Andżej-chan pisze: 15 gru 2023, 12:52
A co do programu kosmicznego, ordyjski rozwój technologiczny nie jest na najwyższym poziomie, ale chętnie się włączymy na miarę naszych skromnych możliwości.
Cały czas się zastanawiam... przyznam, że nie mam chęci na odtwarzanie przez kolejne półtora roku (tyle to wtedy trwało) Bialeńskiego Programu Kosmicznego w wersji nandyjsko-ordyjskiej. Co w sumie różniło by się pewnie niewiele czyli oznakowaniem na rakietach, a potem statkach kosmicznych. Czyli coś co już robiłem i raczej zanudziłbym się robiąc to raz jeszcze...
Jeśli już to raczej "na skróty" czyli odkopać (wyłowić?) jakieś Gwiezdne Wrota lub inny portal umożliwiający podróże na inne światy,
a skupić się raczej na narracji z tym związanej. W tym przypadku ordyjski poziom technologiczny nie ma znaczenia... nandyjski chyba też.
Andżej-chan pisze: 15 gru 2023, 12:52
Tak sobie myślę, że Czerwona Planeta jest trochę podobna do ordyjskiego stepu. Ciekawe, czy lokalna fauna byłaby w stanie przystosować się do trudniejszych warunków.
Jak dobrze pamiętam początki naszej narracji związanej z Czerwoną Planetą, to punkt wyjścia był taki, że była tam niegdyś jakaś placówka Wandystanu (przy tworzeniu naszego układu staraliśmy się zachować ustalenia wcześniejsze... tez te rodem ze śp. NUPIA) i warunki były trudne, ale zdatne do funkcjonowania pod warunkiem posiłkowania się tlenem (w pewnym stopniu... niskie ciśnienie) oraz pewnej izolacji od czynników zewnętrznych (jakieś filtrowanie atmosfery przez urządzenia techniczne itp.). A więc nie wiem czy roślinność byłaby "kompatybilna".