I drugie pytanie, czy pojawią się jakieś plany wprowadzenia śmigłowcowców?
Pro Deo imperatore pugnamus! Servitium est certamen et sacrificium! Sacrificium mors est! Mors finis servitutis est!
Re: Rozważania nt. jednostek i struktur Cesarskiej Marynarki Wojennej
To jest dokładnie to miejsce, w którym o takich sprawach rozmawiamy...Marko Ramius pisze: 13 paź 2023, 13:45 Nie wiem, czy to najlepsze miejsce ale mam pytanie odnośnie tego, czy plany rozbudowy CMW dotyczą produkcji okrętów desantowych?
Jednak chyba nie przeglądasz dokładnie "raportów ze stoczni" (Haise i Ronon Shipyard) - bo jeden taki okręt już mamy zbudowany. Nosi on nazwę... OCND "Marko Ramius". Zresztą tak go nazwałem zanim napisałeś ten post - jako "klasa Ramius" (zbudowany w stoczni GPO "Haise" nr 5 w Mawan)



Jest to na razie pojedyncza jednostka, bo powstała (w dość szybkim tempie) na zapotrzebowanie planowanej wyprawy na Hiperboreę. Jakoś trzeba przewieźć sprzęt i pojazdy... w sumie przewieźć się da zwykłym statkiem, ale bez portu ich nie rozładujemy - natomiast tej klasy okręt ma dok dla barek desantowych np. dwóch dużych...

... oczywiście może być też większa ilość mniejszych.
Testy możliwości załadunku zostały już przeprowadzone (akurat pod kątem wyprawy):


Czy zbudujemy bliźniaka? Zobaczymy... bo będzie to wymagała zwiększenia liczby innych okrętów - choćby niszczycieli.
Tez już są... tylko po prostu na razie brak czasu realowego by to wszystko opisać. Muszę jeszcze ogarnąć jednostki zaopatrzeniowe floty (bez nich nasze grupy z lotniskowcami czy desantowiec daleko sobie nie popływają) i jak będzie komplet to zrobię stosowne opisy i schematy.Marko Ramius pisze: 13 paź 2023, 13:45 I drugie pytanie, czy pojawią się jakieś plany wprowadzenia śmigłowcowców?
Szturmowy GZ-12


Wielozadaniowy TZ-17


Transportowy YZ-20

Zresztą na lotniskowcach też się pojawiły w składzie grup lotniczych:


Muszę znaleźć czas i to wszystko opisać itd. Ale jeszcze parę elementów mi brakuje, to jeszcze trochę potrwa.
- Thomas Lisendorff • Stempel
- Posty: 111
- Rejestracja: 26 lis 2023, 21:31
- Kontakt:
Re: Rozważania nt. jednostek i struktur Cesarskiej Marynarki Wojennej
Szanowny Marszałku, ja również chciałbym dołączyć do tematu.
Moja wizja budowy poszczególnych grup to np.:
Lotniskowiec, 2 fregaty, 4-6 niszczycieli, 2-4 OP i do tego jednostki pomocnicze.
Warto rozważyć również budowę okrętów właśnie
pomocniczych, tu mam na myśli m.in. niszczyciele min, czy okręty ratownicze ( coś jak realistyczny program "Ratownik") czy też hydrograficzne i stacje Magneto.
Co do obrony wybrzeża proponuję Morskie Jednostki Rakietowce oraz oczywiście okręty patrolowe czy kutry rakietowe.
Moja wizja budowy poszczególnych grup to np.:
Lotniskowiec, 2 fregaty, 4-6 niszczycieli, 2-4 OP i do tego jednostki pomocnicze.
Warto rozważyć również budowę okrętów właśnie
pomocniczych, tu mam na myśli m.in. niszczyciele min, czy okręty ratownicze ( coś jak realistyczny program "Ratownik") czy też hydrograficzne i stacje Magneto.
Co do obrony wybrzeża proponuję Morskie Jednostki Rakietowce oraz oczywiście okręty patrolowe czy kutry rakietowe.
/-/ Thomas von Lisendorff

Admirał Sił Zbrojnych Rodecji
Kanclerz Federacji Rodecji
Ataman Dehreiński
Wielki Książę Bałmucji

Admirał Sił Zbrojnych Rodecji
Kanclerz Federacji Rodecji
Ataman Dehreiński
Wielki Książę Bałmucji
Re: Rozważania nt. jednostek i struktur Cesarskiej Marynarki Wojennej
W zasadzie taki jest skład grup... tylko zrezygnowałem z fregat na rzecz uniwersalnych niszczycieli (po 6 w grupie) i na razie są po 2 atomowe okręty podwodne.Thomas Lisendorff pisze: 29 lis 2023, 21:58 Szanowny Marszałku, ja również chciałbym dołączyć do tematu.
Moja wizja budowy poszczególnych grup to np.:
Lotniskowiec, 2 fregaty, 4-6 niszczycieli, 2-4 OP i do tego jednostki pomocnicze.
Uwaga jak najbardziej słuszna... jak zwykle zabrakło czasu na realizację. Przede wszystkim potrzebne są jednostki zaopatrzeniowe floty, aby grupy mogły działać z dala od własnych baz.Thomas Lisendorff pisze: 29 lis 2023, 21:58Warto rozważyć również budowę okrętów właśnie
pomocniczych, tu mam na myśli m.in. niszczyciele min, czy okręty ratownicze ( coś jak realistyczny program "Ratownik") czy też hydrograficzne i stacje Magneto.
Na razie w stoczniach zbudowano 20 dużych (oceanicznych) okrętów patrolowych oraz 8 okrętów podwodnych (myśliwskie, napęd klasyczny)Thomas Lisendorff pisze: 29 lis 2023, 21:58Co do obrony wybrzeża proponuję Morskie Jednostki Rakietowce oraz oczywiście okręty patrolowe czy kutry rakietowe.
- Thomas Lisendorff • Stempel
- Posty: 111
- Rejestracja: 26 lis 2023, 21:31
- Kontakt:
Re: Rozważania nt. jednostek i struktur Cesarskiej Marynarki Wojennej
Skoro 6 uniwersalnych niszczycieli, czyli rozumiem że z możliwością walki przeciwlotniczej, przeciwokrętowej jak również z możliwością ZOP ?
Oczywiście, o zaopatrzeniowcach zapomniałem wpisać.
A jak się nastawiasz na Morskie Jednostki Rakietowe ?
Sądzę że to zda egzamin i pozwoli zabezpieczyć sporą część wybrzeży, jak również pozwoli trzymać w szachu sąsiednią Winkulię.
Oczywiście, o zaopatrzeniowcach zapomniałem wpisać.
A jak się nastawiasz na Morskie Jednostki Rakietowe ?
Sądzę że to zda egzamin i pozwoli zabezpieczyć sporą część wybrzeży, jak również pozwoli trzymać w szachu sąsiednią Winkulię.
/-/ Thomas von Lisendorff

Admirał Sił Zbrojnych Rodecji
Kanclerz Federacji Rodecji
Ataman Dehreiński
Wielki Książę Bałmucji

Admirał Sił Zbrojnych Rodecji
Kanclerz Federacji Rodecji
Ataman Dehreiński
Wielki Książę Bałmucji
Re: Rozważania nt. jednostek i struktur Cesarskiej Marynarki Wojennej
Tak... zauważ, że tam gdzie są formacje z lotniskowcami floty od wyspecjalizowanych fregat dla takich zespołów się odchodzi. W takiej US Navy niegdyś pływały w grupach trzy klasy jednostek eskortowych: krążowniki typu Ticonderoga, niszczyciele typu Spruance i fregaty typu Oliver Hazard Perry. Z chwilą pojawienia się niszczycieli Arleigh Burke stare Spruance poszły na złom, fregaty OHP sukcesywnie wycofano, a zostały jeszcze tylko stare Ticonderogi (dzięki systemowi Aegis są jeszcze przydatne do obrony plot)... tylko, że sukcesywnie (od najstarszych) zastępuje się je kolejnymi niczycielami klasy AB.Thomas Lisendorff pisze: 29 lis 2023, 22:45 Skoro 6 uniwersalnych niszczycieli, czyli rozumiem że z możliwością walki przeciwlotniczej, przeciwokrętowej jak również z możliwością ZOP ?
Nie ma więc sensu tworzenia fregat dla takich zespołów - po prostu większa ilość uniwersalnych niszczycieli i tyle. zresztą obrona przeciwpodwodna to teraz opiera się głównie na śmigłowcach (oraz własnych OP) i rakietotorpedach odpalanych z pionowych wyrzutni. Niby na jednostkach nawodnych są "klasyczne" torpedy ZOP, ale to już tylko broń "ostatniej szansy"... jak dopuścisz OP na tak bliską odległość to już jest raczej "duży problem", bo jego broń ma większy zasięg niż broń obronna w rodzaju torpedy ZOP.
Zda egzamin, ale na Morzu Ciasnym. Natomiast 3/4 naszego wybrzeża to otwarty ocean - tutaj raczej jednostki większe zdadzą egzamin.Thomas Lisendorff pisze: 29 lis 2023, 22:45 A jak się nastawiasz na Morskie Jednostki Rakietowe ?
Sądzę że to zda egzamin i pozwoli zabezpieczyć sporą część wybrzeży, jak również pozwoli trzymać w szachu sąsiednią Winkulię.
Przede wszystkim trzeba w tym celu zbudować porządne lotnictwo morskie (operujące z baz lądowych) - to na otwartym akwenie będzie najskuteczniejsza broń.
- Thomas Lisendorff • Stempel
- Posty: 111
- Rejestracja: 26 lis 2023, 21:31
- Kontakt:
Re: Rozważania nt. jednostek i struktur Cesarskiej Marynarki Wojennej
Stare Ticonderogi zostały już całkowicie wycofane, o ile się nie mylę.
Co do obrony wybrzeża popieram twoje zdanie.
Co do obrony wybrzeża popieram twoje zdanie.
/-/ Thomas von Lisendorff

Admirał Sił Zbrojnych Rodecji
Kanclerz Federacji Rodecji
Ataman Dehreiński
Wielki Książę Bałmucji

Admirał Sił Zbrojnych Rodecji
Kanclerz Federacji Rodecji
Ataman Dehreiński
Wielki Książę Bałmucji
- Stuart Strange • Stempel
- Posty: 113
- Rejestracja: 01 sie 2023, 11:53
- Kontakt:
Re: Rozważania nt. jednostek i struktur Cesarskiej Marynarki Wojennej
Trzymać w szachu sojusznika?Thomas Lisendorff pisze: 29 lis 2023, 22:45 jak również pozwoli trzymać w szachu sąsiednią Winkulię.
Artur Kardacz von Hohenburg
Pierwszy Lord Admiralicji LMiK
Pierwszy Lord Admiralicji LMiK
- Thomas Lisendorff • Stempel
- Posty: 111
- Rejestracja: 26 lis 2023, 21:31
- Kontakt:
Re: Rozważania nt. jednostek i struktur Cesarskiej Marynarki Wojennej
Proszę wybaczyć, dopiero teraz zapoznałem się z dokumentami, w tym z Traktatem oraz Statutem Paktu.Artur Kardacz pisze: 29 lis 2023, 23:43Trzymać w szachu sojusznika?Thomas Lisendorff pisze: 29 lis 2023, 22:45 jak również pozwoli trzymać w szachu sąsiednią Winkulię.
Nadrabiam materiały.
Słowa wypowiedziałem jako wojskowy, biorąc pod uwagę strategiczne obstawienie wojsk i jednostek.
Jeszcze raz, przepraszam.
/-/ Thomas von Lisendorff

Admirał Sił Zbrojnych Rodecji
Kanclerz Federacji Rodecji
Ataman Dehreiński
Wielki Książę Bałmucji

Admirał Sił Zbrojnych Rodecji
Kanclerz Federacji Rodecji
Ataman Dehreiński
Wielki Książę Bałmucji
Re: Rozważania nt. jednostek i struktur Cesarskiej Marynarki Wojennej
W sensie pierwszej serii okrętów czyli tych z wyrzutniami obrotowymi Mark 26 to nie tylko zostały wycofane (i to 18-19 lat temu), ale już złomowane.Thomas Lisendorff pisze: 29 lis 2023, 23:14 Stare Ticonderogi zostały już całkowicie wycofane, o ile się nie mylę.
Natomiast kilkanaście tych w wyrzutniami pionowymi Mark 41 jeszcze jest w służbie, a reszta w rezerwie (tyle, że w USA "rezerwa" to faktycznie "przedsionek złomowiska" - przykłady powrotu do służby okrętów z rezerwy to na palcach można policzyć). Te co pływają są przewidziane do wycofania w latach 2024-27 i ich wycofanie zbiega się z planowanym wejściem do służby budowanych obecnie jeszcze kilkunastu niszczycieli typu Arleigh Burke. Zapewne będą wymieniane "sztuka za sztukę"...
Może to sformułowanie "niezbyt dyplomatyczne" było, ale prawda w tym jednak jakaś jest. Sojusze sojuszami, ale trzeba przewidywać więcej wariantów obronnych niż tylko ten jeden oparty na sojuszach.Thomas Lisendorff pisze: 29 lis 2023, 23:54Proszę wybaczyć, dopiero teraz zapoznałem się z dokumentami, w tym z Traktatem oraz Statutem Paktu.Trzymać w szachu sojusznika?...jak również pozwoli trzymać w szachu sąsiednią Winkulię.
Bo z polityką i sojuszami bywa różnie... szczególnie w mikro, gdzie polityka nie jest tak stabilna jak w realu. A nawet w realu można znaleźć przypadki gdy sojusznicy stawali się wrogami... albo, że dwa kraje jednego bloku militarnego są skonfliktowane na tyle, że jakieś zbrojne przepychanki pomiędzy nimi są jak najbardziej możliwe - choć raczej na niewielką skalę.
Dzisiaj z Winkulią żyjemy w przyjaźni i jesteśmy sojusznikami - no i niech tak pozostanie jak najdłużej - ale w mikro było już wystarczająco dużo przykładów, że v-państwa zmieniały się całkowicie personalnie i mogą w przyszłości przybrać różne "kursy". Trzeba to w rozwoju sił zbrojnych uwzględniać.
Kto jest online
Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość
