Piwski Sroczyński pisze: 11 sie 2024, 15:10
A jak to się ma do miejsc ładowania łodzi latających? Pasa nie potrzebują, ale jak to wygląda od strony kontroli lotów? Powinno się załatwić tego typu infrastrukturę na miejscu? A jeśli tak to czy wtedy takie miejsce też powinno dostać swój kod? Może to maszyny w realiach historycznych, ale całkiem spore i wgl, więc jakaś partyzantka z czasów pionierstwa lotnictwa tutaj chyba nie pasuje.
1/ Kontrola obszaru powietrznego (ACC) zapewne istnieje jeżeli Hasseland ma lotnisko i tak samo w każdym innym kraju, które takowe posiada.
2/ Kontrola zbliżania (APP) mogłaby być potrzebna tylko wtedy jeżeli miejsce wodowania byłoby w strefie lotniska lądowego np. lotnisko tuż przy brzegu i wodowisko w bezpośredniej bliskości pasów lądowych, albo wodowisko o dużym natężeniu startów i lądowań (mało realne). W zdecydowanej większości przypadków będzie niepotrzebna.
3/ Kontrola lotniska (TWR) jest niepotrzebna.
4/ Kontrola ruchu naziemnego (GND) z oczywistych powodów jest niepotrzebna... tu raczej zadania realizują służby portu morskiego.
Infrastruktura to w zasadzie możliwość "zacumowania" samolotu do nabrzeża w celu załadunku/wyładunku (pasażerów czy towaru) i podłączenie instalacji do tankowania. W praktyce lotów takich samolotów w dawnych czasach można było to robić nawet prowizorycznie czyli przewóz pasażerów łodzią i tankowanie nawet z beczek za pomocą niewielkiej motopompy (choć w skrajnych przypadkach nawet ręczną pompą) choć to będzie trwało ze względu na duża pojemność zbiorników.
https://s.hdnux.com/photos/35/66/41/782 ... wImage.jpg
https://media.gettyimages.com/id/898688 ... _PIt6kmqI=
https://media.gettyimages.com/id/612580 ... XMWmgARU8=
Oczywiście czym innym jest infrastruktura bazowa (w Osieku) do obsługi samolotów - tutaj musi być możliwość wyciągnięcia na brzeg itp.
https://l450v.alamy.com/450v/fpw2ex/193 ... fpw2ex.jpg
https://l450v.alamy.com/450v/m66p3r/193 ... m66p3r.jpg
Vilarte pisze: 11 sie 2024, 15:46
Z tym że łodzie latające będą lądowały w pobliżu jakiegoś portu, więc chyba po prostu - jeśli dane miasto ma i lotnisko, i port - to jeden i ten sam kod, nie?
Jeżeli to będzie stałe wodowisko dla łodzi latających (wodnosamolotów) to warto mu przypisać kod lotniskowy. Bo porty morskie mają swoje kody, ale to już odrębny system oznaczania właśnie portów morskich.
Piwski Sroczyński pisze: 11 sie 2024, 16:36
Różne lotniska w jednym mieście to mają różne kody chyba... Zresztą Angemont chyba nie ma lotniska, nie?
Oczywiście, że tak - takie przypadki oprócz reala np. w Paryżu lotnisko de Gaulle'a to LFPG, a Orly to LFPO, od dawna są i mikro np. cywilny port lotniczy Shigon w Nan Di to NNSH, a lotnisko wojskowe obok miasta to NNSG.
Vilarte pisze: 11 sie 2024, 15:46
+ nie obejdzie się bez rozstrzygnięcia kodów dla terytoriów spornych...
Jak chyba zauważyłeś liter nie zabraknie... Nie wiem czy zwróciłeś uwagę, że jeżeli dane państwo ma ziemie na więcej niż jednym kontynencie to starałem się by to druga wyróżniająca litera była taka sama na każdym czyli np. Fenocja ma GFxx (wyspa macierzysta) i NFxx (terytorium na Nordacie), a Austro-Węgry nawet trzy: OAxx, NAxx i PAxx.
Co do sporu Sarmacja/Sclavinia to nie wiem na jakim to etapie... jakby coś się zmieniło to dajcie znać by to na mapie ująć.
Ale tutaj nie ma problemu nie trzeba lotnisk oznaczać jako WSxx, a można dodać inną literę i kombinację np. WCxx. Choć pewnie w przypadkach sporów gdy każda ze stron uważa to swoje tereny to Sarmacja będzie chciała tam WSxx...
No cóż... spory będą zawsze w realu też są, ale lotnictwo cywilne to raczej w takie rejony nie lata. Bo latanie w rejony potencjalnego konfliktu czy nad takimi rejonami to głupota i ryzyko dla pasażerów.
Podam przykład z 2014 gdy malezyjskie Linie Lotnicze całkowicie bezmyślnie wysłały samolot nad terytorium konfliktu we wschodniej Ukrainie/Donieckiej RL, podczas gdy większość linii lotniczych (nawet LOT) już tydzień wcześniej przekierowała loty tak by strefę konfliktu omijały. Bo nad terytorium konfliktu zawsze można przypadkiem oberwać... szczególnie, że systemy OPL działające autonomicznie czyli bez wpięcia do całego systemu wykrywania i identyfikacji mogą nie rozpoznać samolotu transportowego przeciwnika od maszyny komunikacyjnej (możliwości operatora systemu w trybie autonomicznym są mocno ograniczone). W efekcie może dojść do tragedii, jaka się wtedy w realu zdarzyła.
Tak więc pewnie nikt nad terenem spornym raczej latał nie będzie i tamtejszych lotnisk korzystał nie będzie... a tam wiadomo kiedy zaczną do siebie strzelać i wtedy "odłamkami" można oberwać.
Myślę, że gdybyśmy mieli ten system zaimplementować dla mikroświata to sobie te parę "białych plam" można zostawić. To nie problem, wobec pewnie problemu przekonania innych do całościowego systemu dla lotnisk mikroświata.
Wystarczy sobie przypomnieć jaki opór u niektórych (zwykle mało znaczących) wywoływała mapa z wielkościami kontynentów przeliczonymi do jednolitego systemu miar i zgodna z danymi lokalnymi...
Vilarte pisze: 11 sie 2024, 15:46
Co do benzyny...to w okresie przejściowym @Piwski Sroczyński zamówiłby taką dostawę z Bastionu do nas do przechowywania, a gdy już postawimy rafinerię, to postaramy się rozwinąć technologię produkcji takiej benzyny (czytaj: poczytać w google o składzie i procesie wytwarzania).
Wierzę, że może powstać fajny opis rafinerii i produkcji, ale w sumie benzyna lotnicza to nie jest jakiś wielki problem produkcyjny, jeżeli produkuje się normalną benzynę do samochodów.
Podpowiem do dużych silników gwiazdowych (takie mają maszyny Piwskiego) używa się benzyny "fioletowej" (Avgas 115/145).
Mam nadzieję, że się tam w Hasselandzie żadne "ekoczubki" Wam nie zalęgły (jakby co to możecie ich wyłapać oraz mi ich wysłać... zapędzę w Nan Di do pracy w kopalniach uranu, oczywiście w kajdanach), bo w tym paliwie jest do 1,29 grama ołowiu na litr...
