Tanquetila

Moderator: Stuart Strange

Awatar użytkownika
Stuart Strange Stempel
Posty: 116
Rejestracja: 01 sie 2023, 11:53
Kontakt:

Tanquetila

Post autor: Stuart Strange »


Pierwsze tygodnie odbudowy Tirion upływały pod znakiem improwizacji. Tymczasowa Administracja OBPP Tanquetil porządkowała ulice, przywracała działanie wodociągów i wyznaczała prowizoryczne strefy osiedleńcze dla winkulijskich przybyszów. Jednak im więcej pracy wykonywano, tym wyraźniej wychodziło na jaw, że przedsięwzięcie tej skali nie mogło być dziełem przypadku ani spontanicznej decyzji jednego kapitana.
Pewnego chłodnego poranka, gdy mgła jeszcze unosiła się nad zatoką Tirion, do portu wpłynął niewielki, smukły bryg pod obcą banderą. Na jego burcie widniał znak, który część bardziej oczytanych urzędników rozpoznała natychmiast - emblemat Ligi Morskiej i Kolonialnej.
Wieść rozeszła się błyskawicznie. Jeszcze tego samego dnia w dawnej sali obrad ratusza, gdzie kilka dni wcześniej debatowano o przyszłości kraju, pojawiła się delegacja Ligi. Na jej czele stał wysoki, siwiejący mężczyzna o chłodnym spojrzeniu i nienagannej manierze. Przedstawił się krótko - Komisarz Albrecht Rehn, Liga Morska i Kolonialna.
Wraz z nim przybyli kartografowie, ekonomiści i inżynierowie - ludzie, którzy nie wyglądali na odkrywców, lecz raczej na tych, którzy przychodzą po odkryciu, by nadać mu strukturę… i wartość.
Już pierwsze słowa Rehna rozwiały wszelkie wątpliwości co do charakteru wyprawy galeonu Aleksander van der Egval.
- Nie znaleźli się tu państwo przypadkiem - oznajmił spokojnie. - Rejs został zaplanowany, sfinansowany i zabezpieczony logistycznie przy udziale Ligi. Winkulijska Kompania Patodeweloperska była jedynie wykonawcą… projektu pilotażowego. Okazało się, że Liga od dawna interesowała się opustoszałymi terenami dawnego Elderlandu. Raporty o wyludnieniu, porzuconej infrastrukturze i niejasnym statusie politycznym regionu uczyniły z Tanquetil idealny cel - miejsce, gdzie można było stworzyć nowe państwo niemal od zera, bez natychmiastowej ingerencji wielkich potęg mikroświata. Rehn rozwinął mapy na stole.
- Proponujemy układ - kontynuował. - Liga zapewni wsparcie administracyjne, finansowe i technologiczne. Odbudujemy porty, uruchomimy szlaki handlowe, zabezpieczymy granice morskie i pomożemy w uzyskaniu międzynarodowego uznania. W zamian…
Tu zawiesił głos na moment, jakby dla efektu.
-…otrzymamy koncesje.
Nie chodziło jedynie o dostęp do portów. Liga żądała prawa do zarządzania kluczowymi obszarami gospodarczymi: nadbrzeżnymi strefami inwestycyjnymi, eksploatacją surowców, a nawet częściową kontrolą nad planowaniem przestrzennym - co szczególnie zainteresowało winkulijskich deweloperów. Dyskusja była burzliwa. Część członków Tymczasowej Administracji widziała w tym szansę - bez Ligi rozwój kraju mógłby zająć dekady, a zagrożenie ze strony Dreamlandu wciąż wisiało nad nimi jak cień. Inni ostrzegali, że Tanquetil może stać się jedynie fasadą - państwem zależnym, zarządzanym zza kulis przez potężną organizację handlową.
Winkulijczycy, pragmatyczni jak zawsze, szybko zaczęli kalkulować. Koncesje oznaczały zyski, a zyski - rozwój. Już pojawiły się pierwsze projekty: luksusowe osiedla na klifach, port jachtowy w dawnej dzielnicy przemysłowej, a nawet eksperymentalne farmy hodowli glizdy kalifornijskiej na obrzeżach miasta. Ostatecznie, po trzech dniach negocjacji, podpisano porozumienie.
Liga Morska i Kolonialna uznała Tymczasową Administrację OBPP Tanquetil jako legalną władzę terytorium i zobowiązała się do jej wsparcia. W zamian otrzymała szerokie koncesje gospodarcze oraz prawo do utrzymywania stałej obecności administracyjnej w Tirion.
Artur Kardacz von Hohenburg
Pierwszy Lord Admiralicji LMiK
ODPOWIEDZ

Wróć do „Kolonie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość