Piotr de Zaym pisze: 16 kwie 2025, 22:12
Ładnie się prezentują, ale ich nie lubimy...
Jak rozumiem jest to oficjalne stanowisko Prefekta Generalnego czyli władz Wyspy...
Pytam, bo dobrze wiedzieć przy tworzeniu sił zbrojnych czego "nie lubimy", a co "lubimy" - zaoszczędza to czasu na niepotrzebne (nieakceptowane potem) działania. Mikro to nie real i tutaj możemy się kierować nie tylko przesłankami racjonalnymi, ale też właśnie "lubieniem" i "nie lubieniem", gustem i upodobaniami. Do tego możemy całkowicie dowolnie mieszać wzorce dotyczące w zasadzie wszystkiego - bo w mikro nie występują uwarunkowania realowe.
Jak robiłem dla Edelweissu wizualizacje i organizacje armii to dostali mundury wzorowane na fińskich, niemieckie oporządzenie, belgijskie pistolety, francuskie karabiny, czechosłowackie i niemieckie karabiny maszynowe i radzieckie działa oraz brytyjskie czołgi. I nikomu tak realowo niemożliwa mieszanina nie przeszkadzała. Zresztą w miko obok siebie w niejednym państwie są pomieszane wzorce z krajów, które w realu są antagonistami czy są w innych "strefach handlowych"... i też nikomu to nie przeszkadza.
Piotr de Zaym pisze: 16 kwie 2025, 22:12
Ze względów rodzinnych lubię duńską Gwardię Królewską, ale te stroje są za ciepłe na Wyspę...
Materiał zawsze można dostosować, a przy mundurach paradnych niespecjalnie kierujemy się wygodą i czynnikami praktycznymi (to ważne przy polowych) - mają "wyglądać", nie nosi się ich stale, nie wykonuje czynności poza paradną musztrą i niespecjalnie trwa to długo.
Mundury XVIII/XIX-wieczne też były stosowane w klimatach ciepłych... choć akurat nie z bermycą. Wojny były i w ciepłej Afryce (działano i w północnej, i w południowej), a mundury były wtedy "strojne", choć wykonane z innych materiałów niż te noszone na wojnach europejskich.
Warte ustalić jednak w kwestii mundurów paradnych co mają przedstawiać. Czy mają być strojniejszą wersją uniformów współczesnych (no XX-wiecznych) czy może naśladować czy być wzorowane na tych XVIII/XIX-wiecznych.