[SZCZYT NEOPOLITAŃSKI] Przyszłość Paktu Bundżadarskiego i integracji międzynarodowej

Awatar użytkownika
Femme Mystere
Posty: 27
Rejestracja: 07 lis 2024, 10:00
Kontakt:

Re: [SZCZYT NEOPOLITAŃSKI] Przyszłość Paktu Bundżadarskiego i integracji międzynarodowej

Post autor: Femme Mystere »

Ronon Dex pisze: 14 lis 2024, 18:24
Femme Mystere pisze: 14 lis 2024, 17:51 @Ronon Dex gry, w które grasz, jak zresztą w zasadzie wszystkie gry jakie istnieją, też opierają się na losowości, więc w domyśle na kościach.
Tylko w przypadku działania przeciwko AI - przynajmniej te w które ja najczęściej gram. Gra w przypadku człowiek przeciwko człowiek nie ma zbytnio elementu losowości. To są gry pomiędzy graczami, a nie z AI.

Oczywiście znam też gry z elementem losowości np. Ultimate Admiral: Dreadnoughts, gdzie występuje pewna losowość upadku pocisków wystrzeliwanych z dział (jak w realu - imituje naturalny, konstrukcyjny rozrzut pocisków), ale biorąc pod uwagę ilość zależności nijak nie przyrównałbym tego do kości.
Wszystkie systemy gry RPG są oparte o losowość. Tak samo bardzo duża ilość gier planszowych, których rozkwit dziś obserwujemy.
Użyłam skrótu myślowego używając słowa "kości", bo generalnie chodziło mi o "losowość", niemniej jednak w naszych realiach tylko kości dają losowość. Nie zbudujemy bowiem skomplikowanego silnika do gry...
Ronon Dex pisze: 14 lis 2024, 18:24
Femme Mystere pisze: 14 lis 2024, 17:51Kości są różne, tyluścienne ile chcesz.
No to życzę powodzenia w opracowaniu czegoś takiego... aby miało to sens - w zasadzie jest to równoznaczne z napisaniem programu porównywalnego z komercyjnymi grami komputerowymi.
Grywalność rozgrywki wcale nie musi być bardzo skomplikowana. Znam wiele gier, których rozgrywka jest prosta, ale wciągająca i satysfakcjonująca. Jeśli nie interesuje cię gra oparta o kości, to może karciana? Tworzysz na przykład karty różnych frakcji o różnych dodatkowych skillach itd.

Krótko mówiąc, wszystko się da. Można się zastanowić, ale przede wszystkim trzeba być otwartym na takie rozwiązania. Traktować to jak zabawę a nie obowiązek czy przymus.
Ronon Dex pisze: 14 lis 2024, 18:24
Femme Mystere pisze: 14 lis 2024, 17:51 Sam widzisz, że poszukiwanie niezależnego arbitra nie jest możliwe.
A dlaczego... gdybyś chciała z kimś prowadzić jakiś konflikt to mógłbym się tego podjąć.

Tylko będzie taki problem, że ocena skutków działania i wynik tego działania będzie dla Ciebie "ścianą tekstu" (bo będzie zawierało wyjaśnienie dlaczego tak, a nie inaczej to oceniam i dlaczego wydaję taki werdykt) - czyli i tak nie przeczytasz - bo Ciebie to "zmęczy".
Ronon, a jak ten arbiter będzie w stanie uczciwie ocenić, komu się udało a komu nie? :) Uznaniowo? Trzeba mieć twarde wytyczne, by móc bez wątpienia stwierdzić wynik. Skoro zabawa w wojnę, twoim zdaniem, jest na tyle trudna, że nie da się tego przerobić na grę z użyciem kości, to ciekawe jak tą złożoność miałby ocenić niezależny arbiter.
Ronon Dex pisze: 14 lis 2024, 18:24
Femme Mystere pisze: 14 lis 2024, 17:51 Jak widzę jeden po drugim 10 postów tworzących ścianę tekstu i chciałabym jeszcze odnieść się do zawartości, dla mnie to już wysiłek. Sądzę, że dla innych też.
I dlatego zabawa w mikronacje upada... podobnie jak i realowe fora dyskusyjne.

