Kościół Ręki Boga

Moderator: Victorio Marcos

Awatar użytkownika
Victorio Marcos Stempel
Posty: 277
Rejestracja: 23 lut 2025, 19:03
Lokalizacja: Mikroświat
Kontakt:

OBYWATEL

Re: Kościół Ręki Boga

Post autor: Victorio Marcos »

W dzisiejszym dniu Kościół Ręki Boga obchodzi szczególne święto:

Narodziny Diego Armando Maradony

Obrazek

30 października 1960 roku o godzinie 7:05 w Szpitalu Międzystrefowym Evita w Lanús Oeste urodził się Diego Armando Maradona. Był czwartym dzieckiem pary, po trzech siostrach: Anie Maríi, Ricie (Kitty), Elsie (Lili) i Marii Rosie (Mary). Później na świat przyszło jeszcze troje rodzeństwa: Raúl (Lalo), Hugo (Turco) i Claudia (Cali).

„Diego najłatwiej było urodzić. Tańczyłam całą noc 29. Kiedy wysiadłam z taksówki przy wejściu do polikliniki Lanús, na ziemi leżała gwiazda z pereł. Przyszłam do szpitala z naturalnymi bólami porodowymi i o 7:05 rano 30 października 1960 roku na świat przyszedł „Pelusa”. I spójrzcie, jak się to potoczyło – lekarze i pielęgniarki byli tak szczęśliwi, że zaczęli krzyczeć „Goal!”. Krzyczeli „Goal!”, jakby wiedzieli, co się stanie. Lekarze i pielęgniarki patrzyli na siebie i mówili… „To prawdziwy mężczyzna, sam muskuł. Gratulacje, pani Maradona”.

Przydomek „Pelusa” nadano mu już przy narodzinach, ponieważ, jak głosi historia, Diego urodził się z bujną czupryną na całym ciele, którą zachował do końca życia.

„Jedenaście dziewczynek urodziło się w nocy. Mój syn przerwał tę passę i cóż za zbieg okoliczności, że stało się to w niedzielę. W wieku dziesięciu miesięcy chodził już i uwielbiał grać w piłkę”. Słowa Doñi Toty.

Wśród pastwisk Fiorito, dróg gruntowych, powodzi i braku prądu, Don Diego i Doña Tota wychowali Diego w domu znajdującym się przy ulicy Azamor 523 (dziś ma on zostać uznany za argentyńskie dziedzictwo historyczne).

„W tym domu z blachy i drewna nie było nic zbędnego. Przy wejściu było druciane ogrodzenie, potem ziemne podwórko, a kilka metrów dalej dom. Miał jadalnię i dwie sypialnie. Po prawej pokój rodziców. Po lewej, nie więcej niż dwa metry na dwa, pokój rodzeństwa…” – wspomina Diego.
(-) Victorio Diego Marcos
El Papa Kościoła Ręki Boga
Awatar użytkownika
Victorio Marcos Stempel
Posty: 277
Rejestracja: 23 lut 2025, 19:03
Lokalizacja: Mikroświat
Kontakt:

OBYWATEL

Re: Kościół Ręki Boga

Post autor: Victorio Marcos »

Witajcie Kochani!
W jednym z poprzednich postów pisałem, że KRB został sponsorem drużyny piłkarskiej.
Otóż, występująca w rozgrywkach Pro League, Maradoniana idzie jak burza! W poprzednim sezonie wygrała zmagania w 6 dywizji, natomiast w obecnym, zapewniła sobie awans do 4 dywizji już na 2 kolejki przed zakończeniem rozgrywek. Przed rozpoczęciem sezonu spodziewałem się raczej ciężkiej walki o utrzymanie, a tu taka niespodzianka :)
Jak widać, D10S czuwa nad swoją drużyną ;)

No i jeszcze muszę wspomnieć o jeszczę jednym zdarzeniu, kwalifikującym się do miana cudu, jakie miało miejsce w Lidze Królewskiej:
Prowadzone prze zemnie Budapesti TC uratowało swój ligowy byt w Dywizji Złotej, dosłownie rzutem na taśmę w ostatniej kolejce ligowej. Po przedostatniej serii spotkań, nad kreska był Zielnybor z 14 pkt, przed Ajaxem 13 pkt i BTC 12 pkt. Tylko zwycięstwo nad Biomasą oraz równoczesne potknięcia rywali, dawało Budapeszteńczykom szanse na utrzymanie. No i stało się! D10S był łaskawy i miłosierny dla BTC, które łatwo uporało się z Biomasą 3-1, natomiast Zielnybor uległ Rotatorulowi 2-3 a Ajax zaledwie zremisował z ostatnim w tabeli Cosmosem 1-1.

Dziękujemy Ci, Diego!
Obrazek
(-) Victorio Diego Marcos
El Papa Kościoła Ręki Boga
Awatar użytkownika
Victorio Marcos Stempel
Posty: 277
Rejestracja: 23 lut 2025, 19:03
Lokalizacja: Mikroświat
Kontakt:

OBYWATEL

Re: Kościół Ręki Boga

Post autor: Victorio Marcos »

Obrazek

Dzieciństwo Diego Maradony 1963-1968

Wczesne życie Diego i jego pierwsze spotkanie z piłką.

Dzieciństwo Diego Maradony nie było łatwe, ale zawsze udawało mu się być szczęśliwym. Niewiele mu do tego brakowało; szczęście znajdował we wszystkim, co toczyło się po podłodze.
Diego po raz pierwszy zakochał się w piłce nożnej 30 października 1963 roku, w dniu swoich trzecich urodzin. Podarował mu ją jego kuzyn Beto Zárate.
„Pierwsza piłka, jaką kiedykolwiek miałem, była najpiękniejszym prezentem, jaki kiedykolwiek dostałem: dał mi ją mój kuzyn Beto, Beto Zárate, syn cioci Neny. To była skórzana piłka numer jeden: miałem trzy lata i spałem, tuląc ją całą noc” – mówi Maradona w swojej biografii.
Ta skórzana piłka była nieodłącznym towarzyszem jego dzieciństwa, a kiedy jej nie miał pod ręką, improwizował. Kiedy Doña Tota, jego matka, wysyłała go po sprawunki lub zakupy, Diego czuł potrzebę kopnięcia czegoś. Piłka byłaby najlepsza, ale nie musiała; mogła to być pomarańcza, zmięte papierowe kulki, a nawet po prostu szmatka przewiązana sznurkiem.
Od trzeciego roku życia, jego życie związało się z tym, co było jego najlepszym przyjacielem do samego końca – nierozerwalną, zdrową, czystą więzią… z piłką.
Diego wciąż się rozwijał, podobnie jak jego miłość do piłki nożnej. To była jego codzienność, jedyne hobby. „Jeśli staruszkowie nas szukali, wiedzieli, gdzie nas znaleźć. Byliśmy tam, biegnąc za piłką” – mawiał.
W pobliżu jego domu znajdowało się kilka pól, na których rosła nie trawa, lecz ziemia i błoto. To tam nauczył się dryblować. „Kiedy zaczęliśmy biegać, wzbiło się tyle kurzu, że wydawało się, jakbyśmy grali na Wembley we mgle” – mawiał Diego.
Pomimo panującej wówczas biedy, żaden z braci Maradony nigdy nie cierpiał głodu. Diego Senior, zwany przez przyjaciół „Chitoro”, wychodził z domu przed świtem, by pracować w fabryce kruszenia kości Tritumol, gdzie jego zarobki często nie wystarczały na przeżycie.
W 1969 roku, mając zaledwie 9 lat, Diego zaczął zacieśniać swoją znajomość z piłką nożną, gdy wziął udział w testach do młodzieżowej drużyny Argentinos Juniors, Los Cebollitas.

cdn.
(-) Victorio Diego Marcos
El Papa Kościoła Ręki Boga
ODPOWIEDZ

Wróć do „Ciudad Bolivar”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość