Strona 2 z 7

Re: SPOTKANIE MAŁYCH MIKRONACJI

: 21 lip 2025, 22:37
autor: Vilarte
Karol Keane pisze: 21 lip 2025, 10:00 Promocja, to temat interesujący i wielce dyskusyjny. Ostaßnio kadencję w Sarmacji sprawował na stolcu kanclerza Robingren, osoba o wyjątkowym nacisku na promocję mikro. Szerokim spojrzeniem objął w tej promocji discordnacje, minecraftnacje, robloxnacje i co tam jeszcze nie wydumano. Działanie byłego kanclerza, gdyby się uważnie jemu przyjrzeć, wywołało coś w rodzaju paniki wśród mikronautów zasiedziałych w tradycyjnych forumowych mikronacjach (poprzednio na LD, gwoli przypomnienia), obawiających się zmiany przyzwyczajeń wymuszanej systemem.
Generalnie exkanclerz lubił roztaczać wspaniałe wizje, ale w praktyce wiele z nich pozostało tylko wizjami. W praktyce najskuteczniejszą formą promocji okazało się po prostu zamieszczanie postów reklamowych na serwerach discordnacji, skuteczną w tym sensie, że kilka osób stamtąd weszło na naszego Discorda, aczkolwiek chyba żadna nie została na dłużej. Także z dużej chmury wyszedł mały deszcz, mimo że oczekiwaliśmy ulewy, która zaradzi naszej demograficznej suszy.
Co do krytyki ze strony Sarmatów, to ówczesny rząd zamówił sondaż nt temat, o TUTAJ, przekleję cały fragment:
Wśród mocnych stron discordnacji i robloxnacji najczęściej wymieniano ich atrakcyjność dla młodszego pokolenia. Zwracano uwagę na łatwość dostępu, szybkie tempo działania i dużą aktywność uczestników. Respondenci podkreślali, że są to przestrzenie, w których młodzież może się angażować i odnajdywać poczucie wspólnoty.

Równocześnie wiele wypowiedzi wskazywało na istotne wady tych społeczności. Krytykowano niski poziom merytoryczny, chaotyczną strukturę i dominację zachowań uznawanych za niedojrzałe. Często pojawiały się zarzuty infantylizacji debaty publicznej, powierzchowności czy trudności w utrzymaniu stabilnego państwa. Jeden z respondentów stwierdził, że „poziom szoruje po dnie”, a jeszcze inny wyraził rozczarowanie obecnością dzieci „parodiujących Sejm”.
Z perspektywy czasu myślę, że z wielu powodów discordnacji nie można traktować jako rezerwuaru nowych mikronautów. Oczywiście koncentracja zabawy na Discordzie, ale też średnia wieku -10-12 latek pewnie najlepiej bawi się w towarzystwie kogoś w podobnym wieku - no i potencjalnie ich nastawienie, bo jeśli nie ukrywamy, że przychodzimy "podkraść" im ludzi, to trudno żeby przyjmowali nas z otwartymi rękami :P

Re: SPOTKANIE MAŁYCH MIKRONACJI

: 21 lip 2025, 23:12
autor: Andrzej Ordyński
Cóż, po swojej (przyznam, dość pobieżnej) obserwacji discordnacji, doszedłem do podobnego wniosku, jak sarmaccy sceptycy. Poziom tych państw dla większości z nas byłby zbyt infantalny, z kolei dla discordziarzy nasza działalność byłaby nudna. Niemniej, bez większych oczekiwań, można nawiązać luźne kontakty i jakoś zaznaczyć swoje istnienie. Może kiedyś pojedyncze osoby będą miały ochotę, by pobawić się w bardziej stabilnych mikronacjach z głębszym lore. Dzieci mają to do siebie, że czasem dojrzewają. :P

Re: SPOTKANIE MAŁYCH MIKRONACJI

: 22 lip 2025, 09:33
autor: Piotr de Zaym
Wydaje mi się, że lepiej szukać na zewnątrz, nie wewnątrz - czyli wśród ludzi którzy w ogóle nie mieli nic do czynienia z mikronacjami. Ale...
...podzielę się własnym doświadczeniem. W realu wydałem kilka książek - tym, co znają moje realne nazwisko, polecam :D a tych, którzy nie znają, proszę o kontakt na priv... Jakiś czas temu napisałem powieść s-f. I postanowiłem wydać w ramach self publishingu, czyli calkowicie samodzielnie, jako e-book. Wiem, wiem, że czytelnictwo e-booków jest w Polsce wciąż skromne, ale mimo wszystko jest. Problem polega na tym, że ludzie muszą wiedzieć, iż wydałem świetną powieść, trzeba więc ją kupić i przeczytać. Mówiąc w skrócie - już raz próbowałem i poległem. Teraz się zawziąłem, informuję na FB i X, a nawet wydaję skromne pieniądze na reklamę. I idzie bardzo słabo. Wiecie jak (podobno) tworzona jest "półka bestsellerów" w znanej sieci księgarń sprzedających mnóstwo innych rzeczy? Ano na zasadzie - kto zapłaci więcej, tego powieść będzie wyżej...
My chcemy się promować bez pieniędzy i na dodatek zachowując anonimowość...
(chcecie przeczytać moją powieść s-f? dam Wam tajny kod zniżkowy, będzie supertanio :lol: )

Re: SPOTKANIE MAŁYCH MIKRONACJI

: 22 lip 2025, 12:16
autor: Karol Keane
No cóż, self publishing jest ciekawą opcją i wszystkie swoje opowieści za jego pomocą prezentuję, ale bez otoczki komercyjnej, całkowicie za free. Przyjęta kiedyś taktyka i praktyka życiowa mówi, że na życie zarabiam pracą fachową, a opowieści są hobby. Ale jak zwykle, jest to nisza, więc shiploverzy są zachwyceni, a reszta... .

I tu jest nawiązanie do mikro, bo to także hobby. Nie interesują mnie przesadne formuły, skomplikowane systemy, czy wielka v-polityka. Dlaczego? Bo na nią trzeba mieć mnóstwo czasu, jak na przykład dla pasji gier komputerowych, ale z wybraniem tej najlepszej (World of tank, czy Sims, czy też Minecraft są świetnymi przykładami "Wciągającej" gry). I już od Miasta Mroków mamy w mikro do czynienia z dwiema tendencjami, lekkość bytu i gęstość bytu. Dwie, całkowicie różne postawy mikronacyjne i obie mające swoje blaski i cienie. Pierwsza z nich, to taki model aktualnie wygrywający, ale nie do końca. Niski próg wejścia, małe wymagania i róbta co chceta! Wracając do tego, co było lat 30 temu, to Miasto Światła współdzielne oraz współistniejące z Miastem Mroku z swoją powszechną szczęśliwością, wolne od nalotu ideologii i generujące... , małe mikronacje. Teutonia, Hasseland, Natania i parę podobnych Elderlandów ;) Nie odżegnujmy się tej tradycji, bo ona jest. Kogo wytworzyło Miasto Mroku, to może innym razem... .

Dyskutując o promocji, trzeba nie pomijać właśnie aspektu, to czego u źródeł mikronacjonizmu odwołujemy się. Czy mamy pełną świadomość roli małych? Ba, czy nawet ci duzi wiedzą, jaką faktycznie mają rolę? To kwestia ponad osobowa, ponad tego, czy innego kanclerza, premiera, czy wojewodę. Ale czy uświadomiona?

Re: SPOTKANIE MAŁYCH MIKRONACJI

: 22 lip 2025, 19:50
autor: Damiano Windsachen
Vilarte pisze: 21 lip 2025, 22:37 Generalnie exkanclerz lubił roztaczać wspaniałe wizje, ale w praktyce wiele z nich pozostało tylko wizjami. W praktyce najskuteczniejszą formą promocji okazało się po prostu zamieszczanie postów reklamowych na serwerach discordnacji, skuteczną w tym sensie, że kilka osób stamtąd weszło na naszego Discorda, aczkolwiek chyba żadna nie została na dłużej.
Z zainteresowaniem przeczytałem analizę działań promocyjnych poprzedniego rządu w Sarmacji. Wielkie dzięki, Santi, za przypomnienie, że nasza kadencja nie przeszła bez echa bo to już coś, co pokazuje, że nasza robota rzeczywiście miała jakiś sens!

Do rzeczy.

Promocja mikronacji to nie science-fiction ani żadna czarna magia. To zwykła systematyczna praca, odrobina eksperymentów i odwaga, by wyjść poza swoją bańkę. Rząd koalicyjny, w którym działałeś jako pierwszy, odważył się zmierzyć z rzeczywistością promocji Księstwa Sarmacji. Eksperymenty które przeprowadziliśmy na discordnacjach, robloxnacjach i innych "-nacjach" nie był kaprysem, tylko świadomym rozpoznaniem terenu. Wiedzieliśmy, że te platformy mają swoje ograniczenia, ale chyba możemy się zgodzić że brak jakiegokolwiek działania to zdecydowanie najgorsza opcja. I co? No spróbowaliśmy. Kilka osób przyszło i może nie zostali oni na długo, ale wiecie, co ich przyciągnęło? Nasza otwartość na nowe środowiska, na ludzi z innych światów. To był mały krok, ale przynajmniej w dobrą stronę.
Vilarte pisze: 21 lip 2025, 22:37 Także z dużej chmury wyszedł mały deszcz, mimo że oczekiwaliśmy ulewy, która zaradzi naszej demograficznej suszy.
Z dużej chmury może i mały deszcz, ale deszcz jednak spadł! Była chmura, była akcja, byli ludzie. A co robi obecna administracja? Dwór? Sejm? Na razie słyszę tylko narzekanie na działania poprzedniego rządu i zero ruchu naprzód. Gdzie są nowe pomysły na promocję Księstwa Sarmacji? Gdzie są podejmowane jakiekolwiek próby? Na razie widzę dużo pieprzenia o przeszłości i zdecydowanie za mało o jakimkolwiek ruchu naprzód.
Vilarte pisze: 21 lip 2025, 22:37 Co do krytyki ze strony Sarmatów, to ówczesny rząd zamówił sondaż nt temat, o TUTAJ, przekleję cały fragment:
Wśród mocnych stron discordnacji i robloxnacji najczęściej wymieniano ich atrakcyjność dla młodszego pokolenia. Zwracano uwagę na łatwość dostępu, szybkie tempo działania i dużą aktywność uczestników. Respondenci podkreślali, że są to przestrzenie, w których młodzież może się angażować i odnajdywać poczucie wspólnoty.

Równocześnie wiele wypowiedzi wskazywało na istotne wady tych społeczności. Krytykowano niski poziom merytoryczny, chaotyczną strukturę i dominację zachowań uznawanych za niedojrzałe. Często pojawiały się zarzuty infantylizacji debaty publicznej, powierzchowności czy trudności w utrzymaniu stabilnego państwa. Jeden z respondentów stwierdził, że „poziom szoruje po dnie”, a jeszcze inny wyraził rozczarowanie obecnością dzieci „parodiujących Sejm”.
Zamówiliśmy badania i co ciekawe, większość respondentów widziała w tych środowiskach jakiś potencjał. Tak, ich forma była daleka od naszej ale jeśli jesteśmy tak pewni naszej własnej wyższości, to czy naprawdę tak bardzo się boimy rozmowy z dwunastolatkiem grającym w RP na Discordzie? Albo gościa od "robloxowej monarchii"? Przecież to jest niepoważne. Zamiast ich wyśmiewać, moglibyśmy spróbować ich zainspirować.

Andrew Hordeman pisze: 21 lip 2025, 23:12 Cóż, po swojej (przyznam, dość pobieżnej) obserwacji discordnacji, doszedłem do podobnego wniosku, jak sarmaccy sceptycy. Poziom tych państw dla większości z nas byłby zbyt infantalny, z kolei dla discordziarzy nasza działalność byłaby nudna. Niemniej, bez większych oczekiwań, można nawiązać luźne kontakty i jakoś zaznaczyć swoje istnienie. Może kiedyś pojedyncze osoby będą miały ochotę, by pobawić się w bardziej stabilnych mikronacjach z głębszym lore. Dzieci mają to do siebie, że czasem dojrzewają. :P
Jako ex-Kanclerz nie mam się czego wstydzić. Mój rząd nie chował głowy w piasek. Rozpoznaliśmy problem demograficzny, zareagowaliśmy, spróbowaliśmy. Zrobiliśmy więcej niż ekipy, które liczyły na cud. A dziś? Widzę wręcz zerową inicjatywę i wielkie nadzieje, że "ktoś coś zrobi". Brak działań to nie powód do dumy, tylko do wyśmiania.

Oczywiście nie chodzi też o to, by ślepo kochać discordnacje, robloxnacje itd. Chodzi o to, by być na tyle mądrym, by nie ignorować trendów, tylko dlatego, że są młodsze od nas. Historia uczy, że przetrwają ci, którzy się dostosowują, a nie ci, którzy narzekają na "niski poziom". Więc drodzy Sarmaci, może czas przestać marudzić i wziąć się wreszcie do roboty?

Re: SPOTKANIE MAŁYCH MIKRONACJI

: 22 lip 2025, 20:14
autor: Andrzej Ordyński
Damiano Windsachen pisze: 22 lip 2025, 19:50 uczy, że przetrwają ci, którzy się dostosowują, a nie ci, którzy narzekają na "niski poziom"
Ja trwam, kol. Keane trwa, prefekt Zaym trwa. I wielu więcej. I myślę, że będziemy tu do końca. Naszego lub internetu. :)

Re: SPOTKANIE MAŁYCH MIKRONACJI

: 22 lip 2025, 20:27
autor: Mateusz B
Witam, jestem przedstawicielem Beatudzkiej Republiki Demokratycznej, która posiada już pewne doświadczenie w kwestii promocji, szczególnie we współpracy z discordnacjami. Aktualnie określił bym, że znajdujemy się w fazie przejściowej z małej mikronacji do tej nie największej, ale już nie małej. W związku z tym, jeśli można, chciałbym podzielić się naszymi doświadczeniami w tej dziedzinie. Przede wszystkim, w lutym tego roku ustanowiliśmy "plan podnoszenia aktywności na rok 2025", do którego link wstawiam poniżej:

https://zkrr.vnacja.pl/forum/viewtopic.php?t=1566

Plan spisuje się znakomicie, przynajmniej w BRD, i myślę, że fajnie by było, gdyby ktoś chciał wraz z nami go rozwijać. Wówczas doświadczenie z jego wdrażania byłoby już nie tylko po stronie BRD, a także jakichś innych mikronacji, które również czerpały by z niego korzyści. Wymiana informacji na temat postępów była by w końcu korzystna dla całego mikroświata.
W każdym razie zakłada on także promocję BRD.
Z naszych doświadczeń wynikają następujące wnioski:
Przede wszystkim, należy włożyć trochę pracy, by "wyłowić" tych, którzy się nadają. To znaczy, że współpraca z daną discordnacją na zasadzie "wyślemy sobie wzajemnie zaproszenia" jest dobra, ale może nie wystarczyć. Chodzi o to, by na takim dc pobyć, obserwować tamtejsze życie, być może wziąć w nim udział, i stwierdzić, do kogo najlepiej jest zagadać bardziej bezpośrednio. Nam się tak udało wziąć chyba 5 czy 4 osoby, z czego około 3 nadal się udzielają. Oczywiście, najlepiej jest współpracować z takimi, gdzie temat discordnacji pokrywa się z mikronacją. Na przykład mikronacja będąca monarchią, najlepiej by szukała dc symulującego monarchię etc, choć tak jak mówię, by nie ściągnąć 9- latków przebodźcowanych TikTokiem, należy zrobić drugą selekcję, przez obserwację. Oczywiście jak najbardziej mogą występować różnice ideologiczne między danym dc a mikro w zależności od tego, jak wygląda dana sytuacja, ale podobieństwo z reguły ułatwia sprawę. Często, gdy nowi dołączali do BRD, widać po nich było niechęć do forum. Często wybierali dc, dlatego by nie zrażać ludzi nowych, zwiększyliśmy rolę discorda w życiu Beatudii, przy jednoczesnym nie zmniejszaniu roli forum. Jak się okazało, była to bardzo dobra decyzja, bo postawiliśmy na dc jako na etap przejściowy. Nikt od razu nie nauczy się forum. Jeśli się od kogoś tego oczekuje, zniechęca się go. Dlatego chociażby ilość dni aktywności wymaganych do zdobycia obywatelstwa liczyły się także z dc, nie tylko forum. Wniosek o jego zdobycie natomiast, musiał zostać złożony już na forum. Chodzi o to, by poprzez pewne kompromisy jednocześnie nie zrażać do mikronacji, i zachować mikronacyjność.
Na discordzie utworzyliśmy także kanał "pomoc dla nowego mikronauty", na którym znalazły się różne artykuły o mikronacjach, czym są etc. Wstawiliśmy tam też mapę mikroświata, a także przygotowany przez nas "poradnik aktywnego obywatela BRD" (chyba tak się nazywał). Był krótki, opisujący tylko takie postawy podstaw, ale przez to nie zawalaliśmy nikogo ścianą tekstu. To było jeszcze przed wprowadzeniem planu, ale również dało dobre skutki.

Jeśli chodzi o jakieś szersze współprace z discordnacjami jako serwerami, też ich próbowaliśmy. Od razu powiem, takie coś nie ma sensu. Jest zbyt wiele różnic, i zbyt mało punktów wspólnych. Znaczy pewnie by się dało, gdyby ktoś miał jakiś naprawdę dobry pomysł na taką współpracę.

Założyliśmy też kanał YT i TikTok, i jest w tym pewna przyszłość, ale u nas narazie to stoi. Nie mamy zbytnio pomysłów, by jakoś często coś wrzucać. Na pewno każdy z takich TikToków czy Shortsów miałby na celu przede wszystkim promocje mikronacji jako państwa, jak i mikronacyjności ogólnie.

Z góry przepraszam także za pojawianie się tu bez zaproszenia, jednak stwierdziliśmy, że zawsze coś wiemy, dopowiemy, i zawsze wyjdzie to dla każdego na plus
To chyba tyle co chciałem przekazać :)

Re: SPOTKANIE MAŁYCH MIKRONACJI

: 22 lip 2025, 22:49
autor: Vilarte
Rozpoznaliśmy problem demograficzny
tak, byliśmy 2137 rządem Sarmacji z rzędu, który powiedział że jest problem z demografią, propsy :)
Historia uczy, że przetrwają ci, którzy się dostosowują, a nie ci, którzy narzekają na "niski poziom"
Ze dwa lata temu pewna osoba, która wówczas aktywnie działała w Leocji, na podstawie jej ówczesnej aktywności rzuciła nam tekstem w stylu "jak się nie dostosujecie, to zginiecie". Minęły te dwa lata i Leocja aktywnościowo jest w głębokim dołku, Sarmacja dalej na podium. Broń Boże nie chcę, żeby to zabrzmiało jak jakieś lizanie się po jajkach, po prostu mam deja vu, jeśli chodzi o tę retorykę :D
Zrobiliśmy więcej niż ekipy, które liczyły na cud
Poprawka: SPR, tj. partia exkanclerza, OBIECYWAŁA cud. Składała nierealistyczne obietnice, z których nie była w stanie się wywiązać, i dlatego zawiodła. To nie sztuka bawić się w v-populistę i obiecywać, że za 3 miesiące będziemy mieć setki nowych mikronautów.
A jeśli faktycznie miało się jakiś plan, ale ten plan nie wypalił, to trzeba mieć odwagę przyznać "okej, próbowaliśmy, ale nie udało się nam".

Nie kontynuuję tego wątku, bo w końcu to kongres małych mikronacji, a nie kongres polityki sarmackiej, ale czułem że muszę odpowiedzieć na to pustosłowie przedmówcy. Chwalić się można dopiero wtedy, kiedy się konkretnych ludzi sprowadziło do mikroświatów i kiedy ci ludzie zaczęli faktycznie działać. Wcześniej to są tylko nadzieje, obietnice i autoreklama.

Re: SPOTKANIE MAŁYCH MIKRONACJI

: 22 lip 2025, 23:57
autor: Damiano Windsachen
Vilarte pisze: 22 lip 2025, 22:49
Rozpoznaliśmy problem demograficzny
tak, byliśmy 2137 rządem Sarmacji z rzędu, który powiedział że jest problem z demografią, propsy :)
Nie, bo byliśmy pierwszym rządem, który zrobił coś więcej, niż tylko westchnął. Byliśmy pierwszymi, którzy zamiast prowadzić debaty o tym, jak to kiedyś było słabo, przygotował realne analizy, wszedł w relacje z osobami, które na co dzień funkcjonują w zupełnie innych środowiskach mikronacyjnych i zainicjował zmiany na serwerze discord, by móc dostosować się do obecnej rzeczywistości. Nie każdy eksperyment się udał, ale przynajmniej przeprowadziliśmy eksperyment. No ale pewnie lepiej nie robić nic to przynajmniej, chociaż nikt się nie będzie czepiać.
Vilarte pisze: 22 lip 2025, 22:49
Historia uczy, że przetrwają ci, którzy się dostosowują, a nie ci, którzy narzekają na "niski poziom"
Ze dwa lata temu pewna osoba, która wówczas aktywnie działała w Leocji, na podstawie jej ówczesnej aktywności rzuciła nam tekstem w stylu "jak się nie dostosujecie, to zginiecie". Minęły te dwa lata i Leocja aktywnościowo jest w głębokim dołku, Sarmacja dalej na podium. Broń Boże nie chcę, żeby to zabrzmiało jak jakieś lizanie się po jajkach, po prostu mam deja vu, jeśli chodzi o tę retorykę :D
Nie wiem, czy wiesz, ale to, że Leocja nie postanowiła na masowe otwarcie się na nowe formy aktywności, nie oznacza, że cała koncepcja jest błędna. Poza tym chcę przypomnieć, że to Sarmacja dziś korzysta z tych samych narzędzi (to jest, chociażby discord, który zastąpił IRC) również kiedyś były krytykowane jako "zbytnie udziwnianie". Mikronacje po prostu nie są lasem i nie wystarczy nie wyciąć drzew, bo trzeba zawsze coś sadzić.
Vilarte pisze: 22 lip 2025, 22:49
Zrobiliśmy więcej niż ekipy, które liczyły na cud
Poprawka: SPR, tj. partia exkanclerza, OBIECYWAŁA cud. Składała nierealistyczne obietnice, z których nie była w stanie się wywiązać, i dlatego zawiodła. To nie sztuka bawić się w v-populistę i obiecywać, że za 3 miesiące będziemy mieć setki nowych mikronautów.
A jeśli faktycznie miało się jakiś plan, ale ten plan nie wypalił, to trzeba mieć odwagę przyznać "okej, próbowaliśmy, ale nie udało się nam".
Nie, SPR nie obiecywała cudów. Obiecywała, że spróbujemy czegoś nowego. Podjęliśmy konkretne działania promocyjne, zaproponowaliśmy świeże spojrzenie na to, czym mikronacja może być dzisiaj. Zamiast czekać, aż ktoś trafi do nas z przypadku, sami wyszliśmy z przekazem tam, gdzie wcześniej nikt nawet nie zaglądał. To, że nie przełożyło się to natychmiast na 100 nowych obywateli, nie znaczy, że jest to porażka. To po prostu znaczy, że nie wystarczy jedna kadencja, by odwrócić całą dekadę problemu demografii
Vilarte pisze: 22 lip 2025, 22:49 Chwalić się można dopiero wtedy, kiedy się konkretnych ludzi sprowadziło do mikroświatów i kiedy ci ludzie zaczęli faktycznie działać. Wcześniej to są tylko nadzieje, obietnice i autoreklama.
Świetnie to poproszę o dane, ilu nowych ludzi faktycznie przyciągnął obecny rząd? Ilu trafiło do Sarmacji dzięki jego kampaniom? Mój rząd przynajmniej coś próbował i każdego dnia szukał sposobów, żeby o Sarmacji usłyszano. Szkoda, że macie zwyczajnie ból dupy i nie potraficie tego nadal zrozumieć.

Re: SPOTKANIE MAŁYCH MIKRONACJI

: 23 lip 2025, 11:25
autor: Karol Keane
Obserwowanie zjawisk Sarmackich i Haßelandzkich mimo wszystko jest nadal fascynującym zjawiskiem w mikro! Rozumiem opinie i doceniam ich różnice zdań między lordem Hasselandu, a kanclerzem sarmackim (bo odbyta kadencja określa zachowanie tego tytułu, jakby na to nie patrzył). Dla małych mikronacji jest to wręcz modelowa lekcja istnienia programowego zjawiska promocyjnego skierowana własnie na zewnątrz, o czym tutaj wcześniej raczył wspomnieć arcyksiążę. Niepomyślną wiadomością natomiast jest rola dc, czyli discorda. Mateusz B. z mikronacji BRD wyraźnie określa coś, czego klasyczni mikronauci nie lubią, grywalność! Czy możliwa jest grywalność mikro?