To niegdyś była zabawa polegająca na pisaniu i czytaniu (w realu wymiana wiedzy itd.), a dzisiaj co widać też w realu wokół nas to po prostu to czytanie i pisanie męczy. Ludzie przestają czytać... wystarczają im głupkowate filmiki, memy i inne idiotyzmy, a przeczytanie jakiegokolwiek opisu przekraczającego 15-20 zdań stało się "wysiłkiem". Takie czasy...

Dlatego przyszłość mikro widzę słabo... Mikro ma ogromne możliwości, właśnie dlatego, że można w różnych swoich pomysłach pomijać uwarunkowania realowe. Ale po prostu już nikomu się nie chce czytać, myśleć i pisać. Bylejakość ogarnia nie tylko świat realowy, ale też wirtualny.
@Ronon Dex czy ty tu przyszedłeś mnie obrazić i pokłócić się? :) Do tej pory kręcisz tylko nosem i próbujesz mnie zdeprecjonować. To do niczego nie prowadzi.

Jestem w mirkonacjach od bodaj 2007 roku i nie widzę, by kiedyś ludzie pisali te nudne elaboraty. Kiedyś było tylko więcej ludzi młodych, nastolatków i studentów, którzy chcieli robić ciekawe zadymy i pobawić się w politykę. No może zdobyć jakiś fajny tytuł szlachecki.

Nudne elaboraty to są i będą nudne elaboraty. Można pisać ciekawie i treściwie i wcale nie musi to być ściana tekstu. A można też pisać ciekawe ściany tekstu. Najgorzej, jak ktoś pluje jadem na prawo i lewo i zanudza.

Jeśli chcesz coś przedyskutować, to zachowaj proszę poziom dyskusji, zamiast atakować rozmówców. Bo stosując twoją retorykę nikt z tobą nic ustalać nie będzie chciał.

Amen :)
Leutnant Lieselotte Augentrost
Kotlina Edelweiss
Awatar użytkownika
Ronon Dex Stempel
Posty: 1611
Rejestracja: 05 lip 2023, 06:35
Kontakt:

RÓD

ODZNACZENIA NANDYJSKIE

Re: [SZCZYT NEOPOLITAŃSKI] Przyszłość Paktu Bundżadarskiego i integracji międzynarodowej

Post autor: Ronon Dex »

Femme Mystere pisze: 14 lis 2024, 22:09 Wszystkie systemy gry RPG są oparte o losowość. Tak samo bardzo duża ilość gier planszowych, których rozkwit dziś obserwujemy.
Nie sprzeczam się bo RPG to raczej nie moja bajka...

Siedzę zdecydowanie w grach symulacyjnych i to im bardziej złożona tym lepsza. Gra musi mnie zmuszać do myślenia oraz rozwijać wiedzę.
Ronon Dex pisze: 14 lis 2024, 18:24 Grywalność rozgrywki wcale nie musi być bardzo skomplikowana. Znam wiele gier, których rozgrywka jest prosta, ale wciągająca i satysfakcjonująca. Jeśli nie interesuje cię gra oparta o kości, to może karciana? Tworzysz na przykład karty różnych frakcji o różnych dodatkowych skillach itd.

Krótko mówiąc, wszystko się da. Można się zastanowić, ale przede wszystkim trzeba być otwartym na takie rozwiązania. Traktować to jak zabawę a nie obowiązek czy przymus.
I tutaj dochodzimy do kwestii gustu... a jak wiadomo to każdy ma własny.

Mnie proste gierki po prostu niespecjalnie interesują... I tutaj właśnie jest ten problem z wykorzystaniem gier - obawiam się, że nie dopasujemy się, bo każdy lubi i grywa w inne.

Karty? Nie grałem od ponad 35 lat, choć w latach 80-tych klika lat grywałem namiętnie w brydża. :lol:
Ronon Dex pisze: 14 lis 2024, 18:24 Skoro zabawa w wojnę, twoim zdaniem, jest na tyle trudna, że nie da się tego przerobić na grę z użyciem kości, to ciekawe jak tą złożoność miałby ocenić niezależny arbiter.
Bo człowiek ma wbudowany taki mały komputerek - nazywa się on mózgiem. U niektórych to on nawet potrafi przepracować całkiem złożone procesy myślowe i ma całkiem rozbudowaną bazę danych. ;)
Ronon Dex pisze: 14 lis 2024, 18:24 @Ronon Dex czy ty tu przyszedłeś mnie obrazić i pokłócić się? :) Do tej pory kręcisz tylko nosem i próbujesz mnie zdeprecjonować. To do niczego nie prowadzi.
Nie zamierzam, ale przecież to Ty stwierdziłaś, że tekst długością porównywalny ze stroną czy dwoma stronami (kwestia rozmiaru i czcionki) w książce jest dla Ciebie "wysiłkiem". Trudno z kimś takim w ogóle prowadzić jakiekolwiek bardziej złożone działania czy dyskusje, bo wszystko tutaj opiera się na tekście pisanym i ilustracjach do tegoż tekstu.

Obawiam się, że trudno będzie uzyskać jakiekolwiek porozumienie, bo pakt militarny opiera się na kwestiach militarnych, a tych nie da się przedstawić za pomocą 3-4 krótkich zdań.
Femme Mystere pisze: 14 lis 2024, 22:09 Nudne elaboraty to są i będą nudne elaboraty.
Równie nudne są dla mnie proste gierki, które proponujesz...
Femme Mystere pisze: 14 lis 2024, 13:50 Ludzie zwykle wolą proste, gotowe rozwiązania, więcej grywalności mniej fabularności moim zdaniem. Czyli wystarczy dać im kilka opcji ruchu, wyboru. To wystarczy.
Ale w takim razie zastanawiam się, jak sobie wyobrażasz zabawę w pakt militarny? Jak to miałoby wyglądać?

Co jest ciekawego w "prostych i gotowych rozwiązaniach"?
Obrazek
Ronon Dex
Archont Rodecji oraz Gubernator Oceanii Leockiej
Awatar użytkownika
Femme Mystere
Posty: 27
Rejestracja: 07 lis 2024, 10:00
Kontakt:

Re: [SZCZYT NEOPOLITAŃSKI] Przyszłość Paktu Bundżadarskiego i integracji międzynarodowej

Post autor: Femme Mystere »

Nie sprzeczam się bo RPG to raczej nie moja bajka...

Siedzę zdecydowanie w grach symulacyjnych i to im bardziej złożona tym lepsza. Gra musi mnie zmuszać do myślenia oraz rozwijać wiedzę.
Też lubię symulacje i strategie. Nie zliczę godzin przesiedzianych nad Civką ;D Jednak ciężko mi wyobrazić sobie przeniesienie tego w pełnym spektrum na realia mikronacyjne.

Mimo wszystko uważam, że dla takich celów najlepiej nadałoby się stworzenie rodzaju gry planszowej. Zeby sobie nie utrudniać, trzeba by było wybrać sobie jakąś fajną znaną na rynku rozbudowaną grę planszową strategiczną wojenną i na jej podstawie stworzyć swój odpowiednik. Nie znam niestety zbyt wielu tytułów tego rodzaju, które by się nadały, ale może właśnie wspomniany tytuł, czyli Cywilizacja, byłby dość fajny?

https://www.rebel.pl/gry-planszowe/cywi ... sZZ0nejj39

Może ktoś inny miał okazję grać w tę planszówkę? Jeśli ona jest wzorowana grą komputerową, to powinna być rozbudowana i fajna. W sumie :) jako nałogowy gracz chętnie sobie tę gierkę kupię i rozegram ze znajomymi kilka partyjek, żeby ocenić. O! Plan na prezent świąteczny dla siebie już mam ;D napiszę list do św. Mikołaja.
Bo człowiek ma wbudowany taki mały komputerek - nazywa się on mózgiem. U niektórych to on nawet potrafi przepracować całkiem złożone procesy myślowe i ma całkiem rozbudowaną bazę danych. ;)
Jeśli uda CI się zebrać grono niezależnych i niestronniczych arbitrów, którzy posiadają wiedzę i chęci, to w zasadzie czemu nie. Mamy jakichś kandydatów na oku?
Ale w takim razie zastanawiam się, jak sobie wyobrażasz zabawę w pakt militarny? Jak to miałoby wyglądać?

Co jest ciekawego w "prostych i gotowych rozwiązaniach"?
najpierw pasowałoby ustalić zakres działania tego paktu.

Tu pytanie do wszystkich: Jakie macie oczekiwania? Może niech każdy opisze swoje oczekiwania i wtedy spróbujemy to jakoś pogodzić? Czy pakt ma działac wyłącznie w celach pokojowych? Czy rozważamy realizację konfliktów zbrojnych pomiędzy mikronacjami czy tylko przeciwko wymyslonym przeciwnikom?
Leutnant Lieselotte Augentrost
Kotlina Edelweiss
Awatar użytkownika
Femme Mystere
Posty: 27
Rejestracja: 07 lis 2024, 10:00
Kontakt:

Re: [SZCZYT NEOPOLITAŃSKI] Przyszłość Paktu Bundżadarskiego i integracji międzynarodowej

Post autor: Femme Mystere »

Widzę kompletny brak oczekiwań :D

Obrazek
Leutnant Lieselotte Augentrost
Kotlina Edelweiss
Awatar użytkownika
Prokrustir I Siwy
Posty: 4
Rejestracja: 16 lis 2024, 00:41
Lokalizacja: Królestwo Gamelland
Kontakt:

Re: [SZCZYT NEOPOLITAŃSKI] Przyszłość Paktu Bundżadarskiego i integracji międzynarodowej

Post autor: Prokrustir I Siwy »

Femme Mystere pisze: 19 lis 2024, 12:50 Widzę kompletny brak oczekiwań :D
Jest to jeden z być może nie najlepszych kierunków w Virkeland. Gdzie byśmy byli gdybyśmy nie mieli oczekiwań, że nasze łodzie będą płynęły szybciej a bogowie zajmą się czymś innym niż tylko swawole.

Od początku jednym z celów odradzającej się społeczności wikińskiej w Pollinie jest sianie postrachu na wybrzeżach nawet najodleglejszych lądów. Aby to osiągnąć konieczna jest integracja międzynarodowa na odpowiednim poziomie jakości i zrozumienia intencji jak również wypracowanie środków do siania wspomnianego postrachu.

W pierwszej fazie można ponajeżdżać ludy o słabych rządach zamieszkujących dzikie wybrzeża ale z czasem trzeba sięgnąć po więcej. Doświadczone wojsko powinno plądrować najbogatsze stolice południa.
Prokrustir I Siwy
Król Gamellandu
Awatar użytkownika
AF de Espada Stempel
Posty: 78
Rejestracja: 10 lip 2023, 20:30
Kontakt:

Re: [SZCZYT NEOPOLITAŃSKI] Przyszłość Paktu Bundżadarskiego i integracji międzynarodowej

Post autor: AF de Espada »

Prokrustir I Siwy pisze: 20 lis 2024, 20:50 Jest to jeden z być może nie najlepszych kierunków w Virkeland. Gdzie byśmy byli gdybyśmy nie mieli oczekiwań, że nasze łodzie będą płynęły szybciej a bogowie zajmą się czymś innym niż tylko swawole.

Od początku jednym z celów odradzającej się społeczności wikińskiej w Pollinie jest sianie postrachu na wybrzeżach nawet najodleglejszych lądów. Aby to osiągnąć konieczna jest integracja międzynarodowa na odpowiednim poziomie jakości i zrozumienia intencji jak również wypracowanie środków do siania wspomnianego postrachu.

W pierwszej fazie można ponajeżdżać ludy o słabych rządach zamieszkujących dzikie wybrzeża ale z czasem trzeba sięgnąć po więcej. Doświadczone wojsko powinno plądrować najbogatsze stolice południa.
No muszę stwierdzić że nie widzę jakiejś innej możliwości na to by społeczność międzynarodowa się nie dogadała w innym przypadku niż zagrożeniu z zewnątrz.
Taki mechanizm zadziałał chyba idealnie w obliczu Suderlandzkich roszczeń wobec Nordaty gdzie wszystkie zainteresowane państwa prawie z marszu odstawiło jakieś konflikty na rzecz nawet chwilowego porozumienia i spójności w kwestiach ważniejszych niż każde z państw z osobna.
ObrazekObrazekObrazek
Awatar użytkownika
Andrzej Ordyński Stempel
Posty: 2067
Rejestracja: 04 lip 2023, 22:01
Kontakt:

ODZNACZENIA NANDYJSKIE

Re: [SZCZYT NEOPOLITAŃSKI] Przyszłość Paktu Bundżadarskiego i integracji międzynarodowej

Post autor: Andrzej Ordyński »

Femme Mystere pisze: 15 lis 2024, 10:47 Tu pytanie do wszystkich: Jakie macie oczekiwania? Może niech każdy opisze swoje oczekiwania i wtedy spróbujemy to jakoś pogodzić? Czy pakt ma działac wyłącznie w celach pokojowych? Czy rozważamy realizację konfliktów zbrojnych pomiędzy mikronacjami czy tylko przeciwko wymyslonym przeciwnikom?
Nie wierzę w możliwość toczenia konfliktów zbrojnych w których mikronacje na szali będą stawiać swoją niepodległość i/lub rdzenne terytorium. Zdecydowanie łatwiej mogę sobie wyobrazić zimną wojnę, blokady różnego rodzaju, a nawet proxy war na terenach bez przynależności państwowej, których wszak nie brakuje.
Jakiś rodzaj zimnej wojny z pojawiającymi się od czasu do czasu gorącymi etapami to dobry pomysł, by nakręcać aktywność, budować przyjaźń pomiędzy państwami Paktu, a także wykorzystać nasze armie w praktyce.
Sielankowe mikronacje żyją ostatnimi czasy głównie dzięki uporowi garstki zapaleńców. Dawniej konflikty potrafiły wciągać większe grupy ludzi, którzy dzięki temu czuli się częścią większej całości i zyskiwali motywację do większego zaangażowania.

Ale kto mógłby zostać naszym rywalem?
/-/ Andrzej Płatonowicz Ordyński,
Chan Nowej Ordy, katechon Venomanii, ajatollah w Zielonym Kościele
Awatar użytkownika
AF de Espada Stempel
Posty: 78
Rejestracja: 10 lip 2023, 20:30
Kontakt:

Re: [SZCZYT NEOPOLITAŃSKI] Przyszłość Paktu Bundżadarskiego i integracji międzynarodowej

Post autor: AF de Espada »

Andżej-chan pisze: 24 lis 2024, 14:07 Ale kto mógłby zostać naszym rywalem?

*Zdejmuje mundur Edleweiss i ubiera mundur Głównodowodzącego Zjednoczonych Sił Federacji Nordackiej*

- Dzień dobry. -
ObrazekObrazekObrazek
Awatar użytkownika
Stuart Strange Stempel
Posty: 113
Rejestracja: 01 sie 2023, 11:53
Kontakt:

Re: [SZCZYT NEOPOLITAŃSKI] Przyszłość Paktu Bundżadarskiego i integracji międzynarodowej

Post autor: Stuart Strange »

No i drugą opcją jest Republika Suderlandu. O ile zgodzą się na taki rodzaj konfliktu. Najlepszym rywalem będzie jednak II Federacja Nordacka. Już od samego początku istnienia Paktu Bundżadarskiego między nami rysował się konflikt. Różnice i niechęć są bardzo widoczne.
Artur Kardacz von Hohenburg
Pierwszy Lord Admiralicji LMiK
Awatar użytkownika
Andrzej Ordyński Stempel
Posty: 2067
Rejestracja: 04 lip 2023, 22:01
Kontakt:

ODZNACZENIA NANDYJSKIE

Re: [SZCZYT NEOPOLITAŃSKI] Przyszłość Paktu Bundżadarskiego i integracji międzynarodowej

Post autor: Andrzej Ordyński »

Pomysł rywalizacji z Federacją Nordacką w sumie mi się podoba. Myślicie, że będą zainteresowani takim narracyjnym konfliktem?
/-/ Andrzej Płatonowicz Ordyński,
Chan Nowej Ordy, katechon Venomanii, ajatollah w Zielonym Kościele
ODPOWIEDZ

Wróć do „Gabinet Prezydenta”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość