Wszystkie systemy gry RPG są oparte o losowość. Tak samo bardzo duża ilość gier planszowych, których rozkwit dziś obserwujemy.Ronon Dex pisze: 14 lis 2024, 18:24Tylko w przypadku działania przeciwko AI - przynajmniej te w które ja najczęściej gram. Gra w przypadku człowiek przeciwko człowiek nie ma zbytnio elementu losowości. To są gry pomiędzy graczami, a nie z AI.Femme Mystere pisze: 14 lis 2024, 17:51 @Ronon Dex gry, w które grasz, jak zresztą w zasadzie wszystkie gry jakie istnieją, też opierają się na losowości, więc w domyśle na kościach.
Oczywiście znam też gry z elementem losowości np. Ultimate Admiral: Dreadnoughts, gdzie występuje pewna losowość upadku pocisków wystrzeliwanych z dział (jak w realu - imituje naturalny, konstrukcyjny rozrzut pocisków), ale biorąc pod uwagę ilość zależności nijak nie przyrównałbym tego do kości.
Użyłam skrótu myślowego używając słowa "kości", bo generalnie chodziło mi o "losowość", niemniej jednak w naszych realiach tylko kości dają losowość. Nie zbudujemy bowiem skomplikowanego silnika do gry...
Grywalność rozgrywki wcale nie musi być bardzo skomplikowana. Znam wiele gier, których rozgrywka jest prosta, ale wciągająca i satysfakcjonująca. Jeśli nie interesuje cię gra oparta o kości, to może karciana? Tworzysz na przykład karty różnych frakcji o różnych dodatkowych skillach itd.Ronon Dex pisze: 14 lis 2024, 18:24No to życzę powodzenia w opracowaniu czegoś takiego... aby miało to sens - w zasadzie jest to równoznaczne z napisaniem programu porównywalnego z komercyjnymi grami komputerowymi.
Krótko mówiąc, wszystko się da. Można się zastanowić, ale przede wszystkim trzeba być otwartym na takie rozwiązania. Traktować to jak zabawę a nie obowiązek czy przymus.
Ronon, a jak ten arbiter będzie w stanie uczciwie ocenić, komu się udało a komu nie?Ronon Dex pisze: 14 lis 2024, 18:24A dlaczego... gdybyś chciała z kimś prowadzić jakiś konflikt to mógłbym się tego podjąć.Femme Mystere pisze: 14 lis 2024, 17:51 Sam widzisz, że poszukiwanie niezależnego arbitra nie jest możliwe.
Tylko będzie taki problem, że ocena skutków działania i wynik tego działania będzie dla Ciebie "ścianą tekstu" (bo będzie zawierało wyjaśnienie dlaczego tak, a nie inaczej to oceniam i dlaczego wydaję taki werdykt) - czyli i tak nie przeczytasz - bo Ciebie to "zmęczy".
@Ronon Dex czy ty tu przyszedłeś mnie obrazić i pokłócić się?Ronon Dex pisze: 14 lis 2024, 18:24I dlatego zabawa w mikronacje upada... podobnie jak i realowe fora dyskusyjne.Femme Mystere pisze: 14 lis 2024, 17:51 Jak widzę jeden po drugim 10 postów tworzących ścianę tekstu i chciałabym jeszcze odnieść się do zawartości, dla mnie to już wysiłek. Sądzę, że dla innych też.
To niegdyś była zabawa polegająca na pisaniu i czytaniu (w realu wymiana wiedzy itd.), a dzisiaj co widać też w realu wokół nas to po prostu to czytanie i pisanie męczy. Ludzie przestają czytać... wystarczają im głupkowate filmiki, memy i inne idiotyzmy, a przeczytanie jakiegokolwiek opisu przekraczającego 15-20 zdań stało się "wysiłkiem". Takie czasy...
Dlatego przyszłość mikro widzę słabo... Mikro ma ogromne możliwości, właśnie dlatego, że można w różnych swoich pomysłach pomijać uwarunkowania realowe. Ale po prostu już nikomu się nie chce czytać, myśleć i pisać. Bylejakość ogarnia nie tylko świat realowy, ale też wirtualny.
Jestem w mirkonacjach od bodaj 2007 roku i nie widzę, by kiedyś ludzie pisali te nudne elaboraty. Kiedyś było tylko więcej ludzi młodych, nastolatków i studentów, którzy chcieli robić ciekawe zadymy i pobawić się w politykę. No może zdobyć jakiś fajny tytuł szlachecki.
Nudne elaboraty to są i będą nudne elaboraty. Można pisać ciekawie i treściwie i wcale nie musi to być ściana tekstu. A można też pisać ciekawe ściany tekstu. Najgorzej, jak ktoś pluje jadem na prawo i lewo i zanudza.
Jeśli chcesz coś przedyskutować, to zachowaj proszę poziom dyskusji, zamiast atakować rozmówców. Bo stosując twoją retorykę nikt z tobą nic ustalać nie będzie chciał.
Amen



