Na czas weekendu 7-8 września, zorganizowano specjalne wydarzenie dla gości - zorganizowano walki pomiędzy dinozaurami, które goście mogli obserwować z platform widokowych lub specjalnie przygotowanej w tym celu kopuły umieszczonej w sztucznym pniu drzewa na wybiegu przeznaczonym do walk. Wydarzenie przyciągnęło wielu gości, którzy chcieli poobserwować walczące dinozaury.
Na pierwszą walkę 7 września skierowano ceratozaura oraz qianzhousaurusa - pierwszy z nich żył miliony lat temu na obszarach Neokontynentu oraz Suderlandu, a drugi - na terenach Nordaty, odnaleziony na obszarze Nan Di.

Od lewej ceratozaur, qianzhousaurus znajduje się po prawej stronie
Walka pomiędzy dinozaurami mniej więcej zbliżonej wielkości, lecz nandyjski drapieżnik poradził sobie bez większego problemu. Był bardziej zwinny od swojego rywala, a także okazał się silniejszy.
Do następnej walki skierowano króla prehistorycznych obszarów Neokontynentu - tyranozaura rexa, a przeciwko niemu genetyczną hybrydę kilku drapieżników (z dominującymi genami tyranozaura) - indominusa rexa. Chociaż indominus, według jego twórców, miał być ulepszoną, bardziej zwinną oraz silniejszą wersją tyranozaura, to król prehistorycznych łowisk poradził sobie bez większego problemu. Indominus odniósł dużo ran i po starciu zajęła nim się placówka medyczna, opatrując i badając go pod kątem urazów wewnętrznych. Warto dodać, że w powyższym starciu brał udział tyranozaur, którego przechwycono na jednej z suderlandzkich wysp w czerwcu bieżącego roku.

Od lewej: tyranozaur rex, indominus rex, na ciele indominusa widoczne są liczne rany
Do następnej walki stanął także przybysz z Suderlandu - giganotozaur. Wobec jego obecności w parku padły zastrzeżenia, gdyż wykazywał się w Suderlandzie dość dużą inteligencją oraz nadzwyczajną siłą. Przeciwko niemu skierowano spinozaura. Giganotozaur żył na obszarze wyspy Suderland, a spinozaur naturalnie występował na obszarze dzisiejszej Sambanafryki.

Spinozaur i giganotozaur
Drapieżniki walczyły długo i w zacięty sposób. Ostatecznie jednak odniósł zwycięstwo spinozaur. Pośród obserwujących starcie naukowców oraz strażników było widać zdumienie - każdy obawiał się obecności konkretnie tego dinozaura, podczas gdy jednak przegrał walkę. Gdy oba dinozaury po wymianie ciosów spojrzały na siebie i zaryczały, giganotozaur wykonał kroki w tył i odbiegł, co przypieczętowało zwycięstwo spinozaura.

Na ciele obu dinozaurów są widoczne rany, jednakże giganotozaur (po prawej) ma ich znacznie więcej
Na koniec dnia do walki stanął barionyks z karnotaurem. Karnotaur występował na obszarze Suderlandu, barionyks z kolei na Nordacie, zwłaszcza na jej zachodnim obszarze. Oba dinozaury walczyły dość zaciekle, lecz barionyks okazał się być zwinniejszym, co przesądziło o jego triumfie.

Na obu zdjęciach kolejno: barionyks, karnotaur
Tą walką zakończono sobotę 7 września. Na następny dzień zaplanowane były kolejne starcia.
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
8 września pierwszą walką było starcie allozaura z suchomimem. Allozaur był drapieżnikiem występującym na obszarze Neokontynentu, a suchomim - Sambanafryki. Allozaur zdominował ten pojedynek i ostro potraktował swojego rywala. Suchomim odniósł wiele ran. Chociaż nie był dłużny swojemu rywalowi i też zdołał kilka razy zaatakować allozaura, to ostatecznie starcie przegrał. Suchomima przetransportowano do punktu medycznego, gdyż odniósł kilka obrażeń, którym trzeba było się przyjrzeć.

Allozaur, suchomim
Kolejnym starciem była walka ceratozaura przeciwko trzem welociraptorom. Do starcia jednak skierowano inne welociraptory niż te, które walczyły w dniu otwarcia parku. W obiekcie, na 8 września, znajdowało się 11 welociraptorów różnych partii (i modyfikacji), tu do starcia wysłano inną grupę.
Welociraptory grupą zaatakowały ceratozaura i zdążyły go poranić ostrymi niczym sztylety pazurami.
Ceratozaur jednak wykorzystał przewagę we wzroście i ścisku szczęki. Starał się je łapać i nimi rzucać.

Przy prawej krawędzi zdjęcia widać wyrzuconego białego welociraptora
Tego dnia walczący ceratozaur był innym przedstawicielem tego gatunku niż ten, który walczył wczoraj. Ten okazał się silniejszy, a przynajmniej - sprytniejszy. Złapał jednego raptora w paszczę i uderzył nim w betonowy mur. Drugiego raptora także złapał, zmiażdżył i rzucił tak, że przeleciał przez mur i znalazł się poza wybiegiem.

Na zdjęciu widać martwego raptora pod murem, drugiego welociraptora z kolei uchwycono jak leci nad murem
Trzeci welociraptor zdecydował się uciec. Został sam w tym starciu i nie miał szans. Bilans starcia wyglądał tak, że dwa welociraptory z trzech walczących poniosły śmierć. Populacja w parku zmniejszyła się z 11 do 9.
Na kolejne starcie skierowano spinozaura z tyranozaurem. Warto podkreślić, że zarówno ten spinozaur, jak i tyranozaur, nie brały wczorajszego dnia udziału w walkach - w parku znajdują się 2 spinozaury oraz 3 tyranozaury, do starcia skierowano te, które nie walczyły dzień wcześniej.
Tyranozaur przystąpił do ataku i szybko zdołał zranić rywala - ugryzł go, a następnie przewrócił. Zraniony spinozaur uciekł. Dyrekcja obiektu zdecydowała się jednak nie przerywać walki w tym momencie i poczekano aż dinozaury kolejny raz wejdą w zwarcie.
Po upływie kilkunastu minut, dinozaury znowu stanęły naprzeciwko siebie. Tym razem tyranozaur nie miał tak łatwo - spinozaur zdaje się, że przewidział jego ruch i zdołał go ugryźć. Dinozaury wymieniały cios za ciosem i ze starcia zarówno spinozaur jak i tyranozaur wyszły poranione wskutek ugryzień. Drugą rundę wygrał spinozaur i można było powiedzieć, że było 1:1. Zdaje się, że zarówno goście, jak i dyrekcja, chcieli obejrzeć tu walkę na śmierć i życie pomiędzy kilkunastometrowymi drapieżnikami. Oba dinozaury jednak wyglądały na osłabione. Walkę przerwano i po uśpieniu zarówno tyranozaur jak i spinozaur zostały odesłane do punktów medycznych.
Ostatnią walką weekendu było starcie tyranozaura z giganotozaurem. Dyrekcja skierowała trzeciego tyranozaura oraz giganotozaura przywiezionego z Suderlandu. Był on więc jedynym dinozaurem, który w trakcie weekendu miał odbyć dwie walki.
Tyranozaur, tak jak w przypadku dwóch pozostałych, przystąpił do ataku szybko i szybko zadał bolesne ciosy swojemu rywalowi. Giganotozaur drugi dzień z rzędu poniósł rany.
Przystąpił jednak do ataku, chciał złapać tyranozaura za kark i go złamać - ryzykując, że tyranozaur zrobi to z nim.
Tyranozaur obronił się i giganotozaur odszedł przegrany. Tak jak w przypadku poprzedniej walki, tak i teraz nie przerwano jej. Czekano, aż dinozaury wejdą kolejny raz w zwarcie. To nastąpiło po aż kilkudziesięciu minutach. Przez ten czas oba dinozaury spoglądały na siebie złowrogo, ale nie przystąpiły do ataku. Dopiero po zachodzie słońca doszło do starcia.
Tym razem giganotozaur zaatakował jako pierwszy, ugryzł tyranozaura, a następnie przystąpił do próby złapania tyranozaura za głowę.
Udało mu się złapać rywala. Rzucił nim w taflę wody.
Po czym leżącemu królowi dinozaurów złamał kark.
Po walce głośno zaryczał - samemu w ten sposób obwieszczając parkowi kto wygrał starcie.
Tak też dobiegł końca weekend i starcia dinozaurów. Bardzo duże zainteresowanie i pozytywne opinie widzów sprawiły, że pośród dyrekcji parku pojawił się pomysł zorganizowania turnieju walk, dobierając 16 drapieżników (w parku znajduje się 21 gatunków drapieżnych).
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Andrew Hordeman pisze: 07 wrz 2024, 21:24
Fajnie napisane, ilustracje też mi się podobają. Trzeba koniecznie wrzucić na stronę! @Ronon Dex
Oryginalny pomysł z tymi dinozaurami, tego chyba jeszcze w mikroświecie nie było. Pamiętam tylko rezerwat smoków z Sarmacji (we wsi Nadzieja, z tego co pamiętam), ale on był stworzony w bardziej baśniowej konwencji.
Mr Hordeman, cieszę się, że się podoba. Dla zainteresowanych - korzystam z gry Jurassic World Evolution 2, która nawiązuje do znanej chyba wszystkim serii filmów.
Może w ramach objazdu Arcadii zechciałby Pan odwiedzić nasz park?